Źródło wideo: © money.pl
Polski gigant stawia na produkcję w kraju. Prezes tłumaczy, dlaczego
- Jeżeli chodzi o liczbę wyprodukowanych stacji (transformatorowych - przyp. red.) i wygenerowane na tych stacjach wyniki, to jesteśmy najwięksi w Europie. Stale rośniemy, dodatkowo rozwinęliśmy dwie nowe grupy produktowe w ostatnich latach: magazyny energii i systemy do ładowania pojazdów elektrycznych - mówił w "Biznes Klasie" Michał Wypychewicz, prezes firmy ZPUE, polskiego giganta sektora elektroenergetycznego, którego wartość wycenia się na blisko 6 miliardów złotych. - Wszystko jest produkowane w Polsce. Zawsze chcieliśmy mieć w tym produkcie jak największą wartość dodaną do produktu. Jedyną rzeczą dzisiaj, z którą mamy pewne wyzwanie, są baterie. W Europie nie ma baterii litowo-jonowych do magazynów energii. Te fabryki dopiero powstają. I to jest jedyny element, który musimy importować z Azji, Chin i innych kontynentów. Ale całe oprogramowanie, cała warstwa elektroniczna jest produkowana u nas. To kwestia bezpieczeństwa i kontroli danych, sterowania tym urządzeniem. Nie chcemy dopuścić do sytuacji, w której polski klient nie będzie miał pewności, gdzie te jego dane trafiają ani czy to urządzenie nie może być zdalnie wyłączone z innego kontynentu - podkreślił. - Dwa lata temu powiedziałbym, że musimy patrzeć na Chiny, bo to stamtąd przyjdzie fundamentalne wyzwanie dla naszej gospodarki. Dzisiaj nie wiemy, czy ze wschodu, czy z zachodu. Byłem człowiekiem, który darzył Stany Zjednoczone dość dużą sympatią. Teraz, kiedy widzę, jak USA niszczą swój soft power i w jaki sposób wchodzą w interakcje z globalnymi systemami, to dla mnie to jest przerażenie, w ogóle tego nie rozumiem - dodał.
Źródło artykułu: money.pl