Politico: Polska była jednym z najbardziej homogenicznych etnicznie krajów na świecie. Tak już nie jest

Zaledwie kilkadziesiąt lat temu Polska była krajem, z którego ludzie emigrowali w poszukiwaniu lepszego życia. Dziś sytuacja diametralnie się zmieniła - to do Polski przybywają zarówno uchodźcy, jak i migranci ekonomiczni z całego świata.

PRZEMYSL, POLAND - DECEMBER 16: Ukrainians exit the passport control as they arrive from Kyiv at the train station on December 16, 2022 in Przemysl, Poland. (Photo by Omar Marques/Anadolu Agency via Getty Images)Do Polski napływają migranci
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu Agency
Robert Kędzierski

Według szacunków obecnie w Polsce przebywa od 2,5 do 2,8 miliona imigrantów, co stanowi od 6,6 do 7,5 proc. populacji kraju. To fundamentalna zmiana w stosunku do okresu powojennego, kiedy to Polacy stanowili 98 proc. mieszkańców. Największą grupę przybyszów, około trzech czwartych, stanowią Ukraińcy, którzy przybywali do Polski jeszcze przed rosyjską inwazją, przyciągani możliwościami zatrudnienia oraz bliskością kulturową i językową.

Głównym magnesem przyciągającym migrantów jest gospodarka Polski. PKB kraju jest obecnie 2,4 razy większy niż w roku przystąpienia do UE i aż 12 razy większy niż w 1989 roku. Prognozy wskazują na wzrost gospodarczy na poziomie 3,6 proc. w tym roku, co plasuje Polskę wśród liderów Unii Europejskiej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 03.01

Polityczne konsekwencje zmian demograficznych

Napływ migrantów budzi niepokój wśród części społeczeństwa. Według czerwcowego sondażu 42 proc. Polaków opowiada się za zamknięciem granic dla przybyszów. Jedynie 14 proc. wyraża gotowość przyjmowania migrantów z całego świata, podczas gdy 35 proc. popiera przyjmowanie wyłącznie migrantów z Białorusi i Ukrainy.

Premier Donald Tusk, który wcześniej wyrażał przychylne stanowisko wobec migrantów, obecnie prezentuje bardziej restrykcyjne podejście. Rząd kontynuuje politykę budowy zabezpieczeń na granicy polsko-białoruskiej, mimo protestów organizacji ekologicznych wskazujących na szkody w obszarach chronionych.

Eksperci wskazują, że przy spadającej dzietności (obecnie 1,16 dziecka na kobietę) i prognozach demograficznych przewidujących spadek populacji poniżej 20 milionów do końca wieku, imigracja może być kluczowa dla utrzymania wzrostu gospodarczego.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Polska ruż za Maltą. Oto jak przybywa turystów
Polska ruż za Maltą. Oto jak przybywa turystów
Kryzys branży motoryzacyjnej.Te liczby mówią wszystko
Kryzys branży motoryzacyjnej.Te liczby mówią wszystko
Bogactwo zaczyna się od tej kwoty. Polacy wskazali "widełki"
Bogactwo zaczyna się od tej kwoty. Polacy wskazali "widełki"
Mieszkania, działki i domy. Eksperci mówią, co nas czeka na rynku wtórnym
Mieszkania, działki i domy. Eksperci mówią, co nas czeka na rynku wtórnym
Dolar traci na potęgę. Pierwszy rok drugiej kadencji Trumpa mocno go osłabił
Dolar traci na potęgę. Pierwszy rok drugiej kadencji Trumpa mocno go osłabił
Bessent ucina spekulacje o finansowej wojnie z Europą: "To przeczy logice"
Bessent ucina spekulacje o finansowej wojnie z Europą: "To przeczy logice"
Orlen odkrył nowe złoże gazu na Morzu Północnym
Orlen odkrył nowe złoże gazu na Morzu Północnym
Trump grozi Francji 200-proc. cłami. Jest odpowiedź Paryża
Trump grozi Francji 200-proc. cłami. Jest odpowiedź Paryża
Nowe cła USA. Najwięcej stracić mogą Niemcy
Nowe cła USA. Najwięcej stracić mogą Niemcy
Prezes ZUS wezwany do dymisji. Związkowcy mówią o złamaniu prawa
Prezes ZUS wezwany do dymisji. Związkowcy mówią o złamaniu prawa
Tąpnięcie w handlu zagranicznym Niemiec. USA tracą pozycję lidera na rzecz Chin
Tąpnięcie w handlu zagranicznym Niemiec. USA tracą pozycję lidera na rzecz Chin
Kryzys wokół Grenlandii. Oto co się dzieje z cenami ropy
Kryzys wokół Grenlandii. Oto co się dzieje z cenami ropy