Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|

Ósmoklasiści mogą nie dostać się do wymarzonej szkoły. Kumulacja w liceach

20
Podziel się:

W niektórych samorządach kandydatów do szkół ponadpodstawowych będzie w przyszłym roku o wiele więcej niż wcześniej. Powodem jest reforma sprzed siedmiu lat - pisze piątkowa "Rzeczpospolita".

Ósmoklasiści mogą nie dostać się do wymarzonej szkoły. Kumulacja w liceach
W rekrutacji do szkół ponadpodstawowych weźmie udział więcej uczniów niż zwykle. To efekt reformy z 2014 r. (WP, Łukasz Kuczera)

Według "Rz" tegoroczni ósmoklasiści mogą mieć trudności z dostaniem się do wymarzonego liceum.

Efekt reformy z 2014 r.

- Nie dość, że do egzaminu ósmoklasisty przygotowują się podczas pandemii, często online, to kandydatów może być więcej niż zwykle. W niektórych miastach nawet o 70 proc. To efekt wprowadzonej w 2014 r. tzw. reformy sześciolatkowej - wskazuje dziennik. Jak tłumaczy, żeby uniknąć tłoku, podzielono wówczas rocznik na dwie grupy.

- Do klas pierwszych musiały pójść sześciolatki urodzone w pierwszej połowie 2008 r., ale razem z nimi naukę zaczął rocznik siedmiolatków, czyli dzieci, które urodziły się w 2007 r. Teraz wszyscy są w ósmej klasie i za kilka miesięcy wezmą udział w rekrutacji do szkół ponadpodstawowych - podaje "Rz".

Zobacz także: Dziecko na kwarantannie. Czy rodzic też musi zostać w domu? „To jest pewien paradoks”

Dziennik cytuje przedstawicieli kilku samorządów.

- Zamiast ok. 20 tys. w przyszłym roku szkolnym o miejsca w warszawskiej szkole ponadpodstawowej będzie się ubiegało ok. 33 tys. kandydatów – powiedziała dziennikowi wiceprezydent m.st. Warszawy Renata Kaznowska.

Znacznie więcej absolwentów będzie także m.in. w Białymstoku.

- W porównaniu z rekrutacją na rok szkolny 2021/2022 prognozowana liczba kandydatów do klas pierwszych na rok szkolny 2022/2023 wzrośnie o ok. 2,9 tys., tj. o 70 proc. - mówi cytowana przez gazetę Kamila Bogacewicz z białostockiego magistratu. Jednocześnie dodała, że w części szkół będzie można zwiększyć liczbę klas.

Natomiast kierujący biurem prasowym Urzędu Miasta Krakowa Dariusz Nowak przekazał dziennikowi, że wydaje się, iż większa liczba przyszłorocznych absolwentów nie wymusi nadzwyczajnych działań związanych z zapewnieniem im miejsc w szkołach ponadpodstawowych.

MEN: to powiat musi zapewnić miejsce

"Rz" przytacza stanowisko Ministerstwa Edukacji i Nauki. Podano w nim, że za organizację sieci szkół ponadpodstawowych odpowiada powiat, który musi zapewnić miejsca wykonywania obowiązku nauki swoim nieletnim mieszkańcom w szkołach prowadzonych na terenie danego powiatu, ale bez gwarancji, że w wybranej przez kandydata szkole.

