Nowy rodzaj lasów w Polsce. Jest wyjaśnienie

Resort klimatu i środowiska planuje utworzenie tzw. lasów społecznych. To jedno z przedwyborczych zobowiązań MKiŚ. W programie "Onet Rano Finansowo" szefowa ministerstwa Paulina Hennig-Kloska przybliżyła szczegóły rozwiązania.

Paulina Hennig-KloskaPaulina Hennig-Kloska
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Paweł Gospodarczyk

Wyznaczenie tzw. lasów społecznych - jak informowała wcześniej szefowa MKiŚ - to drugi krok w celu zwiększenia ochrony lasów w Polsce, po styczniowym moratorium, które ograniczyło wycinkę w 10 lokalizacjach. Lasy społeczne mają powstać w 14 lokalizacjach, to: Gdańsk, Gdynia, Sopot, Bydgoszcz, Toruń, Szczecin, Poznań, Łódź, Warszawa, Katowice i Bielsko-Biała, Kraków, Wrocław i Kielce.

Lasy społeczne w Polsce

Lokalizacje te mają stanowić bazę, nad którą mają pracować zespoły konsultacyjne złożone m.in. z przedstawicieli lokalnych społeczności, przedstawicieli Lasów Państwowych, przemysłu drzewnego i organizacji pozarządowych. Zespoły te mają wyznaczyć obszary tzw. lasów społecznych do końca października.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Niebezpieczne pożary w Chorwacji. Turyści spakowani do ewakuacji

Chodzi o objęcie 20 proc. lasów w Polsce szczególną ochroną, mając na celu przede wszystkim ograniczenie wycinki drzew. Paulina Henning-Kloska w programie "Onet Rano Finansowo" podkreśliła, że to "deklaracja rozpisana na etapy i lata".

- Moratorium to pierwszy krok, który zwiększył ochronę terenów leśnych ważnych przyrodniczo. Dziś pracujemy nad trwałym zakorzenieniem tej ochrony w systemie zarządzania Lasami Państwowymi - zaznaczyła.

Pracujemy nad nową kategorią ochrony lasów ważnych w punktu widzenia społecznego w aglomeracjach. Pracujemy nad lasami społecznymi w 14 największych aglomeracjach, w których mieszka 14-15 mln obywateli i obywatelek. Właśnie tam społeczność lokalna z organizacjami pozarządowymi, zakładami usług leśnych i leśnikami tworzą wspólne plany, jakie tereny wokół Warszawy, Poznania, Trójmiasta, ale też na przykład Kielc czy Bielsko-Białej będą miały wzmocnioną ochronę - dodała Paulina Henning-Kloska.

Jak dodała, większa ochrona niektórych lasów nie skutkowałaby zakazem lub ograniczeniem aktywności na ich terenie.

Wybrane dla Ciebie