Polska żółta i czerwona. "Mały lockdown" dla 10 mln Polaków już w tym tygodniu

Czas wyciągać maseczki i przyłbice z szuflad. W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformuje, które powiaty trafią do stref o podwyższonym rygorze sanitarnym. W tej chwili wymagania spełnia 120 obszarów, w tym największe polskie miasta.

Maseczki wracają na uliceMaseczki wracają na ulice
Źródło zdjęć: © EASTNEWS
Mateusz Ratajczak

"Mały lockdown" - tak można nazwać rzeczywistość, która zacznie obowiązywać już od najbliższej soboty. 10 października w żółtych i czerwonych strefach wraca obowiązek noszenia maseczek w przestrzeniach otwartych. Jak wynika z szacunków money.pl, do nowego i jednocześnie starego obowiązku powinno się szykować ponad 10 mln Polaków. Tylu mieszka w tej chwili na obszarach, które mają problem z wirusem.

Warszawa, Gdańsk, Gdynia, Sopot, Szczecin, Kraków, Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski, Rzeszów i Kielce - mieszkańcy tych miast powinni powoli oswajać się z myślą, że trafią do żółtej lub czerwonej strefy. Jak wynika z informacji money.pl, wśród dużych polskich miast tylko nieliczne nie trafią w najbliższym czasie do którejś ze stref. Zmian nie powinni się spodziewać mieszkańcy np. Wrocławia.

Jakie restrykcje w strefach

Trafienie do strefy żółtej lub czerwonej niesie za sobą spore konsekwencje, o których wiele osób nie pamięta.

Mieszkańcy, których powiaty trafiają do strefy żółtej, w wielu miejscach mogą się zdziwić. W tej strefie podczas wydarzeń sportowych i kulturalnych widownia może być zapełniona jedynie w 25 procentach. W strefie czerwonej w ogóle nie wpuszcza się widzów.

Obejrzyj też: Gigantyczna kara dla Gazpromu. Prezes UOKiK tłumaczy

W lokalach gastronomicznych (w obu strefach) wprowadzony jest limit klientów. Na każde 4 metry kwadratowe lokalu może przypadać 1 osoba. Podobnie sytuacja wygląda w klubach fitness i na siłowniach. Tutaj o pełnym obłożeniu nie ma mowy. Z kolei w wesołych miasteczkach, parkach rozrywki i parkach rekreacyjnych limit ten jest nieco luźniejszy - na każde 10 metrów kwadratowych może przypadać 1 osoba.

Inne ograniczenia? Zmienia się również maksymalna liczba widzów w kinach. W strefie żółtej jest to 25 proc. widowni. W strefie czerwonej kina mogą mieć identyczne obłożenie - czyli 25 proc. widowni. Zakazem prowadzenia działalności w obu strefach są objęte kluby i dyskoteki. Bez problemu za to mogą funkcjonować salony masażu i salony kosmetyczne.

Nową listę powiatów i stref Ministerstwo Zdrowia zaprezentuje na popołudniowej konferencji prasowej w czwartek. Wcześniej - tego samego dnia - pojawi się też projekt, który zawiera wstępną listę miejsc.

Już dziś jednak można wskazać, które obszary są na progu wejścia do żółtej i czerwonej strefy. Będzie ich ponad dwa razy więcej niż dziś.

Dane z poszczególnych powiatów niemal od początku epidemii zbiera młody grafik komputerowy - Michał Rogalski. Ani resort zdrowia, ani wojewódzkie stacje sanitarno-epidemiologiczne nie publikują codziennie pełnych danych o zakażeniach.

Najczęściej informacje trzeba wyrywać od powiatowych stacji sanepidu. Baza danych Rogalskiego jest jedną z największych w polskiej sieci. I właśnie na podstawie tej analizy stworzyliśmy mapę potencjalnych miejsc z ograniczeniami. Jest ich w sumie 120.

Oczywiście lista może się jeszcze zmienić. Ministerstwo Zdrowia na razie wysyła sygnały, że najnowsza aktualizacja będzie zawierała "ponad sto powiatów".

W jaki sposób tworzy się listę żółtych i czerwonych stref? Trafiają na nią te, w których przyrost zakażeń w ciągu ostatnich 2 tygodni jest największy. Resort przelicza liczbę nowych zakażeń na każde 10 tys. mieszkańców.

Najwięcej stref żółtych i czerwonych przypada na trzy województwa: małopolskie, pomorskie i kujawsko-pomorskie. To regiony, które w ostatnich dniach notowały najwyższe wskaźniki zakażeń. Jak wskazuje Ministerstwo Zdrowia, na 99 proc. strefa żółta (o ile nie czerwona) pojawi się również w Warszawie.

Resort w ostatnim czasie zmodyfikował sposób kwalifikowania regionów do poszczególnych stref. Po zmianach łatwiej w obostrzenia będą wpadać duże miasta - które do tej pory miały przewagę i nawet pomimo sporych wzrostów zakażeń nie wprowadzano w nich żadnych restrykcji.

W tej chwili Ministerstwo Zdrowia strefy czerwone i żółte wprowadziło w 51 powiatach i miastach. Kolejnych kilkanaście w ubiegłym tygodniu pojawiło się na liście "rezerwowej", są to tak zwane powiaty obserwowane. Ostatecznie jednak z pewnością restrykcje dotkną większej liczby miejsc.

Powód jest oczywisty. W ciągu ostatniego tygodnia przybyło 15 tys. nowych wykrytych infekcji. A na rekordowe wskaźniki w skali całego kraju przekładają się oczywiście rekordowe wskaźniki w powiatach.

Wybrane dla Ciebie
Koniec świata stabilności? Trump atakuje Fed coraz mocniej [OPINIA]
Koniec świata stabilności? Trump atakuje Fed coraz mocniej [OPINIA]
Trump odwołał cła i wykluczył agresję ws. Grenlandii. Giełda w USA wystrzeliła
Trump odwołał cła i wykluczył agresję ws. Grenlandii. Giełda w USA wystrzeliła
Wzrost inflacji w Rosji. Najbardziej podrożała żywność
Wzrost inflacji w Rosji. Najbardziej podrożała żywność
90 mld euro pożyczki dla Ukrainy. Europarlament dał zielone światło
90 mld euro pożyczki dla Ukrainy. Europarlament dał zielone światło
Jest zwrot Trumpa. "Nie będę nakładać ceł, które miały wejść w życie 1 lutego"
Jest zwrot Trumpa. "Nie będę nakładać ceł, które miały wejść w życie 1 lutego"
Europarlament broni praw pasażerów linii lotniczych. Postuluje bezpłatny mały bagaż
Europarlament broni praw pasażerów linii lotniczych. Postuluje bezpłatny mały bagaż
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 21.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 21.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 21.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 21.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 21.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 21.1.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 21.1.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 21.1.2026
Zwolnią ponad 700 osób. W zakładzie wrze. Jest reakcja
Zwolnią ponad 700 osób. W zakładzie wrze. Jest reakcja
Krok wstecz ws. Rail Baltiki. Powrót do oceny ofert. W grze miliardy złotych
Krok wstecz ws. Rail Baltiki. Powrót do oceny ofert. W grze miliardy złotych