Katarska dostawa zastąpiona. Mamy informacje od operatora gazoportu
Katarski producent QatarEnergy ogłosił stan "siły wyższej" i wstrzymał produkcję skroplonego gazu LNG. W efekcie również dostawy do Polski zaplanowane na kwiecień i maj nie dotrą. Jak dowiedział się money.pl, Orlen już zastąpił jedną dostawę z Kataru ładunkiem z innego kierunku.
Operator świnoujskiego gazoportu, firma Gaz-System, poinformował money.pl, że jedna z dwóch zaplanowanych na kwiecień i maj dostaw katarskiego gazu została zastąpiona przez Orlen ładunkiem z innego kierunku.
"Rozładunki LNG realizujemy zgodnie z harmonogramem zawinięć zbiornikowców. Od użytkownika terminalu (spółka Orlen) otrzymaliśmy zaktualizowaną wersję zawinięć (do kwietnia br.), według której jedna dostawa z Kataru została zastąpiona ładunkiem z innego kierunku" - poinformował nas Gaz-System. Gazoport na razie nie ma jeszcze informacji dotyczącej ewentualnego zastąpienia majowej dostawy z Kataru gazem od innego eksportera.
"Kompletnie niespodziewana sytuacja". Oto dlaczego klient zamówił prywatny samolot
Przypomnijmy, przedstawiciele państwowego koncernu QatarEnergy poinformowali, że wstrzymują gazyfikację w swoich fabrykach LNG w Zatoce Perskiej. Zamknięcie katarskiej produkcji umotywowano "siłą wyższą", co zwalnia spółkę z kosztów związanych z niedostarczeniem zakontraktowanych transportów LNG.
Według doniesień Reutersa spółka rozesłała też powiadomienie do swoich kontrahentów, że kolejne ładunki w związku z sytuacją w regionie nie dotrą. Taką informację od QatarEnergy dotyczącą dwóch dostaw skroplonego gazu LNG zaplanowanych na kwiecień i początek maja otrzymać miał również Orlen.
"Wstrzymanie części produkcji LNG przez QatarEnergy nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw gazu do Polski" - zapewnił w piątek Orlen.
Część ładunków LNG wyruszyła z Zatoki Perskiej przed atakiem amerykańsko-izraelskim na Iran. Dlatego planowane dostawy na marzec mają dotrzeć bez zakłóceń.
"Otrzymaliśmy informację od QatarEnergy o wystąpieniu siły wyższej zw. z czasowym wstrzymaniem części produkcji LNG. Wszystkie zaplanowane dostawy z Kataru, w tym marcowe, realizowane zgodnie z harmonogramem" - poinformował w piątek koncern Orlen.
Gaz z Kataru stanowi niecałe 10 proc. wszystkich dostaw błękitnego paliwa do kraju - zarówno tych docierających do nas na tankowcach, jak i rurociągami. Jeśli jednak chodzi o same dostawy drogą morską, to katarski gaz stanowi 25 proc. dostaw tą drogą (głównym dostawcą LNG do Polski są Stany Zjednoczone). Dwie dostawy, które miały przypłynąć do Polski w kwietniu i na początku maja, stanowią zaledwie 1 proc. importu gazu skroplonego.
"Co istotne, w tegorocznym harmonogramie dostaw do terminala udział LNG z Kataru jest znacząco mniejszy niż innych zaplanowanych do rozładunku. Ponadto - poza dostawami do terminalu - gaz dostarczany jest do kraju również rurociągiem Baltic Pipe" - przypomina Gaz-System w odpowiedzi na pytania money.pl.
Dostawy zabezpieczone
Polski rząd i koncerny energetyczne zapewniają o bezpieczeństwie dostaw LNG do Polski. Jak poinformował nas rzecznik Orlenu Mateusz Witczyński, w ubiegłym roku do gazoportu w Świnoujściu dostarczono 17 transportów LNG znad Zatoki Perskiej na 81 wszystkich dostaw.
Te transporty w razie potrzeby Orlen może uzupełnić ze spotu, czyli upraszczając, kupując niezakontraktowany wcześniej gaz na rynku od innych dostawców.
- Jeżeli w kolejnych tygodniach i miesiącach doszłoby do zachwiania się tego rynku, stałej blokady, to bardzo szybko jesteśmy w stanie ten wolumen pozyskać na rynku z innego kierunku - powiedział w PR3 minister energii Miłosz Motyka.
Głównym dostawcą LNG do Polski są Stany Zjednoczone. To stamtąd w ubiegłym roku odebraliśmy 62 transporty, łącznie 5,62 mld m sześc., czyli 4,07 mln ton LNG – wynika z wyliczeń Instytutu Studiów Energetycznych.
Gaz LNG płynie do Polski również z bardziej egzotycznych kierunków, jak choćby z Trynidadu i Tobago oraz z Egiptu.
"Program procesowego składowania surowca oraz proces regazyfikacji realizowane są bez zakłóceń, a terminal LNG zachowuje ciągłość działania w obszarze zasilania Krajowego Systemu Przesyłowego" - uspokaja w odpowiedzi na nasze pytania Gaz-System.
Przemysław Ciszak, dziennikarz money.pl