Notowania

Odszkodowania za hałas przy lotnisku. Resort: przez nowe przepisy porty zbankrutują

Mieszkańcy terenów przy samych lotniskach będą mogli ubiegać się o odszkodowanie za nadmierny hałas - to założenie projektu ustawy, którą przygotował Senat. Swoje poprawki wprowadził jednak resort infrastruktury - jak tłumaczy - w obawie przed bankructwem portów lotniczych. A to nie podoba się mieszkańcom.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Dom przy lotnisku to codzienny hałas - skarżą się mieszkańcy pobliskich miejscowości (Fot: Wojciech Strozyk/REPORTER)

Skargi mieszkańców przylotniskowych miejscowości trwają już od kilku lat. Po budowie portów domy i działki tuż obok nich znacznie straciły na wartości i nikt już tam się nie buduje. Ale są ci, którzy mieszkali tam przed powstaniem lotniska. I - jak pisze "Gazeta Wyborcza" - to właśnie oni domagają się odszkodowań.

Poprzednie przepisy zakładały, że o rekompensatę mogą ubiegać się przez dwa lata. Czyli mniej, niż trwa budowa lotniska.

Często więc mieszkańcy dowiadywali się, gdy było już "po ptakach". Krzywdzące przepisy zgłosili więc Rzecznikowi Praw Obywatelskich, a ten - do Trybunału Konstytucyjnego.

Trybunał w marcu 2018 roku uznał, że rzeczywiście przepisy są niezgodne z konstytucją. Dlatego Senat przygotował nowe. Zakładały one, że teraz termin wyniesie 5 lat od wystąpienia szkody dla nieruchomości oraz 3 lata dla tych, którzy zgłosili wnioski, ale już po terminie.

Były prezes LOT o kondycji narodowego przewoźnika: sprywatyzować

To nie podoba się samorządom, które często są dużymi udziałowcami w portach lotniczych oraz resortowi infrastruktury. Powód? Oczywiście pieniądze.

Ministerstwo szacuje, że tylko w 2019 roku dla Lotniska Chopina wysokość tego typu roszczeń sięga 90 mld zł. Dlatego zaproponowało poprawkę, która zabiera prawo do odszkodowania tym, którzy wnioski złożyli po terminie.

- Odżycie wszystkich roszczeń wobec każdego polskiego lotniska oznaczałoby postawienie ich przed widmem bankructwa - stwierdził wiceminister Mikołaj Wild.

Nieco inne wyliczenia podają pozostałe instytucje. Ministerstwo środowiska szacuje, że chodzi o zaledwie 818 mln zł.

Poszczególne porty twierdzą, że jest to 120 mln (Poznań) oraz 1 mld zł (Gdańsk). W ustawie konkretnej kwoty nie ma. Bo - jak piszą autorzy - wyliczenie jej byłoby "zbyt koszto- i czasochłonne".

Poprawki resortu infrastruktury nie podobają się mieszkańcom. - Przykre, że już na etapie tworzenia prawa dochodzi do niejasnych sytuacji i nie dopuszcza się do głosu strony społecznej - mówi "Gazecie Wyborczej" Sławomir Harpeniuk ze stowarzyszenia Przyjazne Lotniska.

- To skandal, że w wyniku działania lobby lotniczego ustanawia się przepisy, które nie są dla nas żadną zmianą, a jedynie wypaczają wyrok TK - dodaje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
20-02-2019

taktamMam dwie uwagi: 1. Często budowano domy, BEZ ZEZWOLENIA, na terenach przylotniskowych na tzw. bezużytkach (tak jak tereny zalewowe) - właściciele i … Czytaj całość

20-02-2019

waldekTylko w Polsce taki absurd. Ludzie najpierw budują się na terenach zalewowych albo przy lotniskach a później domagają się odszkodowań. Pogonić i psem … Czytaj całość

20-02-2019

zibimaksTam gdzie najpierw było lotnisko a potem wokół powstawały domy (za czyim pozwoleniem ?) tam należy odmawiać, bo to było ryzyko i decyzja budującego … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (6)