"Niespodziewane konsekwencje". Tusk ostrzega przed skutkami wojny
- Zrobimy wszystko w Polsce i Europie żeby to, co wpływa na wysokie ceny energii, ograniczyć, ale wojna może przynieść niespodziewane konsekwencje - przyznał premier Donald Tusk po szczycie w Brukseli.
Szef polskiego rządu podczas konferencji prasowej zorganizowanej na pokładzie samolotu, przyznał, że podczas szczytu w Brukseli pojawił się temat rosnących cen gazu.
- Ostatnie ataki na Katar spowodowały, że zagrożona jest podaż gazu na poziomie 10-15 proc. katarskiej podaży, a Katar jest odpowiedziany za 80 proc. całej podaży gazu - przyznał Tusk. - Chodzi mi o to, żebyśmy nie mieli złudzenia, że nasze decyzje na 100 proc. będą miały wpływ na ceny energii, bo równocześnie toczy się wojna ze wszystkimi fatalnymi jej konsekwencjami - dodał.
Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466tys. w 3 miesiące
U nas na stacjach nie jest jeszcze najgorzej, ale jest ciężko z perspektywy klienta. Mowie o tym z odpowiedzialną ostrożnością: zrobimy wszystko w Polsce i Europie żeby to, co wpływa na wysokie ceny energii, ograniczyć, ale wojna może przynieść niespodziewane konsekwencje - oświadczył premier.
Od ataku USA i Izraela na Iran ceny gazu na holenderskiej giełdzie TTF poszły mocno w górę. Jeszcze 27 lutego, dzień przed rozpoczęciem ataku, było to niecałe 32 euro za megawatogodzinę. Już 4 marca było to 54 euro. Niecałe 61 euro - poziom, na którym znalazły się ceny gazu w czwartek po południu, to najwyższa cena od początku trwania obecnego konfliktu na Bliskim Wschodzie. I najwyższa od ponad dwóch lat.
Iran zaatakował w środę najważniejszą instalację gazową Kataru, Ras Laffan, powodując straty w dostawach energii na kilka kolejnych lat. Było to odwetem za izraelskie ataki na złoże gazu South Pars. Prezes QatarEnergy powiedział Reutersowi, że irańskie ataki pozbawiły Katar 17 proc. zdolności eksportowej skroplonego gazu ziemnego (LNG), powodując straty szacowane na 20 mld dol. rocznie i zagrażając dostawom do Europy i Azji.
Wojna, która trwa już trzy tygodnie, pochłonęła ponad 4.200 ofiar w całym regionie i doprowadziła do niemal całkowitego paraliżu żeglugi przez strategiczną cieśninę Ormuz - punkt krytyczny dla około jednej piątej światowego przepływu ropy naftowej i LNG. Ataki Iranu na kluczowe obiekty energetyczne osłabły po osiągnięciu szczytu na początku tego tygodnia, przyczyniając się do spadku cen ropy po osiągnięciu prawie czteroletniego maksimum.