Ogromna zmiana w ciągu kilku godzin. Oto co się stało z cenami gazu
Ceny gazu na holenderskiej giełdzie TTF, będącej wyznacznikiem dla całej Europy, spadły w czwartek z poziomu 72 euro, na którym były rano, do niecałych 61 euro na zamknięciu handlu.
W czwartek o godzinie 17, czyli na zamknięciu handlu na TTF, cena kontraktów na gaz z dostawami na kwiecień wynosiła 60,99 euro za megawatogodzinę. W środę na zamknięciu sięgała 54,66 euro, ale już w czwartek na otwarciu (o godzinie 7 rano) wzrosła aż do poziomu 72 euro.
Od ataku USA i Izraela na Iran ceny gazu na holenderskiej giełdzie TTF poszły mocno w górę. Jeszcze 27 lutego, dzień przed rozpoczęciem ataku, było to niecałe 32 euro za megawatogodzinę. Już 4 marca było to 54 euro. Niecałe 61 euro - poziom, na którym znalazły się ceny gazu w czwartek po południu, to najwyższa cena od początku trwania obecnego konfliktu na Bliskim Wschodzie. I najwyższa od ponad dwóch lat.
Wciąż jednak niższa niż w czasie kryzysu energetycznego wywołanego inwazją Rosji na Ukrainę, gdy ceny gazu przekraczały 200 euro, a nawet ocierały się o 300 euro.
Nie ma telefonu komórkowego. Kieruje majątkiem wartym 600 mln zł
Bloomberg wskazuje, że wzrost cen gazu, do jakiego doszło w czwartek na otwarciu handlu, wiązał się z atakami Iranu na instalacje gazowe w regionie. Jak zauważają maklerzy, cytowani przez agencję, poziom cen ropy także utrzymuje się na wysokim poziomie.
Iran odpowiada na atak
W środę w wyniku irańskiego ataku na najważniejszą instalację gazową Kataru - Ras Laffan - wybuchł pożar, który spowodował "znaczne szkody", jak podały władze katarskie. Obiekt, należący do QatarEnergy, zapewnia około jednej piątej globalnego zaopatrzenia w skroplony gaz ziemny (LNG). W 2025 roku QatarEnergy wyeksportował 80,97 mln ton LNG.
Prezes QatarEnergy Saad al-Kaabi, cytowany przez agencję Reutera, powiedział, że irańskie ataki zniszczyły 17 proc. katarskiego potencjału eksportowego LNG, powodując roczne szkody szacowane na 20 mld dol. z tytułu utraconego dochodu i zagrażając dostawom do Europy i Azji.
Prócz Kataru, Iran zaatakował też instalacje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jak przekazały lokalne władze, praca terminala gazowego Habshan w emiracie Abu Zabi w ZEA została zawieszona, gdy w okolicy spadły odłamki pocisku, który został przechwycony przez obronę powietrzną ZEA.
W czwartek, jak przekazała AFP, Iran zaatakował także dwie rafinerie należące do Kuwejckiej Narodowej Spółki Naftowej (KNPC) oraz zakład przetwórstwa ropy naftowej w Janbu w Arabii Saudyjskiej.
Te ataki były odpowiedzią na izraelski atak, w wyniku którego w głównym irańskim zakładzie gazowym, położonym w Bandar Kangan nad Zatoką Perską, doszło w środę do pożaru. Znajdujące się tam złoża South Pars/North Dome to największe znane złoże gazu na świecie, dzielone przez Iran z Katarem. Dostarcza ono około 70 proc. gazu ziemnego zużywanego przez Iran, który eksploatuje je od końca lat 90. XX wieku.
Źródło: TTF, PAP