Notowania

"Piątka Kaczyńskiego". Były wicepremier krytycznie: nie ma darmowych obiadów

- To miara nieodpowiedzialności za stan państwa obecnych elit politycznych - powiedział w programie "Biznes mówi" były wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff. W rozmowie z Mikołajem Kunicą ocenił on zapowiedź tzw. "piątki Kaczyńskiego".

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl)
Janusz Steinhoff w programie "Biznes mówi" (Fot: Biznes mówi)

"Nowa piątka PiS", czy też "piątka Kaczyńskiego" to pięć reform ogłoszonych przez Prawo i Sprawiedliwość, których realizacja może kosztować ponad 40 mld zł.

Wśród nich znalazły się: wprowadzenie od lipca tego roku 500 plus na każde dziecko, wypłata "trzynastych emerytur", zwiększenie kosztów uzyskania przychodu, zwolnienie najmłodszych pracowników z podatku dochodowego oraz dofinansowanie lokalnych połączeń autobusowych.

Premier będzie musiał wprowadzić cięcia.
"Nowa Piątka". Mateusz Morawiecki tłumaczy, skąd weźmie pieniądze

Według rządzących pieniądze na realizację obietnicy są w budżecie, a ekonomiści przekonują, że tak znaczący transfer socjalny przyspieszy polskie PKB w okresie światowego spowolnienie gospodarczego o około 0,5 proc. Z drugiej strony przeciwko części wydatków oponuje minister finansów Teresa Czerwińska, która ostrzega przed złamaniem tzw. reguły wydatkowej.

O gwałtownym oporze Teresy Czerwińskiej przeciw zwiększaniu wydatków socjalnych głośno jest od lutowej konwencji PiS. Szefowa resortu finansów od trzech tygodni publicznie milczy na ten temat.
Piątka Kaczyńskiego. Minister finansów podała się w lutym do dymisji, premier jej nie przyjął

- Powinnością rządu i ministra finansów jest przewidywać przyszłość. Gdybym był ministrem, to nie zgodziłbym się na wydatki o takiej skali ogłoszone nagle bez konsultacji z resortem finansów. (…) Gdyby to była decyzja, która stałaby w sprzeczności z koncepcją określonego stanu finansów, podałbym się do dymisji. To jedyna droga – powiedział w programie "Biznes mówi" Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki.

Jak wskazał, w przyszłym roku może pojawić się problem ze sfinansowaniem zapowiedzi i równoczesnym pozostaniem w zgodzie z tzw. regułą wydatkową.

Steinhoff wskazał, że sposób ogłoszenia "piątki" jest nieakceptowalny. – Nie tak dawno Sejm uchwalił budżet państwa. Jeśli po uchwaleniu wprowadza się wydatki takiej skali, to trzeba mieć świadomość konsekwencji, a one są dość kosztowne. Program ma wymiar polityczny: mieści się w taktyce kampanii wyborczej. To miara nieodpowiedzialności za stan państwa obecnych elit politycznych – dodał i przypomniał, że w ekonomii nie ma "darmowych obiadowych".

- Za wszystko trzeba płacić – ostrzegł i wyliczał, że budżet już płaci m.in. za obniżenie wieku emerytalnego.

- Nie twierdzę, że wszystkie wydatki są nieracjonalne. Np. program 500 plus był konieczny ze względu na tragiczną sytuację demograficzną, ale trzeba ważyć możliwości budżetu państwa. Wzrost PKB na poziomie 5 proc. już się kończy – zastrzegł.

Problem z utrzymaniem tak wysokiego wzrostu, zdaniem Steinhoffa, wynika nie tylko ze spadku europejskiej i globalnej koniunktury, ale także z niskiego udziału inwestycji prywatnych w PKB.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
28-03-2019

ACNASZYM CELEM JEST DBANIE O ZWYKŁEGO CZŁOWIEKA, O RODZINĘ, O SZANSE ŻYCIOWE POLAKÓW I ICH PERSPEKTYWY. • NASZYM CELEM JEST LEPSZE, ZASOBNE, … Czytaj całość

28-03-2019

WaldemarOj jakże boicie się wygranej PIS ...

28-03-2019

j.A czy nie można by powiedzieć nauczycielom: "Mamy dla Was pieniądze! Zapełniamy Wasze kieszenie! Wszystko jest policzone, bo wystarczy nie kraść i … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (56)