"Jest człowiekiem prezydenta, nie mamy wyboru". Nie milkną echa afery

Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski znalazł się w trudnej sytuacji zarówno w kraju, jak też w relacjach z partnerami zagranicznymi, z powodu głośnej afery korupcyjnej na Ukrainie. Dyskusja koncentruje się wokół roli, jaką odegrały w niej osoby z bliskiego otoczenia głowy państwa i sam przywódca. Parlamentarzyści domagają odwołania szefa Biura Prezydenta Ukrainy, Andrija Jermaka.

Ukrainian President Volodymyr Zelenskiy Meets With Polish Prime Minister Donald Tusk In Kyiv
President of Ukraine Volodymyr Zelenskiy and Head of the Presidential Office Andriy Yermak are meeting with Polish Prime Minister Donald Tusk in Kyiv, Ukraine, on January 22, 2024. (Photo by Maxym Marusenko/NurPhoto via Getty Images)
NurPhoto
volodymyr zelenskiy, andriy yermak, presidential office, january 22, maxym marusenko, nurphoto, international relations, bilateral talks, ukrainian president, polish government, political engagement, strategic partnership, kyiv meeting, high-level discussion, european politics, ukrainian-polish relations, photojournalism, news media, policy discussion, geopolitical affairs, cross-border cooperation.Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i szefa Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak
Źródło zdjęć: © getty images | Maxym Marusenko/NurPhoto
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Zgodnie z ujawnionymi danymi śledztwa pod kryptonimem "Midas", osoby zaangażowane w procedery korupcyjne miały wyprowadzić z budżetu państwa ukraińskiego sumę około 100 mln dolarów, głównie z sektora energetycznego.

Jest to tym bardziej bulwersujące dla opinii publicznej w sytuacji trwającej wojny z Rosją i codziennych przerw w dostawach energii elektrycznej, spowodowanych rosyjskimi ostrzałami - szczególnie wobec zbliżającej się zimy.

Zainteresowanie opinii publicznej wynika także z faktu, że jednym z głównych podejrzanych w śledztwie, w sprawie prowadzonej przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU), jest Tymur Mindicz - w przeszłości bliski współpracownik Zełenskiego w studiu Kwartał 95, jeszcze przed jego wyborem na urząd prezydenta w 2019 r. Według portalu Ukrainska Prawda Zełenski utrzymywał kontakty towarzyskie z Mindiczem także po wyborze na najwyższe stanowisko w państwie.

300 mkw. i rachunki za 30 zł miesięcznie. "Pomysł na dom" energooszczędny

Serwis zwrócił uwagę na to, że sposób funkcjonowania i charakter działalności prowadzonej przez Mindicza w ostatnich latach były nie tyle niepubliczne, co faktycznie zakonspirowane.

Gdy przebywał na Ukrainie, praktycznie nie chodził po ulicach. Cieszył się przywilejem korzystania z samochodów posiadających służbowe tablice rejestracyjne, chociaż nie miał do tego prawa - zwróciła uwagę Ukrainska Prawda w tekście poświęconym śledztwu NABU.

Postępowanie w sprawie, w której podejrzanym jest Mindicz, rozpoczęło się 21 sierpnia tego roku, na podstawie artykułów kodeksu karnego dotyczących stworzenia grupy przestępczej i kierowania nią, "prania" środków finansowych o dużej wartości, uzyskanych z naruszeniem prawa, oraz wpływania na członków gabinetu ministrów Ukrainy w celu podjęcia decyzji z naruszeniem prawa. Śledztwo trwa natomiast już od kilkunastu miesięcy (rozpoczęło się w 2024 r.).

Dziennikarze zwracają także uwagę na fakt, że mieszkanie Mindicza w Kijowie znajduje się w tym samym budynku, w którym zamieszkuje Zełenski. Sam Mindicz opuścił terytorium Ukrainy na kilka godzin przed przeszukaniem jego mieszkania przez służby antykorupcyjne.

Pojawiają się również informacje o możliwych wpływach Mindicza w sektorze zbrojeniowym, w tym w związku z przedsiębiorstwem Fire Point, które produkuje drony dalekiego zasięgu - używane dość licznie FP-1 oraz FP-5 Flamingo, o charakterystykach porównywalnych z niektórymi typami pocisków manewrujących.

Denys Sztilerman, główny konstruktor i właściciel firmy, zaprzeczył w rozmowie z portalem Zerkało Tyżnia, jakoby Mindicz był współwłaścicielem przedsiębiorstwa. Sam Mindicz miał zaproponować zakup akcji Fire Point w 2024 r., jednak spotkał się z odmową.

