Notowania

gospodarka
24.10.2019 11:32

Pensja minimalna w górę, a progi dochodowe w większości programów bez zmian. Rośnie problem najbiedniejszych

Na lawinowej podwyżce pensji minimalnej można… stracić pieniądze. Choć zdecydowana większość Polaków będzie się cieszyć z większej wypłaty, to martwić mogą się ci, którzy pobierają zasiłki i świadczenia socjalne. O nich Prawo i Sprawiedliwość na razie zapomniało. Przypomni sobie dopiero pod koniec 2021 roku.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Fotolia)
Ubóstwo rośnie, bo PiS zapomniał o progach dochodowych w niektórych programach socjalnych

2,6 tys. zł brutto, czyli 1878 zł na rękę. Taka od 1 stycznia 2020 roku będzie w Polsce pensja minimalna. A później? Coraz wyższa. W 2021 roku 3 tys. zł, w 2022 roku 3,5 tys. zł i w 2023 roku 4 tys. zł brutto. Z perspektywy pracownika? Sytuacja idealna.

Blisko 1,5 mln Polaków - którzy pracują na minimalnej - może już świętować. Będą jednak tacy, dla których wysoka pensja minimalna będzie w kolejnych latach problemem. To ci, którzy korzystają ze świadczeń rodzinnych, dostają pieniądze z funduszu alimentacyjnego lub korzystają z pomocy społecznej.

Lawinowy wzrost pensji minimalnej nijak ma się do obowiązujących progów w świadczeniach dla najbiedniejszych. A to może oznaczać, że im więcej pieniędzy w portfelu, tym… gorzej. Niektóre progi na weryfikację będą czekać aż do 2021 roku.

Zobacz także: Uderzające dane GUS. Rośnie skala ubóstwa, głównie wśród pobierających zasiłki

Dla kogo zmiana pensji minimalnej będzie problemem? Mowa między innymi o ludziach, które korzystają ze świadczeń rodzinnych - pobierają na przykład zasiłek rodzinny. Od 100 do 140 zł mogą otrzymać te rodziny, w których dochód na rękę nie przekracza 674 zł miesięcznie (u rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym to 764 zł).

Przyznanie "gołego" zasiłku rodzinnego jest o tyle istotne, że pozwala otrzymywać jeszcze więcej środków - dodatki za samotne wychowywanie, dodatki za rozpoczęcie roku szkolnego, dodatki na dziecko uczące się poza miejscem zamieszkania. A zatem utrata zasiłku nie jest kwestią tylko kilkuset złotych. Dziura w domowym budżecie może być znacznie większa niż pieniądze z tytułu wyższej pensji.

Już dziś i tak próg jest daleki od pensji minimalnej. I wystarczy pokazać to na przykładzie. Samotny rodzic, który ma dziś pensję minimalną i jedną pociechę, przekracza próg już o 143 zł. Dziś jednak taką osobę ratuje tylko zasada "złotówka za złotówkę".

Taka reguła gwarantuje, że świadczenie jest obniżane o kwotę przekraczającą próg. Zamiast 0 zł na koncie jest po prostu mniej pieniędzy. Ale im większa będzie pensja minimalna, tym większe będą przekroczenia progów.

Problematyczne progi

Jeszcze inaczej sprawa ma się w przypadku świadczeń ze sztywnym progiem dochodowym - tam, gdzie zasada złotówka za złotówkę nie funkcjonuje.

Do takich należy na przykład świadczenie z funduszu alimentacyjnego – gdy jeden z rodziców miga się od płacenia alimentów. Pieniądze przysługują, jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę nie przekracza kwoty 800 zł. Rodzic może liczyć maksymalnie na 500 zł miesięcznie.

I znów: nawet dzisiejsza pensja minimalna dla jednego rodzica i jednego dziecka oznacza zbyt wiele. Pieniędzy taka osoba nie dostanie. Przy jeszcze wyższej minimalnej jej szanse dalej maleją. Może zatem nie pracować albo pracować na czarno. Legalna praca z za dużą pensją jest realnym problemem.

Bożena Borys-Szopa, minister rodziny, pracy i opieki społecznej
500+ zamiast pomocy społecznej. Dużo mniej rodzin na zasiłku

Problem w przypadku zasiłków rodzinnych i środków z funduszu alimentacyjnego pojawi się po czasie, bo podczas przyznawania pieniędzy pod uwagę brane są dochody z ubiegłego roku. To jednak tylko odroczenie problemu na jakiś czas. Już dziś PiS mógłby bez problemu zaplanować zmianę progów.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku świadczeń z pomocy społecznej - choć tutaj progi są jeszcze niższe. I tak pomoc przysługują osobie samotnej, której dochód nie przekracza kwoty 701 zł. Z kolei osobie żyjącej z rodziną przysługują, gdy dochód na osobę w gospodarstwie domowym nie przekracza kwoty 528 zł na rękę.

