Polacy ruszyli na pomoc producentowi Paluszków Beskidzkich. Oto skutek

Część hal, w których produkowane są Paluszki Beskidzkie, spłonęła. Po tym, jak zakład zapowiedział, że nikogo nie zwolni i wypłaci wszystkim pełne pensje, Polacy ruszyli do sklepów, by kupić paluszki i okazać w ten sposób wsparcie. Firma dziękuje za ten zryw i zwraca uwagę na konsekwencje.

Widok na zniszczone hale Aksamu, które strawił pożar w nocy z 12 na 13 lipcaWidok na zniszczone hale Aksamu, które strawił pożar w nocy z 12 na 13 lipca
Źródło zdjęć: © Aksam

- Bardzo dziękuję za pomoc, która nas spotkała - mówił w środę w rozmowie z Radiem Bielsk Artur Klęczar, wiceprezes firmy Aksam, produkującej m.in. Paluszki Beskidzkie.

Z jednej strony dodaje nam to bardzo wiele energii, a z drugiej stawia nowe wyzwania, ponieważ nasze produkty znikają z półek, a my nie mamy mocy produkcyjnych. W tym momencie tych produktów nie jesteśmy w stanie wyprodukować - przyznał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ile zarabiają stacje benzynowe? Prezes ujawnia

- Hale produkcyjne, które nam spłonęły, produkowały głównie nasze paluszki. W tym momencie mamy więc dodatkowe wyzwanie i dodatkową motywację, by jak najszybciej uruchomić kolejną linię produkcyjną - wyjaśnił.

Prezes Klęczar podziękowania za pomoc złożył też w udostępnionym w sieci filmie. - Jest to dla nas bardzo ważne w okolicznościach, które się u nas tutaj wydarzyły - zapewnił. Podkreślił, że jego zapowiedź nie miała na celu rozgłosu medialnego, chciał tylko uspokoić swoich pracowników.

Pożar w halach Aksamu w miejscowości Malec wybuchł w nocy z piątku na sobotę 12-13 lipca. Około 100 pracowników, którzy byli wówczas w zakładzie, zostało ewakuowanych. Nikt nie został poszkodowany.

Po tym zdarzeniu przedstawiciele firmy szybko zapowiedzieli, że zwolnień nie będzie i że załoga dostanie pełne wynagrodzenie, choć będzie pracować mniej - bo zmniejszyły się moce produkcyjne. To z tego powodu (jak również faktu, że Aksam to firma polska) w sieci szybko pojawiły wyrazy wsparcia, płynące do firmy z różnych stron, i apele o kupowanie produktów Aksamu.

Lawina wsparcia

Wsparcie przyszło też od innych firm. Jak podaje "Dziennik Wschodni", producent zamków, zawiasów, zacisków, uszczelek, uchwytów, firma RST Roztocze z Tomaszowa Lubelskiego, wykupiła wszystkie Paluszki Beskidzkie dostępne w lokalnych hurtowniach i rozdała pracownikom.

Ośrodek Molo Resort z Osieku zapowiedział na sobotę 27 lipca promocję, w ramach której każda osoba, która kupi w ośrodku cztery dowolne produkty Aksamu, będzie mogła za darmo wypożyczyć rowerek wodny lub kajak - podaje Radio Andrychów.

"Beskidzkie są z nami od początku, wspólnie działamy przy wielu akcjach, od blisko 9 lat organizujemy charytatywny Bieg na Molo. W czasie pandemii, kiedy nasz hotel i restauracja musiały być zamknięte wielu pracowników, znalazło tymczasowe zatrudnienie właśnie w firmie Aksam, (między innymi w halach które uległy spaleniu) do czasu, kiedy ponownie nasz Resort się otworzył. Dziś nadal współpracujemy i wspieramy się" - wyjaśnił na Facebooku ośrodek.

Z kolei lodziarnia Szarlotka ze Zgierza wprowadziła do oferty lody o smaku Paluszków Beskidzkich i zapowiedziała, że paluszki będzie też rozdawała do każdego zamówienia - donosił serwis glos24.pl.

Największa hala ocalała

- Z dziewięciu obszarów produkcyjnych sześć spłonęło. Na szczęście ocalała nasza największa hala. Oraz, co niezwykle istotne, serwery. Szacujemy, że w sierpniu, najpóźniej w połowie września, będziemy w stanie utrzymać około 65-70 proc. naszych mocy produkcyjnych pod względem wolumenu - mówił w ubiegły piątek w rozmowie z money.pl Andrzej Rasiński, dyrektor generalny Aksam.

Zaznaczył jednak, że w wyniku incydentu czasowo zmieni się struktura asortymentowa. - Niestety, hala produkująca nasze popularne paluszki serowo-cebulowe spłonęła całkowicie. Obecnie jesteśmy na etapie planowania przygotowania nowej hali, na której chcemy jak najszybciej uruchomić tę produkcję. Szacujemy, że to kwestia kilku miesięcy, zanim produkcja tego konkretnego przysmaku ruszy - zapowiedział.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina