Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
KRJ
|

Polak na L4. Patologiczne "mostkowanie" i "bigosowanie"

85
Podziel się:

Pracodawca oczywiście nie może mieć pewności, kiedy pracownik symuluje, a kiedy rzeczywiście jest chory. Jednak analizując czas, kiedy liczba zwolnień wzrasta, można z większym prawdopodobieństwem zakładać jedną z możliwości.

Polak na L4. Patologiczne "mostkowanie" i "bigosowanie"
Eksperci wyliczają, kiedy wizyta u lekarza może być spowodowana chęcią pójścia na "udawane L4." (123RF)

Liczby obecnych na zwolnieniach w danym czasie, czyli wskaźnik absencji chorobowej ciągle się zmienia. Naturalnym jest jego wzrost w pierwszym i czwartym kwartale roku.

Tu winna jest większa zachorowalność na grypę. Jednak piki na wykresie można też zaobserwować w innych okresach w ciągu roku. Jak się okazuje, dwucyfrowy poziom absencji chorobowej w małych i średnich firmach rośnie też w innych miesiącach.

Zobacz także: Kaczyński wypowiedział się o aborcji. "Z wdziękiem słonia"

Jak zauważają eksperci Conperio w dzienniku "Fakt" takie wzrosty mogą mieć "charakter patologiczny". Co więcej, ta największa w Polsce firma doradcza zajmująca się problematyką absencji chorobowych opracowała listę najpoważniejszych sygnałów, na które pracodawcy powinni zwrócić uwagę.

Klasyką gatunku jest zwiększona liczba zwolnień chorobowych w okresie wakacyjnym. Zazwyczaj chodzi tu o konieczność zapewnienia opieki nad dziećmi, bo szkoły są zamknięte.

Z kolei "mostkowanie" polega na nagłym zgłaszaniu absencji tak, by połączyć ze sobą np. dni świąteczne. Szczególnie jest to popularne przed Świętami Bożego Narodzenia. Takie zwolnienia eksperci nazywają "bigosowaniem" . Dlaczego?

Jak przekonują, zwykle służą przygotowaniu do świętowania za suto zastawionym stole. Każde ze zwolnień w tym okresie, może być dla szefa wyraźnym sygnałem ostrzegawczym. Podobnie jak problemy ze znalezieniem rąk do pracy przy kolejnej majówce.

Co ciekawe "lewe zwolnienie" może też być efektem dążenia do zwiększenia przez pracownika premii i większych dodatków. W ocenie ekspertów może się to zdarzyć przy odpowiedniej konfiguracji premii i pracy w nadgodzinach oraz dobrej średniej za ostatnie 12 miesięcy.

Wtedy pracownikowi bardziej opłaca się iść na zwolnienie, niż przyjść do pracy.

Budzić wątpliwości mogą również pojawiające się okresowe wzrosty opiekuńczych zwolnień chorobowych -również pod koniec roku. Według statystyk Conperio, zwolnienia wystawione z powodu opieki nad członkami rodzin średnio w 30 proc. przypadków wykazują nieprawidłowości.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(85)
nikt48
rok temu
Patologią jest również wykazywanie pracochłonności na poziomie 1,5 etatu i zatrudnianie na to stanowisko jednego pracownika, który musi co drugi dzień tłuc nadgodziny za darmo. Więc później (lub wcześniej) L4 - co w tym dziwnego?
Kindzior
rok temu
Słusznie, bo zakład pracy to nie sanatorium i tu trzeba tyrać, a jakiś bardzo "chorowity" to na komisję lekarską i na rentę inwalidzką z orzeczeniem zakazu podejmowania wszelkiej pracy zawodowej, ze względu na stan zdrowia. A najgorsze to te młode mamuśki którym dzieci co miesiac chorują i wyłudzają na nie zwalnienia i albo dzieci albo praca.
Rob
rok temu
Patologia to wystawianie lewych zwolnień (zazwyczaj za kasę) - lekarze powinni tracić DOŻYWOTNIO prawo do wystawiania zwolnień
Antyrzydki
rok temu
Patologią to jest umowa na minimalną przy dwukrotnie większych zarobkach i branie za L4 80 zł, tak jak przy urlopach.
Pracuje u nor...
rok temu
Mój pracodawca poradził sobie z mostkowaniem, po prostu tak zorganizował prace, ze w takie dni są wolne. Od tak bez konieczności pisania wniosków urlopowych
...
Następna strona