Orlen donosi na Obajtka do prokuratury. Chodzi o ujawnienie "tajemnicy spółki"

Orlen składa do Prokuratury Krajowej zawiadomienie dotyczące Daniela Obajtka. Chodzi o ujawnione przez byłego prezesa koncernu fragmenty audytu spółki opatrzone pieczątką "Tajemnica spółki". Jak ustaliło Radio ZET, wewnętrzne śledztwo przeprowadzone w Orlenie wykazało, że Obajtek jako prezes miał ten audyt w swoich rękach i mógł "wynieść" go ze spółki.

Konferencja Czarnka i Obajtka przed siedzib? Orlenu
Fot. Dawid Wolski/East News, 19.10.2026.Warszawa. Konferencja prasowa politykow PiS Przemyslawa Czarnka i Daniela Obajtka (n/z) przed siedziba Orlenu.
Dawid WolskiOrlen składa do Prokuratury Krajowej zawiadomienie dotyczące Daniela Obajtka
Źródło zdjęć: © East News | Dawid Wolski
Katarzyna Kalus

Publikowane przez byłego prezesa materiały miały przedstawiać mechanizm sterowania cenami paliw za poprzednich rządów Donalda Tuska. Dokument przygotowało w 2018 r. Biuro Audytu, Kontroli Finansowej i Zarządzania Ryzykiem Korporacyjnym Orlenu. W 2023 r. sporządzono jego kopię.

Upublicznione strony dotyczą okresu od 6 do 28 września 2011 r. Wynika z nich, że wskutek ręcznego ustalania cen marża na benzynie E-95 spadła do zera lub przyjęła wartość ujemną. Według przedstawionych danych Orlen miał stracić w ten sposób 112 mln zł.

Obecne władze koncernu uważają, że przekazanie tych materiałów opinii publicznej mogło naruszyć tajemnicę spółki.

Wiemy, że zapoznał się z tym dokumentem i był jego dysponentem – powiedziała Radiu ZET osoba zbliżona do władz Orlenu.

Dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski zapytał Obajtka na portalu X o możliwość wyniesienia poufnych dokumentów ze spółki. Były prezes odpowiedział: "To chyba Pan mi podrzucił pod drzwi, bo o tym rozmawialiśmy,) Nie tylko Panu służby dostarczają."

To nie jedyne problemy byłego prezesa Orlenu. W połowie października prokurator generalny Waldemar Żurek zwrócił się do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu europosła, a także o zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.

Żurek poinformował, że wedle zgromadzonego w śledztwie materiału dowodowego Obajtek, będąc prezesem Orlenu, "kierując się przesłankami niemającymi charakteru ekonomicznego", miał polecić podległym pracownikom obniżenie cen hurtowych i detalicznych tak, aby od 1 do 15 października 2023 r. litr paliwa na stacjach kosztował maksymalnie 5,99 zł.

W ocenie prokuratury zrobił to – czytamy – wbrew obowiązującym procedurom i "mimo narastających problemów i strat osobiście monitorował akcję i wydawał bieżące polecenia utrzymywania zaniżonych stawek".

"Efektem ubocznym tego przestępstwa był brak paliw na ponad 600 stacjach oraz słynne już kartki z informacją o zepsutych dystrybutorach. Wyrządził w ten sposób Orlenowi szkodę przekraczającą 4,1 mld zł" – napisał na X prokurator generalny.

Wybrane dla Ciebie