Trump obiecał "złoty" smartfon. Klienci wpłacili miliony. Telefonu brak

Donald Trump zapowiadał "złoty" smartfon produkowany w USA, a setki tysięcy klientów wpłaciły depozyty na zakup urządzenia. Problem w tym, że premiera telefonu T1 była wielokrotnie przekładana, a firma Trump Mobile zmieniła regulamin przedsprzedaży - opisuje next.gazeta.pl.

Trump obiecał "złoty" smartfon. Klienci wpłacili milionyTrump obiecał "złoty" smartfon. Klienci wpłacili miliony
Źródło zdjęć: © Getty Images | Nikolas Kokovlis/NurPhoto
Magda Żugier
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Donald Trump w czerwcu 2025 roku zapowiedział wejście na rynek smartfonów. Urządzenie o nazwie T1 miało wyróżniać się złotą, metalową obudową z wygrawerowaną amerykańską flagą i – zgodnie z deklaracjami – być produkowane w Stanach Zjednoczonych.

Cena telefonu została ustalona na 499 dolarów, jednak zainteresowani zakupem musieli najpierw wpłacić 100 dolarów depozytu. Według amerykańskich mediów zaliczki wpłaciło już ponad 590 tys. osób, co oznacza wpływy przekraczające 59 mln dolarów.

Firma zmieniła regulamin

Wątpliwości wokół projektu nasiliły się po zmianach w regulaminie przedsprzedaży. Jak zwrócił uwagę magazyn "Fortune", 6 kwietnia 2026 roku firma Trump Mobile zaktualizowała warunki dotyczące zakupu urządzeń T1.

Zamknęli fabrykę Levi’sa. Przejął ludzi i maszyny. "Byłem pierwszy"

W nowym regulaminie zapisano, że firma "nie gwarantuje, że urządzenie zostanie wyprodukowane lub udostępnione do sprzedaży".

Zaliczka w przedsprzedaży daje jedynie warunkową możliwość zakupu, jeśli Trump Mobile zdecyduje się później, według własnego uznania, na sprzedaż urządzenia – wskazano.

Firma zastrzegła także, że nie może zagwarantować rozpoczęcia produkcji telefonu ani tego, że urządzenie będzie działało prawidłowo w sieciach komórkowych. Dodano również, że wizualizacje i grafiki prezentujące smartfon mogą nie odpowiadać finalnemu produktowi.

Klienci dostaną tylko zwrot depozytu

Regulamin określa też, co stanie się w przypadku anulowania projektu lub dalszych opóźnień.

W przypadku anulowania, opóźnienia lub niedostarczenia urządzenia przez Trump Mobile, jedynym i wyłącznym przysługującym zadośćuczynieniem będzie pełny zwrot wpłaconej kwoty depozytu, a klienci zrzekają się wszelkich roszczeń o odszkodowanie – zapisano.

Problemy dotyczą również samej produkcji urządzeń. Amerykańskie media ustaliły już wcześniej, że telefony prawdopodobnie nie będą wytwarzane w USA, mimo wcześniejszych zapowiedzi Donalda Trumpa. Dokładnej lokalizacji fabryk jednak nie ujawniono.

Pojawiały się także informacje, że urządzenia mogą nie wyróżniać się specyfikacją techniczną na tle konkurencji.

Premiera ciągle przekładana

Pierwotnie smartfony T1 miały trafić do klientów już w sierpniu 2025 roku. Termin premiery był jednak wielokrotnie przesuwany – najpierw na listopad, później na grudzień 2025 roku, a następnie na styczeń 2026 roku.

Przedstawiciele obsługi klienta Trump Mobile tłumaczyli magazynowi "Fortune", że opóźnienia wynikały m.in. z tzw. shutdownu amerykańskiego rządu po sporach budżetowych w Kongresie.

Jak informował serwis The Verge, w kwietniu 2026 roku telefon T1 uzyskał certyfikat PTCRB oraz autoryzację Federalnej Komisji Łączności (FCC), które są wymagane do wprowadzenia urządzenia na rynek w USA.

Mimo tego firma nadal nie podała oficjalnej daty premiery smartfona. Za marką Trump Mobile stoi należąca do obecnego prezydenta The Trump Organization.

Obecnie firma oferuje klientom przede wszystkim odnowione telefony marek Samsung i Apple, które działają w sieci Trump Mobile i są powiązane z abonamentem "Plan 47". Pakiet obejmuje nielimitowane rozmowy, SMS-y oraz 20 GB internetu i kosztuje 47,45 dolara miesięcznie – co ma nawiązywać do faktu, że Donald Trump był 45. i 47. prezydentem USA.

Źródło: next.gazeta.pl, The Verge, Fortune

Wybrane dla Ciebie