- Przepisy nie ograniczają też dostępu do tych miejsc kandydatom zamieszkałym poza danym powiatem. Kandydat zostaje przyjęty do szkoły, gdy uzyska więcej punktów niż inni kandydaci – dodaje cytowana w dzienniku rzecznik prasowy ministerstwa Anna Ostrowska.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(20)
lolek
10 miesięcy temu
PO chciało aby młody człowiek wcześniej trafił do ZUSu, płacił podatki....Do reformy nie przygotowano praktycznie NIC. PIS pomieszał system i kończący podstawówkę 14 latek (ur wrzesień- grudzień) nie może być pracownikiem młodocianym - ze szkołą branżową problem. Szkoły kształcące technicznie z Prawem Jazdy w programie mają kurs, którego nie można zrealizować ze względu na wiek ucznia
Co wy tam wie...
10 miesięcy temu
Ależ kumulacja roczników była trzy lata temu, kiedy kończyły szkołę gimnazjaliści i ósme klasy ! Wtedy był horror ze znalezieniem miejsca w szkole….
Zdanie
10 miesięcy temu
Trzeba było zacząć od BONÓW OŚWIATOWYCH i dać uczniom i rodzicom możliwość wyboru nauczyciela a dyrektorom możliwość zmiany kadry. Premiowanie najlepszych nauczycieli,bo wiadomo, którzy są najlepsi, do nich wszyscy się pchają. Nauczyciel matematyki nie może zarabiać tyle co wf-u. Nóż się w kieszeni otwiera kiedy kobieta z matematyki wykonuje z dzieciakami tytaniczną pracę nawet zdalnie, a wf-istka się opiep..a, bo wiadomo jak wygląda wf, szczególnie zdalnie, a już w liceum to w ogóle, a babki zarabiają po tyle samo !!! ... Dalej chore jest to, że na przykład: nauczycielki od angielskiego nie ma bo jest na jakimś tam zdrowotnym, przychodzi młodziutka dziewczyna na zastępstwo, uczy po prostu BOSKO, dzieciaki ją uwielbiają i nie ma środków żeby została, nie pomagają pisma prośby. MUSI WRÓCIĆ KIEPSKA NAUCZYCIELKA I UPRZYKRZAĆ WSZYSTKIM ŻYCIE, bo dyr musi dać jej godziny żeby świat się miał skończyć. I tak ponad połowa dzieci ląduje na prywatnych lekcjach angielskiego, bo kiepska nie rozmawia i nie mówi po angielsku tylko nagrania puszcza ... Dyrektor też nie może być wybierany wśród kolesiostwa, bo potem nie ma z kim rozmawiać, ogląda się na kolegów którzy go wybrali spośród siebie ... Powoływany powinien być z zewnątrz i na określony czas... Likwidować gimnazja i eksperymentować z 6 latkami jeszcze był czas , trzeba było najpierw postawić na zdrową kadrę i zdrowe zasady zatrudniania i wynagradzania i skończyć z chorymi przywilejami. Ludziom którzy po 8 godz. stoją na nogach, albo dźwigają im należą się zdrowotne. U nauczyciela zmęczenie, obciążenie umysłowe ... chyba 2 m-ce wystarczający czas żeby odpocząć. Ja prowadzę własną działalność i nie w głowie mi zdrowotne, zwolnienia. Muszę min. zarobić na korepetycje bo każde z dzieci gdzieś musi uczyć się tego czego nie dostaje w szkole, a powinno. I tak min. 1700 zł na mc trzeba uzbierać na korki ... Trzeba zakładać rękawy, czy to ferie, wakacje, czy szczególnie czas przedświąteczny i ZASUWAĆ !!!
Mama ucznia 7...
10 miesięcy temu
W 2008 roku 6-cio latki mogły ale nie musiały iść jeszcze do pierwszej klasy , wtedy rodzice mieli wybór . Zobaczycie co się będzie działo podczas rekrutacji za rok wtedy dzieci które obecnie chodzą do 7 klasy będą się starać o dostanie się do szkół średnich . To właśnie rocznik 2009 został obowiązkowo wprowadzony do szkół jako sześciolatki i dodatkowo z nimi w klasach są dzieci z rocznika 2008 które poszły do szkoły jako 7-mio latki . Efektem tego jest obecnie kumulacja 1,5 rocznika w jednej klasie .
Sprawiedliwy
10 miesięcy temu
Z Czarnkiem może być tylko gorzej !