Polska się zbroi. "Dąży do stworzenia największej armii lądowej w Europie"

Polska dąży do stworzenia największej armii lądowej w Europie. Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Warszawa podpisała kilka kolosalnych kontraktów zbrojeniowych na czołgi, działa samobieżne, wyrzutnie rakiet - pisze w analizie na temat polskiej armii dziennik "Le Figaro".

Premier Mateusz Morawiecki i wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak  podczas przekazania czołgów K2 żołnierzom Wojska PolskiegoPremier Mateusz Morawiecki i wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podczas przekazania czołgów K2 żołnierzom Wojska Polskiego
Źródło zdjęć: © PAP | Tomasz Waszczuk

- Polska zbroi się szybko i podpisuje kolosalne zamówienia w szalonym tempie – podkreśla "Le Figaro". Jeszcze przed kontraktami z Koreą Południową Warszawa już wiosną zamówiła 250 amerykańskich czołgów Abrams, aby zastąpić stare czołgi z czasów sowieckich wysłane na Ukrainę i inne ciężkie uzbrojenie - przypomina francuski dziennik. "Le Figaro" wymienił umowy zbrojeniowe podpisane z południowokoreańską firmą Hyundai Rotem na dostawę czołgów, które stanowić będą czterokrotność liczby francuskich czołgi Leclerc używanych we francuskiej armii.

Tak polska armia rośnie

- Warszawa może się więc poszczycić jedną z największych armii. Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak obiecał w lipcu, że jego kraj będzie miał "najpotężniejsze wojska lądowe w Europie" – wskazuje francuska gazeta.

Polski rząd ogłosił jako cel 300 tys. żołnierzy do 2035 r. wobec 170 tys. obecnie. Zapowiedział ponadto zwiększenie wydatków wojskowych na rok 2023 z ambicją podniesienia budżetu obronnego do 3 proc. PKB, wyprzedzając wszystkie inne kraje Unii Europejskiej, w tym Francję, która planuje osiągnąć 2 proc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nowy kraj w NATO? Ponad połowa jest przeciw

Polska nadal pozostaje w tyle pod względem sił powietrznych i morskich w porównaniu z armią francuską czy brytyjską. Jednak Warszawa modernizuje również te rodzaje sił zbrojnych podpisując umowy na dostawę myśliwców F-35 i samolotów FA-50, a także kontrakt podpisany w tym samym roku na trzy brytyjskie fregaty i dwa statki szpiegowskie ze szwedzkim koncernem Saab.

- Dla Polaków zagrożenie ze strony Rosji istniało zawsze i pozostanie na dłuższą metę - wyjaśnia były dyrektor Europejskiej Agencji Obrony Claude France Arnould.

- Już na szczycie NATO w Bukareszcie w 2008 r. Polacy byli w pogotowiu. Historycznie Rosja jest dla nich wrogiem dziedzicznym – dodaje Arnould.

- Polski rząd aspiruje do objęcia roli "lidera wschodniej flanki NATO", a Korea Południowa oferuje Polsce bardzo atrakcyjny stosunek ceny do jakości – pisze "Le Figaro". - Wojna na wyniszczenie w Ukrainie pokazała, jak ważne jest posiadanie dużej ilości niedrogiego sprzętu — uważa Frederic Mauro z Instytutu Stosunków Międzynarodowych (IRIS). - Posiadanie zaawansowanej technologicznie broni już nie wystarcza, trzeba mieć jej dużo i szybko - podsumowuje analityk.

Taki sprzęt trafia do Polski

Czołgi K2 i samobieżne armatohaubice K9 weszły w skład pierwszej dostawy południowokoreańskiego uzbrojenia kupionego w tym roku przez Polskę.

Czołg K2 Black Panther jest uzbrojony w gładkolufową armatę 120 mm i waży 55 ton. Załoga składa się z trzech osób (dowódcy, działonowego i kierowcy), a zawieszenie wozu pozwala na regulacje prześwitu. Moc z koreańskiego silnika wysokoprężnego przenosi niemiecka przekładnia. W wersji K2PL czołg ponadto ma mieć wzmocniony pancerz, system obserwacji dookólnej i system aktywnej ochrony.

K9 Thunder z kolei waży 47 ton, uzbrojeniem jest produkowane przez Huyndai działo 155 mm z lufą o długości 52 kalibrów, którego zasięg to – zależnie od amunicji od 30 do ponad 50 km. Wóz napędzany jest silnikiem o mocy 735 kW (1000 KM) produkowanym na niemieckiej licencji. Poza Republiką Korei K9 wybrały: Australia, Egipt, Estonia, Finlandia, Indie, NorwegiaTurcja. Również armatohaubice mają zostać docelowo doprowadzone do odpowiadającego polskim wymaganiom standardu K9PL i produkowane w Polsce.

Łącznie do Polski trafić ma 189 czołgów i 212 armatohaubic na podwoziu gąsienicowym. Kontrakt z firmą Hyundai Rotem na czołgi K2 jest wart 3,37 mld dolarów netto; za armatohaubice od grupy Hanwha Defense Polska ma zapłacić 2,4 mld dolarów netto.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]