Polski Ład. Polacy czują się oszukani. PiS odpali nową "bombę", by przykryć wpadkę?

Sztandarowy program, który miał przynieść korzyść podatkową 18 milionom Polaków i zapewnić PiS kolejną kadencję rządów, zamiast fajerwerkiem, jest kapiszonem – mówi wprost ekonomista prof. Marek Belka. Polacy poczuli się oszukani – dodaje prof. Jacek Dąbała, medioznawca z UJ. By przykryć tę hańbę, musi zdarzyć się coś "mocnego".

Mateusz MorawieckiCzy Mateusz Morawiecki zapłaci głową za wpadkę z naliczaniem wynagrodzeń i świadczeń w ZUS według nowych zasad?
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szymański
oprac.  KB

Na Polskim Ładzie miało skorzystać – według zapewnień premiera Mateusza Morawieckiego – 18 mln Polaków. Tymczasem sztandarowy program PiS już po kilku dniach od wejścia w życie rozwścieczył setki tysięcy emerytów oraz pracowników budżetówki. Zamiast wyższych, dostali niższe przelewy na konta.

Wściekli są m.in. nauczyciele, pielęgniarki czy pracownicy służb mundurowych. Różnice w wysokości ich wypłat sięgają nawet kilkaset złotych w stosunku do 2021 r.

"Polski Ład" już namieszał. Zgłaszają się pierwsze "ofiary"

O niższych pensjach pracowników służb mundurowych pisał m.in. serwis Salon24.pl. Powołując się na informatora z policji, podano, że wielu funkcjonariuszy dostało w tym miesiącu o ponad 600 zł mniejszą pensję. Anonimowy rozmówca wyjaśnił, że źródłem niższej wypłaty jest Polski Ład i wyższa składka zdrowotna.

Podobny los spotkał mundurowych emerytów. Oni z kolei pisali do nas na platformę #dziejesie, że stracili od stu do kilkuset złotych. "Straciłem ok. 1630 zł miesięcznie. Taką lub podobną kwotę stracili też inni komendanci wojewódzcy i ich zastępcy Państwowej Straży Pożarnej. Moja emerytura jest miesięcznie mniejsza o 738 zł" – napisał pan Jarosław.

Z kolei inny nasz czytelnik, pan Bogumił, zaznacza, że chociaż nie jest emerytowanym nauczycielem ani policjantem, również na Polskim Ładzie stracił.

"Po 45 latach pracy moja emerytura w roku 2021 wynosiła 5769 zł netto. W roku 2022 będzie wynosiła 5605 zł netto. Różnica to 164 zł/m-c (1968 zł/rok). "Polski Ład" mnie i wielu innych emerytów po prostu okradł i oszukał. Należy zadać pytanie; Czy przyznane przez ZUS świadczenie może w wyniku zmian podatkowych być obniżone?".

Rząd stara się reagować na sygnały płynące z całego kraju, przeprasza za "niedogodności", obiecuje, że nadwyżka podatku zostanie zwrócona podatnikom, ale wielki niesmak i tak pozostaje.

Rafał Czechowski, dyrektor zarządzający w agencji Imago PR, w rozmowie z WirtualneMedia.pl przypomina, że dla nauczycieli, pielęgniarek i policjantów państwo jest pracodawcą, i że to — co robi teraz rząd, uspakajając sytuację — to kupowanie sobie czasu oraz próba osłabienia siły zarzutów.

Z kolei Piotr Czarnowski, prezes agencji First PR, w rozmowie z portalem mówi wprost, że rząd popełnił błąd. Złamano bowiem podstawową zasadę PR, mówiącą o tym, że komunikacja powinna być oparta na prawdzie.

- Trzeba było powiedzieć od razu, że sytuacja jest dramatyczna, nie ma pieniędzy i trzeba ściągnąć więcej podatków, a tymczasem rządzący mówią nam o daninie, dzięki której zostanie więcej pieniędzy w kieszeniach Polaków – zauważa Czarnowski i dodaje, że trudno doszukiwać się logiki w tym przekazie.

Również prof. Jacek Dąbała, medioznawca z Uniwersytetu Jagiellońskiego, nie zostawia na rządzie suchej nitki. Przypomina, że do ludzi przemawiają konkrety.

- Człowiek dostaje pensję i widzi, czy ma mniej, czy więcej niż w poprzednim miesiącu. Robi zakupy i wie, czy wydał więcej za te same produkty – mówi w rozmowie z WirtualneMedia.pl i dodaje, że Polski Ład jest obecnie dla rządu powodem do wielkiego wstydu.

Zdaniem medioznawców ten wybuch niezadowolenia Polaków to dopiero początek, sytuacja się rozkręca i najciekawsze w polityce i gospodarce jeszcze przed nami.

- To będzie rok bolesnej konfrontacji propagandy z rzeczywistością — uważa Piotr Czarnowski. Dodaje, że Polacy przyzwyczaili się już do politycznych afer i do tego, że muszą sami zadbać o siebie. By stanowczo zareagowali, musi zdarzyć się coś bardzo mocnego, coś, co przykryje: inflację, podwyżki cen energii i wyższe podatki.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
"Szok" na rynku gazu. Ceny wzrosły 30 procent w tydzień
"Szok" na rynku gazu. Ceny wzrosły 30 procent w tydzień
KSeF bez opóźnień. Minister finansów stawia sprawę jasno
KSeF bez opóźnień. Minister finansów stawia sprawę jasno
"Może sparaliżować rynek". Firmy ostrzegają przed rządowym planem
"Może sparaliżować rynek". Firmy ostrzegają przed rządowym planem
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów