Notowania

gospodarka
21.11.2019 16:23

Połaniec. Dyrektor oskarżany o mobbing odchodzi na wcześniejszą emeryturę

Dyrektor z firmy Er-Ea, pracującej dla elektrowni Połaniec, oskarżany przez pracowników o mobbing, przechodzi na wcześniejszą emeryturę. W firmie doszło do samobójstwa jednego z pracowników. Informacja wypłynęła po reportażu Wirtualnej Polski.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Forum)
Elektrownia Połaniec. Pracownik firmy, działającej na jej terenie, popełnił samobójstwo. (Fot: Krystian Maj/FORUM)

O sprawie pisaliśmy w reportażu "Serce do firmy". 34-letni pracownik zakładu popełnił samobójstwo w warsztacie. Jak twierdzą pracownicy spółki, był jedną z wielu ofiar mobbingu.

Ci, którzy zdecydowali się z nami rozmawiać, opowiadają o nękaniu telefonami, krzykach i agresji. W firmie miało też dochodzić do wielokrotnego łamania praw pracowników, m.in. przez brak odpowiedniego rozliczania nadgodzin.

- Mnie dyrektor W. zwalniał 4 razy - opowiada były pracownik zakładu, który skontaktował się z nami po publikacji reportażu. - W końcu, gdy sam złożyłem wypowiedzenie, nie chciał go zaakceptować. Powiedział, że wypowiedzenie będzie na warunkach prezesa. Jakich? Nie wiadomo, bo nikt nie chciał mi pokazać dokumentów, dopóki ich nie podpiszę.

Oglądaj też: Stres w pracy. "Toksyczny przełożony to sprawa dla sądu"

Jedną z ofiar mobbingu miał być 34-letni Przemek. Jak wynika z relacji rodziny, mężczyzna był wielokrotnie nękany służbowymi telefonami poza godzinami pracy.

Dotarliśmy do dokumentów, z których wynika, że w maju miał zaledwie 3 dni wolne - wliczając w to weekendy i święta. W ostatnich dniach maja miał skończyć duże zlecenie. Z powodu braków kadrowych, miał duże problemy z dotrzymaniem terminu.

W rozmowie z nami zarówno prezes, jak i dyrektor W., wszystkiemu zaprzeczali. Twierdzili, że żadnego mobbingu w firmie nie ma, a dyrektorowi chcą zaszkodzić "źli ludzie".

- Mam kilku dyrektorów, on jest jednym z najlepszych. To dobry człowiek - mówi w rozmowie z nami Zdzisław Wojtycha, prezes firmy Er-Ea.

Jak udało nam się ustalić, po naszej publikacji dyrektor W. zdecydował się odejść na wcześniejszą emeryturę.

- Wcześniej tego nie planował, o żyje pracą, nic innego nie robi - mówi osoba pracująca na terenie elektrowni Połaniec. - I nagle się okazało, po tym artykule, że w marcu dyrektor odchodzi. Dziwny zbieg okoliczności.

Informację potwierdza inny pracownik zakładu.

- W marcu skończy 60 lat i słyszałem, że ma przejść na emeryturę pomostową - mówi. - Myślę, że chce uniknąć odpowiedzialności.

Poprosiliśmy firmę Er-Ea o komentarz w tej sprawie. Na odpowiedź czekamy.

W firmie Er-Ea trwa kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Jest wielowątkowa, oprócz sposobu rozliczania nadgodzin i mobbingu kontrolerzy sprawdzają, czy w firmie dochodziło do naruszania zasad BHP.

Równolegle postępowanie w sprawie śmierci 34-letniego pracownika prowadzi połaniecka policja. Pod koniec października część dochodzenia została umorzona. Jak ustalili śledczy, pracownika nikt nie namawiał do targnięcia się na swoje życie. Nikt mu też nie pomagał.

Część materiałów wyłączono jednak do odrębnego postępowania, z art. 190 kodeksu karnego, który dotyczy uporczywego nękania i gróźb karalnych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: gospodarka, wiadomości, mobbing
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
21-11-2019

Walczacy o sprawiedliwoscOn moze przejsc tylko do kryminalu bo mobbing jest nielegalny. Powinien byc posadzony o znecanie sie nad pracownikami za co powinno byc 10 lat. Nie … Czytaj całość

21-11-2019

bulwa naćdyrektor odchodzi? teraz? jak zmarnował życie rodzinie ? teraz to powinien być pociągnięty do odpowiedzialności !

21-11-2019

USBardzo ciekawe że Dyrekcja Elektrowni nic nie widziała, nic nie słyszała i nic nie mówi. Przecież ktoś nadzoruje umowę z tą firmą dlaczego nie … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (171)