Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Anna Zaleska
|

NIK skontrolowała państwowe hodowle koni. Średnia cena konia arabskiego spadła ze 104 tys. zł do 24 tys. zł

157
Podziel się:

Hodowla koni w państwowych spółkach stała się deficytowa. Średnia cena konia w najbardziej znanych stadninach - Janowie Podlaskim, Michałowie i Białce - spadła w trzy lata ze 104 tys. zł (2015) do 23,8 tys. zł (2018). Tylko przez dwa lata (2016-2018) Janów i Michałów miały po 4 prezesów. NIK przedstawiła ustalenia po kontroli dziewięciu stadnin.

NIK skontrolowała państwowe hodowle koni. Średnia cena konia arabskiego spadła ze 104 tys. zł do 24 tys. zł
(PAP, Wojtek Jargiło)

Co ciekawe NIK w komunikacie stwierdza, że choć karuzela kadrowa m.in. w Janowie Podlaskim i Michałowie "nie sprzyjała jakości zarządzania", to sytuacja finansowa spółek hodowli koni uległa pogorszeniu, przede wszystkim z powodu "czynników od nich niezależnych, w tym uzyskiwania niższych przychodów ze sprzedaży koni". Tymczasem komentatorzy argumentują, że gorsze wyniki sprzedaży koni z najbardziej znanego Janowa Podlaskiego (gdzie odbywa się też najbardziej znana aukcja Pride of Poland) są efektem złego gospodarowania w stadninie i jej "upadku" po zmianach szefostwa, co rozpoczęło się w 2016 roku.

- Zmniejszenie średniej ceny za konie sprzedane przez spółki spowodowane było przede wszystkim rekordowym wynikiem ze sprzedaży koni w 2015 r. oraz mniejszym popytem w latach późniejszych na konie arabskie czystej krwi - diagnozuje z kolei NIK. Wpływ na wyniki finansowe z hodowli koni - jak czytamy w komunikacie - miały przede wszystkim takie czynniki jak sytuacja na rynku koni użytkowych i sportowych, zmniejszenie zainteresowania na rynku koni arabskich czystej krwi oraz zmniejszające się zapotrzebowanie na ogiery reproduktory.

W latach 2015 - 2018 systematycznie spadały ceny koni. Średnia cena w kontrolowanych spółkach wyniosła 29,4 tys. zł. Średnia cena za sprzedanego konia w trzech spółkach zajmujących się głównie hodowlą koni arabskich czystej krwi - w Michałowie, Janowie Podlaskim i Białce - uległa zmniejszeniu ze 104 tys. zł z 2015 r. do 23,8 tys. zł w 2018 r.

Zobacz także: Dodatek solidarnościowy. Młodzi ponieśli największy koszt kryzysu covidowego

NIK wskazuje, że przychody z hodowli konie nie pokrywają wszystkich kosztów tej działalności (ujemny wynik z hodowli koni za 2015 r. wyniósł nieco ponad 10 mln zł, za 2016 r. - prawie 13 mln zł, za 2017 r. - 14,5 mln zł a za 2018 r nieco ponad 17 mln zł). Jeśli był zysk, to dzięki wynikom sprzedaży koni na aukcjach organizowanych w Janowie Podlaskim. Na przykad przychody ze sprzedaży koni arabskich w 2015 r. (1,4 mln euro za klacz Pepita dla SK Janów Podlaski oraz 625 tys. euro za klacz Pistoria dla SK Michałów) pokryły straty poniesione w 2015 r. na pozostałej działalności w wysokości 2 mln 680 tys. zł (SK Janów Podlaski) i 263 tys. zł (SK Michałów).

Izba dodaje, że stadniny często utrzymywały się z innych działalności takich, jak hodowla bydła, produkcja mleka, uprawy, ale przestało to przynosić efekty. - Wpływ na to miała susza z lat 2018 i 2019 r. oraz zmniejszenie płatności bezpośrednich w ramach Wspólnej Polityki Rolnej - diagnozuje Izba.

- W związku z tym, zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, należy na nowo zdefiniować kierunki i cele hodowli spółek o szczególnym znaczeniu dla gospodarki narodowej, w tym rozważyć zmianę statusu prawnego spółek hodowli koni, biorąc pod uwagę ich strategiczne znaczenie w zakresie zachowania polskiej specyfiki hodowli koni - czytamy w komunikacie.

