Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KBB
|

Oszuści grasują. Metoda "na rachmistrza" ciągle działa

1
Podziel się:

Koniec Spisu Powszechnego nie przeszkodził oszustom w podszywaniu się pod rachmistrzów. Najbardziej bezczelni nie tylko dzwonią do swoich ofiar, wypytując o wszystko, ale i zachęcają do dzwonienia pod swój numer. Tak, to wciąż się dzieje. Nie dajmy się nabrać na pozostawiane w sieci numery rachmistrzów rzekomo czekających na spóźnialskich.

Oszuści grasują. Metoda "na rachmistrza" ciągle działa
Rachmistrzowie w ramach Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021 23 czerwca wyruszą zbierać dane osobiście (East News, DARIUSZ GACEK/REPORTER)

Oszuści nie porzucili metody "na rachmistrza" i nawet po zakończeniu Narodowego Spisu Powszechnego starają się wyłudzić w ten sposób dane osobowe; pytają m.in. o zarobki, dane z dowodu osobistego czy konta bankowego - przestrzegają eksperci serwisu ChronPESEL.pl.

Ofiar szukają wśród spóźnialskich, którzy nie spisali się w terminie i próbują skontaktować się z rachmistrzem. Sprawę ułatwia im fakt, że prawdziwi rachmistrzowie oddzwaniają jeszcze do osób, które przed 30 września zgłosiły chęć udziału w Narodowym Spisie Powszechnym.

Dodatkowo część osób, które nie zdążyły spisać się wcześniej, szuka w internecie informacji na temat tego, czy można to jeszcze zrobić.

Zobacz także: Ważna zmiana - nadchodzi DVB-T2. Uważaj na nieuczciwych sprzedawców

Spis się zakończył, nic nie poradzisz

– Nie dajmy się nabrać na umieszczane na różnych forach numery rachmistrzów czekających na spóźnialskich – podkreśla Bartłomiej Drozd z ChronPESEL.pl Zwraca uwagę, że jeśli nie wypełniliśmy spisu przed 30 września i przed upływem tego terminu nie zgłosiliśmy się do GUS-u, nie możemy już tego zrobić.

Drozd dodaje, że oszuści podszywający się w ostatnim czasie pod rachmistrzów najczęściej dzwonili do ludzi z prośbą o podanie danych takich, jak zarobki, majątek, dane z dowodu osobistego, konta w banku. W rzeczywistości GUS takich informacji nie zbierał.

– Żaden rachmistrz nie będzie nas prosił o podanie kwoty naszych zarobków, oszczędności, numeru konta, PIN do karty czy danych do logowania do bankowości internetowej. Takie pytania mogą świadczyć o próbie wyłudzenia – dodaje.

Ostrożność powinni zachować również ci, którzy spis wypełnili. Jak przestrzegł ekspert, powinni oni uważać na telefony i wizyty rachmistrzów, którzy będą twierdzili, że trzeba coś uzupełnić lub ponownie wypełnić ankietę.

– Spis wypełnia się tylko raz i przy każdej takiej próbie kontaktu powinna nam się zapalić czerwona lampka ostrzegawcza – tłumaczy Drozd.

Oszuści grasują

O tym, że podobne telefony to rzeczywisty problem, świadczą - jak wskazał - wyniki badania przeprowadzonego w I połowie 2021 r. przez serwis ChronPESEL.pl i Krajowy Rejestr Długów pod patronatem Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Co czwarty ankietowany potwierdził w nim, że w czasie pandemii otrzymał telefon z prośbą o podanie numeru PESEL lub danych do logowania w bankowości elektronicznej. Ponadto jedna na dziesięć osób przyznała, że zdarzyło jej się przekazać dane do logowania osobom trzecim. Najczęściej dotyczyło to najmłodszej grupy badanych (18-24 lat), w której przyznało się do tego blisko 30 proc.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(1)
paranoja
9 miesięcy temu
Jakie prawa takie oszustwa. Jak już nie wolno wyłapać z lokalizacji telefonu to co wolno?