Media: Polska chce twardych sankcji. Nadchodzi nowy cios w rosyjską ropę
Komisja Europejska rozpoczyna poufne rozmowy z Polską w sprawie 20. pakietu sankcji wobec Rosji - poinformowało RMF FM. Warszawa proponuje m.in. całkowity zakaz usług morskich przy transporcie rosyjskiej ropy i dalsze odcinanie Moskwy od finansów.
Komisja Europejska w piątek rozpocznie poufne konsultacje z Polską dotyczące 20. pakietu sankcji wobec Rosji. Rozmowy z państwami członkowskimi mają otworzyć formalne negocjacje, które powinny zakończyć się przyjęciem nowych restrykcji do 24 lutego, w czwartą rocznicę wybuchu wojny w Ukrainie.
Jak wynika z informacji przekazanych RMF FM przez unijnego dyplomatę, Polska przedstawiła zestaw konkretnych propozycji, które mają skuteczniej uderzyć w rosyjską gospodarkę i ograniczyć finansowanie działań wojennych.
Koniec limitu cenowego na ropę
Jednym z kluczowych postulatów Warszawy jest odejście od obecnego mechanizmu limitu cenowego na rosyjską ropę. Polska proponuje, by zastąpić go całkowitym zakazem świadczenia usług morskich związanych z handlem tym surowcem.
"To jest ostrzeżenie z mojej strony". Analityk zabiera głos ws. planu Adama Glapińskiego
Taki zakaz oznaczałby, że europejskie firmy nie mogłyby ubezpieczać, serwisować ani obsługiwać technicznie żadnych statków transportujących rosyjską ropę – bez względu na cenę sprzedaży czy status jednostki na liście sankcyjnej. W praktyce europejskie statki nie mogłyby już uczestniczyć w transporcie rosyjskiego surowca, a jednostki spoza UE straciłyby dostęp do europejskich usług - czytamy.
Zdaniem unijnych źródeł obecny mechanizm jest mało efektywny. Szacuje się, że w październiku 2025 r. jedynie ok. 35 proc. statków przewożących rosyjską ropę przestrzegało limitu cenowego, podczas gdy pozostałe należały do tzw. floty cieni.
Drewno, banki i flota cieni
Polska zaproponowała także wprowadzenie obowiązku certyfikacji pochodzenia drewna. Chodzi o ograniczenie procederu omijania sankcji, w ramach którego rosyjskie drewno trafia do krajów trzecich – m.in. Kazachstanu, Kirgistanu, Chin czy Turcji – a następnie, po przetworzeniu, wraca na rynek UE jako gotowy produkt. Certyfikaty miałyby potwierdzać miejsce pochodzenia surowca, a nie tylko kraj wysyłki towaru.
Kolejnym elementem polskiej propozycji jest rozszerzenie zakazu transakcji na kolejne instytucje finansowe działające w rosyjskim systemie SFPS, będącym odpowiednikiem systemu SWIFT. Oznaczałoby to dalsze ograniczanie możliwości funkcjonowania rosyjskiego sektora bankowego na arenie międzynarodowej.
Warszawa postuluje również rozszerzenie listy osób i firm objętych zakazem wjazdu do UE oraz zamrożeniem aktywów. Przekazała także listę statków przewożących rosyjską ropę z naruszeniem limitu cenowego, które miałyby trafić do "czarnego rejestru" rosyjskiej floty cieni.
Spór w UE i możliwy opór
Polskie propozycje znajdują poparcie m.in. w Szwecji i Finlandii, które we wspólnym liście do szefowej unijnej dyplomacji opowiedziały się za zakazem usług morskich wobec Rosji. Stanowisko to wspierają także Dania oraz kraje bałtyckie.
Jednocześnie pomysł może napotkać sprzeciw państw dysponujących dużymi flotami handlowymi, takich jak Cypr, Malta czy Grecja. Kraje te mogą obawiać się negatywnych skutków dla własnych przedsiębiorstw morskich. Źródła unijne wskazują jednak, że fakt sprawowania przez Cypr prezydencji w UE może ograniczyć możliwość blokowania kompromisu.
Źródło: RMF FM