Kupujący w komfortowej sytuacji. "To zmienia sposób podejmowania decyzji"

Lipcowy Indeks Zmiany Tempa Sprzedaży wzrósł z - 0,09 do 0,26, a liczba firm spodziewających się spadku sprzedaży zmalała ponad trzykrotnie, większość badanych nadal mówi o stabilizacji, a przy rekordowo szerokiej ofercie i rosnącej liczbie mieszkań gotowych wynik sprzedażowy coraz mocniej zależy od atrakcyjnych promocji - podała Tabelaofert w raporcie.

Osiedle PTBS
Jakub Kaczmarczyk
budownictwo, mieszkalnictwo, mieszkania, osiedle, Pozna�, Pozna�skie Towarzystwo Budownictwa Spo�ecznego, PTBS, z lotu ptaka, zdj�cie z dronaDziś kupujący są w bardzo komfortowej sytuacji. Oferta jest wyjątkowo szeroka - oceniają eksperci
Źródło zdjęć: © PAP | Jakub Kaczmarczyk
Katarzyna Kalus

Jeszcze w czerwcu spadku sprzedaży spodziewało się 26,8 proc. badanych firm. W lipcu takiej odpowiedzi udzieliło już tylko 8,6 proc. deweloperów. Jednocześnie udział firm oczekujących wzrostu sprzedaży zwiększył się z 18,2 proc. do 34,4 proc.

Największa grupa nadal nie zakłada jednak gwałtownej zmiany sytuacji. Ponad połowa badanych, 55,3 proc., spodziewa się utrzymania sprzedaży na zbliżonym poziomie. Lipcowy odczyt pokazuje więc, że branża wyraźnie odsunęła od siebie scenariusz dalszego pogorszenia, ale nie zakłada jeszcze mocnego przyspieszenia rynku.


WIDEO
Skoro Polacy zarabiają więcej, to dlaczego uważają, że biednieją? Analityk odpowiada


Jak wskazano, odbicie indeksu nie oznacza też powrotu do poziomów największego optymizmu z drugiej połowy 2025 r. i początku 2026 r.

"Wynik 0,26 jest niemal identyczny jak w styczniu 2025 r., kiedy indeks wynosił 0,27. Deweloperzy wrócili więc do umiarkowanie pozytywnych oczekiwań, ale pozostają daleko od rekordowego odczytu 0,63 z sierpnia ubiegłego roku" - napisano.

Dziś kupujący są w bardzo komfortowej sytuacji. Oferta jest wyjątkowo szeroka, a coraz więcej mieszkań jest już gotowych, więc klient nie musi kupować wyłącznie rzutu czy wizualizacji. Może wejść do lokalu, zobaczyć jego układ i porównać go z konkurencyjnymi projektami. To zasadniczo zmienia sposób podejmowania decyzji - uważa Ewa Palus, główny analityk Tabelaofert.

W lipcu Indeks Zmiany Cen Mieszkań spadł do poziomu 0,00, co oznacza niemal pełną równowagę między firmami zakładającymi podwyżki i obniżki. Wzrostu cen spodziewa się 10,7 proc. deweloperów, a spadku 10,2 proc. Zdecydowana większość, 77,9 proc. badanych, przewiduje utrzymanie obecnych cenników.

Eksperci: rynek nie jest zamrożony, jest podzielony

"Tak wyrównany rozkład odpowiedzi pokazuje, że rynek nie ma dziś jednego kierunku cenowego. Decyzje będą zapadały punktowo - w zależności od lokalizacji, etapu inwestycji, poziomu sprzedaży i liczby gotowych mieszkań. W jednych projektach pojawi się przestrzeń do podwyżek, w innych konieczne będą rabaty lub korekty, ale w skali całego rynku najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje stabilizacja z dużą ilością promocji cenowych" - oceniono w raporcie.

"Lipcowy odczyt nie oznacza, że deweloperzy przestali myśleć o zmianach cen. Wręcz przeciwnie - w porównaniu z czerwcem zmalała grupa firm zakładających utrzymanie cenników, a przybyło zarówno tych, które spodziewają się podwyżek, jak i tych, które dopuszczają obniżki" - napisano.

W raporcie wskazano, że wzrostu cen oczekuje dziś 10,7 proc. badanych, a spadku 10,2 proc. Te niemal identyczne udziały sprowadziły Indeks Zmiany Cen Mieszkań do poziomu 0,00. Rynek nie jest więc zamrożony, tylko coraz bardziej podzielony - część firm widzi przestrzeń do podwyżek, a część przygotowuje się do korekt.

Wybrane dla Ciebie