NIK stwierdziła nieprawidłowości dotyczące sprzedaży koni (trzy spółki) oraz dzierżawy zwierząt (m.in. w Janowie Podlaskim i Nowych Jankowicach). - Zdaniem NIK przyczyną wystąpienia nieprawidłowości w zakresie dzierżaw był niewłaściwy nadzór zarządów spółek oraz nieokreślenie przez Agencję Nieruchomości Rolnych / Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa ogólnych zasad dzierżawy koni - napisano w komunikacie.

Izba alarmuje, że działania podejmowane przez ANR/KOWR oraz zarządy spółek w celu poprawy sytuacji ekonomiczno-finansowej okazały się niewystarczające, a trudna kondycja finansowa w większości stadnin koni i stad ogierów może spowodować zagrożenie dla dalszego funkcjonowania spółek w obecnej formie organizacyjnej.

- Bez wątpienia na sytuację miała wpływ częstotliwość zmian składów organów zarządzających spółek. W ocenie NIK nie sprzyjało to ciągłości i jakości zarządzania - podkreślono w komunikacie.

NIK wyliczyła też, że w latach 2016-2018 stadniny w Janowie Podlaskim i Michałowie miały po 4 prezesów każda. Ogółem w latach 2015-2019 odwołanych zostało 43 członków zarządów 14 spółek hodowli koni, w tym 21 odwołanych członków zarządu nie otrzymało absolutorium z wykonania obowiązków. W okresie tym powołano 41 członków zarządu, w tym jako pełniących obowiązki prezesa zarządu powołano 31 osób, a 10 członków zarządu wyłonionych zostało spośród kandydatów, którzy zgłosili się w trybie postępowania kwalifikacyjnego.

Kontrolując działalność spółek NIK stwierdziła, że na ogół zapewniły one prawidłowe warunki weterynaryjne oraz utrzymania koni.

Państwowa hodowla koni w Polsce jest prowadzona w 20 spółkach; dla 13 jest to działalność podstawowa. W spółkach nadzorowanych przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (a dawniej przez Agencję Nieruchomości Rolnych) hodowane są konie dziewięciu ras. NIK skontrolowała KOWR oraz dziewięć spółek hodowli koni (w Janowie Podlaskim, Michałowie, Gładyszowie, Nowych Jankowicach, Dobrzyniewie, Iwnie, Prudniku, Książu i Białce). Kontrola objęła okres od 1 stycznia 2015 r. do 31 grudnia 2019 r.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(157)
podatnik
2 lata temu
Brawo jurgiel! A teraz po doprowadzeniu stadnin do kryzysu finansowego śpi sobie w europarlamencie i kto za to odpowie?
POLAK
2 lata temu
Im się TO poprostu należy cytat p. SZYDŁO.
Gruzendig
2 lata temu
Jaki ten NIK miły w swoim raporcie... tylko lekko dał po główce, a winni są tylko trochę winni, bo winni są inni. Koniki staniały wszędzie (tylko, że bardziej niż na zachodzie). Kupno koników jest mniejsze (tylko, że u nas bardziej niż na zachodzie). Absolutnie nie ma w tym winy chamskiego przekrętu z podbijaniem ceny na pierwszej aukcji po przejęciu Janowa przez PiS. "Na ogół prawidłowe warunki weterynaryjne" - jakie to śliczne, ukrywające wiele zdanie. Konie bez paszportów (a więc o obniżonej wartości handlowej), konie bez przycinanych kopyt, co prowadzi do skrzywienia nóg (niższa cena, nie do zawodów), konie i bydło w brudnych stajniach, z brudną karmą, bez przeglądów weta... Faktycznie, winni są na zewnątrz. Przecież to nie ci biedni prezesi z politycznego nadania PiSu...
spojrzenie z ...
2 lata temu
No tak zbyt łagodnie ich pogłaskali po głowach .A to sucho było ,, to nie ma mleka ,,a to cena koni spadła ,, średnia ,, to nie ma kasy .Wszystko dobrze tylko kasy brak ? No koszty rosły ale reszta jest ok no jakoś nie udawało się !!!!!!. Oddajcie w prywatne ręce z pakietem kontrolnym i zobaczymy czy nie będzie zysku i sukcesu czy nie będzie karuzeli prezesów członków zarządów , rad nadzorczych i innych dziwnych nadbudówek nie produkcyjnych
Toja
2 lata temu
Ni mamy Pis..te podejście do tematu. JAK ZWYKLE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
...
Następna strona