Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
Nie lodówka ani pralka, lecz płyta indukcyjna okazuje się największym "pożeraczem" prądu w polskich domach. Wyniki Ogólnopolskiego EkoTestu pokazują, że Polacy często mylą się co do zużycia energii przez sprzęty AGD, a rachunki mogą to boleśnie weryfikować.
Nie wszystkie domowe urządzenia elektryczne obciążają rachunki w takim samym stopniu. Jak pokazują wyniki Ogólnopolskiego EkoTestu przeprowadzonego przez Wirtualną Polskę, wiedza Polaków na temat zużycia energii przez sprzęty AGD jest często nieprecyzyjna, a wskazania respondentów rozmijają się z rzeczywistością.
W badaniu pytano m.in. o to, które urządzenia zużywają najwięcej energii elektrycznej. Choć na co dzień w domach pracują lodówki, pralki, zmywarki, suszarki, piekarniki czy telewizory, to właśnie płyta indukcyjna okazała się największym prądożercą. Trafnie wskazało ją 35 proc. ankietowanych.
Najwięcej uczestników badania jako lidera zużycia energii wskazywało suszarkę do prania. Zmywarka pojawiła się w odpowiedziach jedynie u 10 proc. respondentów. Wyniki pokazują, że skala zużycia prądu przez poszczególne sprzęty jest dla wielu osób zaskoczeniem.
Płyta indukcyjna bije inne AGD na głowę
Z danych przytoczonych w EkoTeście wynika, że płyta indukcyjna zużywa nawet trzykrotnie więcej energii rocznie niż lodówka czy pralka. Kluczowe znaczenie ma jej moc, która zazwyczaj mieści się w przedziale od 1000 do 3000 W.
Przy założeniu, że płyta indukcyjna pracuje średnio godzinę dziennie, roczne zużycie energii może sięgnąć około 1200 kWh. Przekłada się to na koszt rzędu 1,51 zł dziennie, czyli około 551 zł w skali roku.
Eksperyment Wirtualnej Polski pokazuje, że to właśnie urządzenia używane intensywnie, choć często krócej niż lodówka, mogą w największym stopniu wpływać na wysokość rachunków za prąd. Wyniki badania sugerują, że świadomość energetyczna Polaków wciąż wymaga poprawy.