Nocna prohibicja w Warszawie. Radni zagłosowali
Rada Warszawy niemal jednomyślnie przyjęła uchwałę o wprowadzeniu nocnej prohibicji na terenie całego miasta. Zakaz sprzedaży alkoholu ma obowiązywać w sklepach i na stacjach paliw w godzinach 22-6. Projekt poparły wszystkie stołeczne dzielnice.
Radni byli praktycznie jednomyślni i 57 głosami za, przy dwóch przeciw (radni PiS), przyjęli projekt wprowadzający nocną prohibicję na terenie całej Warszawy. Wprowadzanie nocnej prohibicji w Warszawie przeszło długą drogę, którą zapoczątkował projekt uchwały, zaproponowany przez Miasto Jest Nasze.
Nocny zakaz sprzedaży alkoholu w Warszawie
Podczas sesji rady Warszawy w lutym radni również niemal jednogłośnie przyjęli projekt uchwały w sprawie wystąpienia do dzielnic o opinię w kwestii wprowadzenia nocnej prohibicji w całym mieście.
Do 13 dzielnic, które poparły projekt, w środę dołączyło pięć kolejnych: Śródmieście, Wesoła, Wilanów, Wawer i Żoliborz.
Nocna prohibicja w Warszawie. "Policjanci odczuli ulgę"
Radni Śródmieścia byli jednomyślni – 21 głosów za, tak samo jak radni Wesołej – za 16 radnych, radni Wilanowa – 21 głosów za. 19 radnych Wawra było za, dwie osoby wstrzymały się od głosu. Radni Żoliborza poparli projekt – 16 głosowało za, jedna osoba była przeciw, jedna wstrzymała się od głosu.
Dzielnicowi radni wyrazili też pozytywną opinię na temat zmniejszenia limitu zezwoleń na sprzedaż alkoholu. Projekt uchwały zakłada zmniejszenie limitu zezwoleń w detalu (sklepy) o 310 i zwiększa limit w gastronomii o 20, co w sumie powoduje zmniejszenie łącznego limitu zezwoleń o 290.
Radni pięciu dzielnic dołączyli do kolegów z innych rad dzielnicowych i również wyrazili pozytywną opinię. 12 śródmiejskich radnych było za, 8 przeciw, 1 osoba wstrzymała się od głosu. Radni Wilanowa byli jednomyślni w tej kwestii – 21 głosów za, tak jak radni Wesołej – 16 głosów za. 18 radnych było za, jedna osoba przeciw i jeden radny wstrzymał się od głosu. Głosy podzieliły się również na Żoliborzu – 10 radnych było za, dwóch przeciw, pięciu wstrzymało się od głosu.
W sierpniu dzielnice wyrażały opinię na temat wprowadzenia pilotażu nocnej prohibicji na terenie dwóch dzielnic: Śródmieścia i Pragi-Północ. Spośród 18 dzielnic tylko cztery były za: Praga-Północ, Bielany, Ochota i Śródmieście. W pozostałych, głosami w większości radnych Koalicji Obywatelskiej, projekt był opiniowany negatywnie.
Radni opozycyjni zarzucali radnym KO, że głosują tak, jak chce szef warszawskich struktur partyjnych. Gdy był przeciw, większość klubowych radnych głosowała przeciw, gdy zmienił zdanie, oni też zmienili zdanie.
Dzielnicowi radni KO wyjaśniali, że zmienili zdanie, gdyż dane, które spłynęły z pilotażu, pokazują, że wprowadzenie zakazu zwiększyło bezpieczeństwo Warszawiaków i poprawił się komfort życia mieszkańców. Również dyrektorzy SOR-ów odnotowali mniej zgłoszeń na oddziały ratunkowe. Wyjaśniali, że przekonały ich głosy mieszkańców, którzy chcą nocnej prohibicji. Argumentowali, że wprowadzenie nocnej prohibicji na terenie całego miasta ułatwi też pracę stołecznym policjantom, którzy odczuwają braki kadrowe.
Problem "małpek"
Radni wielu dzielnic poruszali temat tzw. małpek, czyli butelek wódki o małej pojemności 100–200 ml, które kupują osoby jadące rano do pracy, czyli w większości w godzinach, kiedy nocna prohibicja już nie obowiązuje. Podkreślali konieczność większej edukacji w tym zakresie.
Przeciwnicy wprowadzenia zakazu argumentowali, że jest to uderzenie w wolność mieszkańców, zwracali też uwagę na możliwość rozwoju sprzedaży alkoholu niewiadomego pochodzenia. Wprowadzanie nocnej prohibicji w Warszawie przeszło długą drogę, którą zapoczątkował projekt uchwały zaproponowany przez Miasto Jest Nasze.
Prezydent miasta Rafał Trzaskowski początkowo był przeciwny zakazowi, jednak zmienił zdanie i zaproponował swój projekt, w którym chciał wprowadzić zakaz na terenie całego miasta, a następnie wycofał się z tego pomysłu i zaproponował wprowadzenie pilotażowo nocnej prohibicji na terenie dwóch dzielnic: Śródmieścia i Pragi-Północ, który miał zacząć obowiązywać od 1 listopada 2025 roku.
Zakaz z jednym wyjątkiem
Zgodnie z projektem obecnej uchwały nocny zakaz sprzedaży alkoholu obowiązywałby na terenie całego miasta w godzinach 22–6 i dotyczyłby sklepów i stacji benzynowych. Zakaz nie będzie dotyczył sklepów w strefie wolnocłowej Lotniska Chopina.
Również od 1 czerwca nocna prohibicja zacznie obowiązywać w Płocku. Rok 2025 był rekordowy pod tym względem. Wówczas kilkanaście miast i gmin na Mazowszu wprowadziło bądź podjęło stosowne uchwały wprowadzające nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Rok wcześniej nocną prohibicję wprowadziły Ząbki.