Obiekt jądrowy w Natanz trafiony. "Nic nie wiadomo o uszkodzeniach"
Irański ambasador przy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Reza Nadżafi poinformował w poniedziałek, że w wyniku operacji wojskowych USA i Izraela trafiony został obiekt jądrowy w Natanz w środkowym Iranie.
"Wczoraj ponownie zaatakowali pokojowe, strzeżone obiekty jądrowe Iranu" – powiedział dziennikarzom cytowany przez Reutersa Nadżafi podczas spotkania Rady Gubernatorów MAEA.
Dodał, że twierdzenie, jakoby Iran chciał rozwinąć broń nuklearną, jest "kłamliwe".
Szef MAEA Rafael Grossi poinformował wcześniej w poniedziałek, że agencji nic nie wiadomo o ewentualnych uszkodzeniach obiektów jądrowych na terytorium Iranu. Zauważył, że jeśli dojedzie do uwolnienia substancji radioaktywnych, może być konieczne przeprowadzenie ewakuacji na dużą skalę.
Grossi zaapelował o powściągliwość w operacjach wojskowych w celu uniknięcia dalszej eskalacji oraz o powrót do dyplomacji i negocjacji.
Jeden z głównych kompleksów irańskiego programu nuklearnego
Ośrodek nuklearny w Natanz, ok. 230 km na południe od Teheranu, to jeden z głównych kompleksów irańskiego programu nuklearnego, służący do wzbogacania uranu. Składa się z kilku obiektów, w tym ogromnej podziemnej instalacji wzbogacania paliwa oraz naziemnej instalacji pilotażowego wzbogacania paliwa.
Informacja o istnieniu obiektu jądrowego w Natanz została ujawniona w 2002 roku przez opozycyjną organizację Narodowa Rada Irańskiego Ruchu Oporu.
W sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Zaatakowana została m.in. siedziba najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneia w Teheranie oraz irańskie cele wojskowe, w tym obiekty nuklearne. Iran w odpowiedzi zaatakował Izrael i amerykańskie bazy w kilku krajach regionu.