Niejasna rola Jermaka w aferze

Inny istotny wątek to pojawienie się w kontekście tej sprawy nazwiska szefa Biura Prezydenta Ukrainy, Andrija Jermaka (w aktach śledztwa figuruje pod pseudonimem Ali Baba). NABU odmówiło potwierdzenia lub zaprzeczenia doniesieniom o tym, czy podejrzenia dotyczą także tego polityka.

Według Ukrainskiej Prawdy Jermak miał był zaangażowany w przygotowanie projektu ustawy o Narodowym Biurze Antykorupcyjnym Ukrainy, jaki pojawił się w lipcu br. i spowodował masowe protesty w związku z próbami ograniczenia jego kompetencji.

"Jermak przekazał Zełenskiemu projekt ustawy, która miała pozbawić NABU kluczowych kompetencji, co zamroziłoby też sprawę Mindicza" - napisał w komentarzu dla Ukrainskiej Prawdy Steve Cortes, były doradca prezydenta USA Donalda Trumpa.

"Wołodymyr Zełenski jest poddany olbrzymiej presji w kraju i za granicą, również wewnątrz własnego obozu politycznego, aby zwolnić skorumpowanego szefa administracji prezydenckiej Andrija Jermaka" - napisał portal Politico, komentując sytuację związaną ze śledztwem NABU.

Apel o odwołanie Szefa Biura Prezydenta

O zwolnienie ze stanowisk Jermaka oraz szefa Narodowej Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy, Rustema Umierowa (do niedawna ministra obrony Ukrainy), zaapelowała także frakcja parlamentarna partii Europejska Solidarność w Radzie Najwyższej (parlamencie) Ukrainy.

Szef Biura Prezydenta jest negatywnie oceniany też za granicą.

- Musimy sobie z nim radzić. Jest człowiekiem Zełenskiego, więc nie mamy wyboru - powiedział anonimowo wysoki rangą europejski dyplomata w rozmowie z portalem Kyiv Independent. Inny rozmówca wyraził pogląd, że "wszystko byłoby lepsze niż wysyłanie Jermaka ponownie do Waszyngtonu". Jest on szczególnie negatywnie oceniany przez otoczenie Donalda Trumpa ze względu na bliskie i nie do końca jasne relacje z poprzednią administracją USA.

Pierwsze konsekwencje personalne ujawnionej afery już nastąpiły: ukraiński parlament przegłosował 19 listopada dymisję Hermana Hałuszczenki, ministra sprawiedliwości oraz szefowej resortu energetyki Switłany Hrynyczuk, którzy również pojawiają się w śledztwie NABU. W piątek portal Ukrainska Prawda, powołując się na swoje źródła w otoczeniu Zełenskiego, poinformował, że prezydent nie planuje dymisji Jermaka.

Wybrane dla Ciebie
Musk przewiduje koniec emerytur i bezsens oszczędzania. "Pieniądze? Bez znaczenia"
Musk przewiduje koniec emerytur i bezsens oszczędzania. "Pieniądze? Bez znaczenia"
Nowe zasady w komunikacji miejskiej w Krakowie: surowe kary za hałas
Nowe zasady w komunikacji miejskiej w Krakowie: surowe kary za hałas
Volkswagen w odwrocie na chińskim rynku. Giganta dystansują lokalne marki
Volkswagen w odwrocie na chińskim rynku. Giganta dystansują lokalne marki
Orlen odpowiada Obajtkowi ws. aut zarządu. "Pisze pan bzdury"
Orlen odpowiada Obajtkowi ws. aut zarządu. "Pisze pan bzdury"
Trzecia próba z budową krematorium. Mieszkańcy: to jest szok
Trzecia próba z budową krematorium. Mieszkańcy: to jest szok
Mimo protestów w Iranie Lufthansa planuje wznowienie lotów
Mimo protestów w Iranie Lufthansa planuje wznowienie lotów
Trump gra w naftowego pokera. Konflikt wisi na włosku. Może wstrząsnąć gospodarką
Trump gra w naftowego pokera. Konflikt wisi na włosku. Może wstrząsnąć gospodarką
Rekordowe zakupy nowych aut w Polsce w 2025 roku. Oto najpopularniejsze modele
Rekordowe zakupy nowych aut w Polsce w 2025 roku. Oto najpopularniejsze modele
Rejestrowali "na lewo" setki wadliwych aut. Afera korupcyjna we Wrocławiu
Rejestrowali "na lewo" setki wadliwych aut. Afera korupcyjna we Wrocławiu
Złoto bije kolejny rekord. Oto co się stało z ceną
Złoto bije kolejny rekord. Oto co się stało z ceną
Chiny i UE porozumiały się w sprawie ceł na samochody elektryczne
Chiny i UE porozumiały się w sprawie ceł na samochody elektryczne
Polsko-fińskie oczy dla szwedzkiej armii. Iceye dostarczy satelity
Polsko-fińskie oczy dla szwedzkiej armii. Iceye dostarczy satelity