Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PRC
|
aktualizacja

NIK skontrolował parki narodowe. Izba zawiadomiła prokuraturę

10
Podziel się:

Naczelna Izba Kontroli dopatrzyła się poważnych nieprawidłowości przy dzierżawie gruntów rolnych w parkach narodowych.

NIK skontrolował parki narodowe. Izba zawiadomiła prokuraturę
W przypadku Biebrzańskiego Parku Narodowego prokuratura wszczęła śledztwo (Getty Images, Andrea Innocenti, REDA&CO, Universal Images Group)

W sześciu na siedem skontrolowanych Parków Narodowych dzierżawa gruntów budziła zastrzeżenia Naczelnej Izby Kontroli.

Niezgodny z prawem wybór dzierżawców, naruszanie zasad równego dostępu do udziału w przetargu oraz jawności i jednolitości postępowania, a także niezapewnienie najkorzystniejszego wyniku przetargu – wylicza nieprawidłowości NIK.

Mało tego, w sprawie przetargu w Biebrzańskim Parku Narodowym z 2018 r. Izba skierowała zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a prokuratura wszczęła śledztwo.

Zobacz także: Bawoły w niebezpieczeństwie. Niezwykłe nagranie z Parku Krugera:

Kontrola pokazała także sporadyczną i nieefektywną współpracę między Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa a parkami narodowymi. Chodzi o wymianę informacji w kwestii dopłat do dzierżawionych w tych parkach gruntów rolnych.

Jak wyjaśnia NIK, w efekcie mogło dochodzić do sytuacji, w których rolnicy wykorzystujący grunty bez umowy nie płacili czynszów, ale ubiegali się o dopłaty w ARiMR. NIK nazwał ten proceder agropiractwem.

Izba podaje konkretne przykłady. Wśród kontrolowanych parków, najwięcej takich przypadków wykryły służby Biebrzańskiego PN. Okazało się, że do dopłat zgłoszonych było około 800 działek o łącznej powierzchni prawie 2,8 tys. ha użytkowanych bez umowy.

Inny przykład? "W Parku Narodowym "Ujście Warty" Izba zidentyfikowała podmioty, którym w latach 2015-2019 Agencja przyznała w sumie ponad 15 mln zł takich dopłat. Zlikwidowanie tego procederu ma zapewnić zmiana przepisów, do której doszło w ubiegłym roku" - zauważa NIK.

Z kolei firma, która zawarła umowę z Kampinoskim Parkiem nie zapłaciła za 2015 r. ponad 327 tys. zł. Administracja parku ostatecznie zerwała umowę i rozpoczęła dochodzenie należności na drodze postępowania sądowego, a następnie egzekucyjnego. Po bezskutecznej egzekucji komorniczej w styczniu 2018 r. sprawa trafiła do sądu, a rok później do prokuratury.

Jak informuje Izba, w Polsce utworzono 23 parki narodowe. W latach 2015-2019 Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wypłaciła w sumie niemal 412,5 mln zł wsparcia finansowego do gruntów rolnych położonych na obszarach wszystkich tych parków narodowych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(10)
nie ważne
rok temu
Nie rozumiem tego, że parki dopuszczają do procederu pozaumownego użytkowania a kiedy można zidentyfikować nielegalnych użytkowników nie roszczą sobie zwrotu pieniędzy. Mało tego na zgłoszonych obszarach nie widać wykonanych zabiegów ochronnych a przechodzą pomyślnie kontrolę ARMiR. Zastanawiam się dlaczego po wykazaniu takich zaniedbań...dodatkowo widoczne jak na dłoni działanie na szkodę parku ze strony dyrektorów ci nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. Czy milionowe straty to tylko drobne wobec których powinniśmy odpuścić żądania zadośćuczynienia. Dla mnie to kolejny wskaźnik rodem "Państwa z Kartonu". Potrzebni są prawdziwi managerowie zarządzający parkami a nie nieudacznicy wiecznie generujący straty.
Gratki
rok temu
Złodziejstwo...w Ujściu Warty zidentyfikowano osoby i firmy którym nielegalnie udało się wyłudzić 15 milionów złotych bez wykonywania koszenia. Pomimo prawa wystąpienia przez dyrektora parku o zadośćuczynienie strat ten nawet nie pofatygował się wytoczyć sprawy o zwrot pieniędzy... To dopiero dobry wujek.
Wkurzony
rok temu
Ludzie powiadają że co niektórzy uprawiali agropiractwie wspólnie z dyrektorami...taka kasa nie śmierdzi.
Wkurzony
rok temu
Czy aby na pewno dyrektorzy Parków nie wiedzieli o agropiractwie? Jakim cudem jeśli ARMIR przeprowadzając kontrolę musi na terenie parku musi wystąpić o zgodę na wjazd. Dlaczego konsekwencje poniósł tylko dyrektor biebrzańskiego parku? 15 milionów w strat na obszarze parku o powierzchni mniejszej niż 10000 ja to poważna sprawa.
asd
rok temu
To już nie parki po takich wyczynach. Czy ci Pis owcy muszą wszystko zniszczyć niema dla nich prócz kasy nic świętego. Długo się nie pozbieramy po rządach hołoty politycznej.