Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. PRC
|
aktualizacja

Odpady znalezione pod ziemią. 2 mln zł kary dla właściciela żwirowni w Sulęczynie

30
Podziel się:

Na terenie wyrobiska pod ziemią składowano nielegalnie co najmniej 25 tysięcy ton odpadów. Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska nałożył na właściciela żwirowni w Sulęczynie dwa miliony złotych kary.

Odpady znalezione pod ziemią. 2 mln zł kary dla właściciela żwirowni w Sulęczynie
Żwirownia w Sulęczynie (WIOŚ Gdańsk, WIOŚ Gdańsk)

"Na podstawie ustaleń kontroli działalności podmiotu z powiatu kartuskiego, polegającej na rekultywacji terenu wyrobiska żwirowni, Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska nałożył kary finansowe w łącznej wysokości 2 mln zł na podmiot odpowiedzialny" - podał z-ca Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska Radosław Rzepecki.

Zaznaczył, że na terenie wyrobiska zdeponowano nielegalnie co najmniej 25 tysięcy ton odpadów. Ponadto na około 1100 kartach przekazania odpadów wskazano, że odebrano odpad właściwy, a w rzeczywistości był to odpad, który nie mógł być tam składowany.

Dron i georadar w akcji

Kontrola na terenie żwirowni w powiecie kartuskim w gminie Sulęczyno została przeprowadzona w styczniu br. przez inspektorów WIOŚ, policję i prokuratora po anonimowej informacji, która wpłynęła do służb.

W ramach czynności zostały wykonane oględziny terenu, w tym za pomocą drona oraz georadaru, w celu ustalenia transportów odpadów użyto fotopułapek, zostały przeprowadzone przesłuchania osób, przeprowadzono analizę zapisów w systemie BDO – bazie danych odpadowych, pobrano również próbki odpadów, które zostały przebadane przez Centralne Laboratorium Badawcze GIOŚ - wyliczył Rzepecki.

W styczniu, po kontroli inspektorów WIOŚ, wicewojewoda pomorski Aleksander Jankowski, mówił, że na miejscu wykryto "worki z odzieżą nasączoną nieznanymi substancjami, styropian oraz odpady komunalne zmieszane z tym, co mogło być tam składowane".

Zastępca Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska Radosław Rzepecki wyjaśnił, że ta część żwirowni, z której wydobyto kruszywo powinna później zostać zrekultywowana - czyli zasypana mineralnym kruszywem. W tym przypadku "rekultywacja była dokonywana w sposób niewłaściwy poprzez zakopywanie odpadów komunalnych" - zaznaczył.

Posypały się kary

Na właściciela żwirowni została nałożona kara miliona złotych za prowadzenie ewidencji odpadów niezgodnie ze stanem rzeczywistym; pół miliona złotych musi zapłacić za gospodarowanie odpadami niezgodnie z posiadanym zezwoleniem na przetwarzanie odpadów, udzielonym decyzją Marszałka Województwa Pomorskiego; oraz pół miliona złotych za nieprowadzenie wizyjnego systemu kontroli miejsca magazynowania odpadów wbrew ustawie o odpadach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(30)
Chłop z Kaszu...
3 miesiące temu
W tym powiecie bardzo się pilnuje przesyrzegana przepisów i często kontroluje. Ciekawe jak jest w innych..
PROSTE!
3 miesiące temu
25.000 ton , to jest 1.000 TIRów po 25 ton każdy ! Chyba tylko głucho-niemy tego nie mógł zauważyć ! Takie kity to tylko .............NO !
tak się robi ...
3 miesiące temu
,,Przymnijmy, że w maju 2017 roku firma LJ Eco należąca do byłego wójta Piekoszowa Tadeusza D. otrzymała zgodę z Urzędu Miasta w Kielcach na urządzenie składowiska przy ulicy Krakowskiej. Ponad rok temu okazało się, że odpady są składowane niezgodnie z pozwoleniem.Okazało się też, że zgoda na składowanie odpadów zostało wydana z naruszeniem prawa, bo pracownik Urzędu Miasta się pomylił.,, Firma ogłosiła bankructwo.Miasto zapłaciło 5 mln.za utylizację .Kielce .
Bierzcie
3 miesiące temu
I jedzcie z tego wszyscy krewni i znajomi królika. A kto zapłaci za utylizację? Czyżby ten kto miał rację? Czyli MY NARÓD? A może lepiej ci którzy mieli z tego korzyść?
Instar Omnium
3 miesiące temu
W ciemno mogą jechać do każdej żwirowni
...
Następna strona