Notowania

gospodarka
19.09.2019 13:37

PiS sięga do kieszeni, tworzy nowy program. Nawet 2,5 tys. zł dodatków dla seniorów

Wszystko już jasne, PiS szykuje górę pieniędzy dla emerytów. W przyszłym roku czeka ich tzw. 13 emerytura, która ma trafić do wszystkich seniorów. Od 2021 roku pojawi się za to dodatkowa "14", która w pełnej kwocie wypłacona zostanie już tylko części osób. Przez limity nie załapie się na nią... Jarosław Kaczyński.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Jarosław Kaczyński i PiS już mają plan na 14. emeryturę. Sam prezes PiS się na nią nie załapie

W 2020 roku 10 mld zł, w 2021 roku blisko 20 mld zł. Jak wynika z szacunków money.pl tak wartościowe prezenty czekają na seniorów w programie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości. W ciągu całej kadencji tylko na nieplanowane dodatki do emerytur i rent powędrować może 90 mld zł.

W 300-stronnicowym planie na przyszłą kadencję PiS pokazał kolejne pomysły. Wśród nich jest też nowy program dla seniorów. Emeryci i renciści - o ile PiS wygra i zrealizuje swoje obietnice - mogą liczyć na spory zastrzyk finansowy. W 2021 roku niektórzy zgarną ponad 2,5 tys. zł do ręki. Budżet z kolei musi przyszykować się na spore wydatki.

Jak wynika z analizy money.pl, seniorzy najwięcej dostaną za dwa lata. W oficjalnym programie PiS zapisano, że od 2021 roku ruszy dla nich kolejny program finansowy. Oprócz dotychczasowej 13. emerytury, będzie też kolejna, w zasadzie już 14-sta. Nowy program spokojnie można nazwać zatem "14. emerytura Plus".

Zobacz także: Skąd pieniądze na "trzynastkę" i "czternastkę", skoro nie sa uwzględnione w budżecie na 2020 rok?

Pojawia się jednak spore "ale". Nie wszyscy emeryci i renciści się na ten socjal załapią. Inaczej było w przypadku "trzynastki", która dotarła do seniorów w tym roku. Ją, po równo, dostali wszyscy. I biedni, i bogaci seniorzy. Dla każdego było to 1100 zł brutto. W 2021 roku, w ramach samej 14-stki, niektórzy dostaną 1,3 tys. zł, inni 500 zł, a niektórzy tylko złotówkę. Dlaczego?

Według założeń nowy program obejmie tylko osoby, które co miesiąc dostają mniej niż 120 proc. średniej emerytury w Polsce. Partia Jarosława Kaczyńskiego szacuje, że to oznacza pieniądze dla emerytów i rencistów, którzy nie będą dostawać więcej niż 2900 zł miesięcznie za dwa lata. Dziś średnia to około 2236 zł (dane za pierwsze półrocze 2019 roku).

(WP.PL)

Tylko te osoby będą mogły liczyć na wypłatę pełnej "14-stki". Najprawdopodobniej będzie to równowartość przyszłej emerytury minimalnej. Gdyby przyjąć, że wzrost z 2019 i 2020 roku będzie utrzymany, to w 2021 roku będzie wynosić 1,3 tys. zł. Dziś to 1,2 tys. zł.

PiS chce dać wcześniejsze emerytury. Od razu może skorzystać 100 tys. osób

Jak wynika z danych ZUS, w tej chwili w pułapie od 4 groszy (tak, są tak niskie emerytury) do 2,9 tys. zł mieści się aż 75 proc. emerytów i prawie 90 proc. seniorów. A to oznacza, że na pełną kwotę może liczyć blisko 6 mln seniorów pobierających pieniądze z ZUS. Oni będą kosztować aż 7,8 mld zł. Do tego dojdą ci, którzy pobierają emerytury np. z systemu MSWiA (czyli np. byli policjanci).

Na tym jednak nie koniec. Program zakłada, że standardem będzie mechanizm "złotówka za złotówkę". To oznacza, że 14. emerytura będzie obniżana o 1 zł wraz z przekroczeniem o 1 zł kryterium dochodowego. Taka konstrukcja sprawia, że pieniądze otrzymają nawet ci, którzy grubo przekraczają próg 2,9 tys. zł.

Emeryci lub renciści ze świadczeniem w wysokości 3 tys. zł zyskają dodatkowe 1,2 tys. zł. Seniorzy, którym ZUS wypłaca 3,5 tys. zł, mogą liczyć na blisko 700 zł w ramach tak zwanej 14. emerytury. Dodatkowe pieniądze dostaną nawet ci, którzy mają co miesiąc 5,1 tys. zł świadczenia. W ich wypadku będzie to najprawdopodobniej 100 zł.

Co ciekawe, Jarosław Kaczyński nie załapie się na żaden dodatek. Powód? Jego świadczenie przekracza próg, który PiS zapowiada w swoim programie. Z oświadczenia majątkowego prezesa PiS wynika, że dostaje ponad 6 tys. zł co miesiąc z ZUS.

Przyjęcie takiego mechanizmu sprawi, że całość lub część 14. emerytury powędruje do blisko 90-95 proc. Polaków uprawnionych do emerytury i renty. A to oznacza, że na pieniądze załapie się od 9 do 9,5 mln osób.

Pełniący najwyższe stanowiska w państwie stracą na zniesieniu limitu 30-krotności składek ZUS.
Limit składek znika, pensje premiera i prezydenta spadają. Dostaną za to wyższe emerytury

Plany PiS dla seniorów nie ograniczają się tylko do 2021 roku. Po pierwsze PiS planuje podniesienie emerytury minimalnej. Z 1,1 tys. zł urośnie w 2020 roku do 1,2 tys. zł. Minimalne świadczenie otrzymają ci, którzy mają za sobą przynajmniej 20 (w przypadku kobiet) lub 25 (w przypadku mężczyzn) lat stażu pracy, ale nie wypracowali tak wysokiej emerytury. Z tej zmiany skorzysta pół miliona seniorów w Polsce.

Po drugie PiS już zapewnia, że kolejne waloryzacje będą kwotowo-procentowe. Co to oznacza? Zwykła waloryzacja jest tylko dodatkowym procentem od emerytury. Im mniejsze świadczenie co miesiąc dostaje senior, tym mniejsza jest waloryzacja. Stąd pomysł, by zapewnić pewne minimum. W 2019 roku było to 70 zł. Ci, których waloryzacja była mniejsza - i tak otrzymywali taką kwotę. Ci z większą podwyżką dodatku nie mieli.

Na tym jednak nie koniec. Prawo i Sprawiedliwość już zapewnia, że nie rezygnuje z tzw. 13-emerytury. A to oznacza, że blisko 10 mln seniorów (emerytów i rencistów) ma dostać 1,2 tys. zł w kolejnym roku. Stąd w 2021 roku, gdy programy mogą się nałożyć, seniorzy skorzystają najmocniej. Najwięcej wyda też budżet.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
19-09-2019

sderemerytura wyzsza to i ceny w gore jak ceny w gore to i podatki wieksze dla panstwa i nowe obiecanki a ze chleb po 5 pln to juz pikus

19-09-2019

guptakCiekawe czyim kosztem ? jak zaczną się strajki to pis odda ze swoich pensji poselskich??

19-09-2019

kazI tak pomału zmierzamy w stronę Grecji I Wenezueli !!!

Rozwiń komentarze (570)