To już dokładnie pokazuje, że pensja minimalna znacznie odjeżdża kryteriom dochodowym w programach dla najbiedniejszych. Progi od dawna są zbyt dalekie od standardów wynagrodzeń - i wciąż takie pozostaną.

Resort ma czas

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki społecznej konsekwentnie twierdzi, że żadnych gwałtownych zmian nie trzeba przeprowadzać. Dlaczego? Bo jest program "Rodzina 500+", w którym kryterium dochodowego już nie ma. I jak tłumaczy się resort, w ten sposób do polskich rodzin trafiło 70 mld zł (od kwietnia 2016 do kwietnia 2019 roku).

Jednocześnie resort zapewnia, że progi dochodowe świadczeń rodzinnych są sprawdzane. - Weryfikacja ta odbywa się co 3 lata i najbliższa przypada na dzień 1 listopada 2021 roku. Wówczas Rada Ministrów podejmie decyzję o jej zakresie - zaznacza resort w odpowiedzi wysłanej money.pl.

Resort przypomina, że w ramach weryfikacji dokonanej w 2018 roku podwyższone zostały (po raz pierwszy od ponad 12 lat) zasiłki pielęgnacyjne dla osób niepełnosprawnych. Jednocześnie - po raz pierwszy od ich wprowadzenia - zostały podwyższone świadczenia dla opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych, czyli specjalny zasiłek opiekuńczy i zasiłek dla opiekuna.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zaznacza, że od 1 października 2020 roku nastąpi też kolejna podwyżka kryterium dla funduszu alimentacyjnego - do kwoty 900 zł miesięcznie na osobę w rodzinie.

Wśród zasiłkowych rekordzistów są głównie kobiety i... jeden mężczyzna
Najwyższe zasiłki macierzyńskie w Polsce. Wśród rekordzistek jest też... mężczyzna

Nie zmienia to jednak faktu, że od 2019 do 2021 roku pensja minimalna zmieni się o… 33 proc. (z 2250 zł do 3000 zł). Progi zwykle (o ile w ogóle) podnoszone były o kilka - kilkanaście procent. Takiej dynamiki nie miały nigdy. Im bardziej będą odstawać od pensji oraz ustawowego minimum, tym więcej ludzi wypadnie z systemu.

I to wciąż za mało, by osoby z pensją minimalną łapały się na program. Samotny rodzic z jednym dzieckiem na rękę w ustawowego minimum będzie miał w przyszłym roku ponad 1,8 tys. zł. Przekroczy próg o kilkadziesiąt złotych. Pensja minimalna wciąż będzie zbyt wysoka.

Ubóstwo w górę

Na problem progów dochodowych zwracają uwagę eksperci. Sugerują, że resort powinien się nad tym poważnie zastanowić, gdyż nieruszane od dłuższego czasu kwoty większości świadczeń i progi dochodowe uprawniające do pomocy spowodowały statystyczny wzrost ubóstwa w Polsce. To właśnie ci wypadający z pomocy są widoczni w statystykach ubóstwa.

Według Głównego Urzędu Statystycznego wzrósł on nieznacznie w ostatnim czasie - i to pomimo dużych programów takich jak "Rodzina 500+" i "Dobry start", który gwarantuje 300 zł na wyprawkę szkolną.

- Największy wzrost ubóstwa nastąpił wśród rodzin utrzymujących się ze świadczeń innych niż renty i emerytury, a więc z zasiłków z pomocy społecznej lub dla bezrobotnych - tłumaczył w programie "Money. To się liczy" Piotr Lewandowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych. Jako jedną z przyczyn wskazał właśnie brak waloryzacji zasiłków przy równocześnie rosnących cenach.

Tagi: gospodarka, gospodarka wiadomości, gospodarka polska, LINK4MID2019
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
21-10-2019

BuuJa już nie mogę słuchać o tym jak Państwo rozdaje nie swoje pieniądze osoba którym całe życie brak motywacji aby zabrać się do pracy.

22-10-2019

KachaNarzekać i marudzić to potrafimy najlepiej... A niestety spora grupa pobierająca świadczenia z MOPSu uznała, że to świetny sposób na życie bez wysiłku … Czytaj całość

22-10-2019

JacoNarzekali że 500+ zniechęca do pracy. Jeśli progi na socjal będą przekraczane to zmusi tych niechętnych do podjęcia pracy. Zrozumiałe że osoby … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (146)