Pierwszy raz od wybuchu wojny. Zachodni statek przepłynął Ormuz
Kontenerowiec CMA CGM Kribi jako pierwszy zachodni statek od końca lutego przepłynął przez cieśninę Ormuz. Szlak pozostaje kluczowy dla globalnego transportu ropy, a jego częściowe odblokowanie może mieć znaczenie dla rynku surowców.
Kontenerowiec CMA CGM Kribi, należący do francuskiej grupy żeglugowej, przepłynął przez cieśninę Ormuz. To pierwsza zachodnia jednostka, która skorzystała z tego szlaku od 28 lutego, czyli początku konfliktu USA i Izraela z Iranem.
Statek, pływający pod banderą Malty, opuścił okolice Dubaju i skierował się w stronę Iranu, po czym przepłynął przez cieśninę. W piątek rano znajdował się w pobliżu Maskatu, stolicy Omanu.
Niejasne sygnały i brak komentarzy
W trakcie rejsu jednostka nadawała nietypowy komunikat "Właściciel - Francja" zamiast standardowego celu podróży. Firma żeglugowa oraz francuskie ministerstwo spraw zagranicznych odmówiły komentarza w tej sprawie.
Polska firma numerem jeden w Europie. Tak radzi sobie z konkurencją z Chin
Według Bloomberga przez cieśninę przepłynęły również inne statki, które podawały Oman jako właściciela. Jednostki te kierowały się na południe wzdłuż wybrzeża Omanu.
Kluczowy szlak pod presją
Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z najważniejszych szlaków transportowych na świecie. W normalnych warunkach przepływa przez nią około jedna piąta globalnego transportu ropy naftowej.
Po rozpoczęciu działań zbrojnych Iran praktycznie zamknął ten szlak, co przyczyniło się do wzrostu cen surowców. Obecny ruch statków może być sygnałem stopniowego powrotu żeglugi.
Równocześnie Rada Bezpieczeństwa ONZ odroczyła głosowanie nad ewentualnym użyciem sił do ochrony żeglugi w regionie. Francja pozostaje sceptyczna wobec takiego rozwiązania, a prezydent Emmanuel Macron ocenił wcześniej, że operacja wojskowa mająca odblokować cieśninę jest "nierealna".
Źródło: PAP