Polskie autostrady są za wąskie. Kierowców czekają lata utrudnień

Polska kończy budowę sieci autostrad, ale część tras już wymaga poszerzenia. Dziś rusza przebudowa 92-kilometrowego odcinka autostrady A2 między Warszawą a Łodzią. Inwestycja będzie kosztować 1,3 mld zł, a prace potrwają do końca 2027 r. lub kwietnia 2028 r. Kolejne miliardy pochłoną A4 i A1. Kierowców czekają lata utrudnień – alarmuje "Rzeczpospolita".

korek
Przemysław Piątkowski
A2, autostradzie, bus, busów, ofiara, wypadek, zderzenie, busy, droga, kolizja, miejsce, poszkodowani, ranni, wypadkuPolska kończy budowę sieci autostrad, ale część tras już wymaga poszerzenia
Źródło zdjęć: © PAP | Przemysław Piątkowski
Katarzyna Kalus

Prace na A2 obejmą 89 km autostrady A2. Między Strykowem a Grodziskiem kierowcy docelowo będą mieli do dyspozycji trzy pasy ruchu w każdą stronę, natomiast na odcinku od Pruszkowa w kierunku Warszawy powstaną cztery pasy. Na pozostałych 3 km, w rejonie węzła Łódź Północ, drogowcy wymienią nawierzchnię.

Przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad poinformowali, że 4 listopada wykonawcy przejmą plac budowy. Za realizację inwestycji odpowiadają Strabag i Budimex.


WIDEO
Co grozi Polsce ze strony Rosji? Ekspert: Są dwa scenariusze

Maciej Tomaszewski, rzecznik prasowy Strabag, wyjaśnił, że na początku wyłączone zostaną pas szybki, czyli wewnętrzny, oraz pas rozdziału między jezdniami.

Na tym etapie przeprowadzimy prace związane z dobudowaniem dodatkowego pasa ruchu między jezdniami. Kiedy zakończymy ten etap, roboty przeniosą się na jezdnię południową, a ruch będzie się odbywał po jezdni północnej w obu kierunkach. Na ostatnim etapie roboty będą prowadzone na jezdni północnej, a kierowcy dostaną po dwa pasy ruchu w każdą stronę na jezdni południowej – wskazał Tomaszewski.

Przez cały okres budowy kierowcy mają zachować możliwość zjazdu z autostrady i wjazdu na nią za pośrednictwem specjalnych łącznic. Dostępne pozostaną również dojazdy do Miejsc Obsługi Podróżnych. Na trasie mają funkcjonować po dwa pasy ruchu w każdym kierunku, przy czym jeden z nich będzie węższy.

Sylwester Wolankiewicz, inżynier zarządzania ruchem w Budimeksie, poinformował, że dla ochrony pracowników plac budowy zostanie oddzielony od ruchu betonowymi separatorami. Takie zabezpieczenia rozdzielą także tymczasowe jezdnie prowadzące w przeciwnych kierunkach.

– Na całym odcinku autostrady A2 od Strykowa do Konotopy obowiązywać ma ograniczenie prędkości do 70 km na godz. Wprowadzony też zostanie odcinkowy pomiar prędkości. Obejmie całe 92 kilometry placu budowy – także te sekcje, na których nie będą w danym momencie wykonywane prace – wyjaśnił Wolankiewicz.

Drogi budowane na Euro 2012 wymagają przebudowy

Poszerzenie A2 to część większego programu zwiększania przepustowości istniejących autostrad – informuje "Rzeczpospolita". Jak czytamy w dzienniku, budowa zaplanowanej na 2100 km sieci polskich autostrad dobiega końca – brakuje ledwie 150 kilometrów, tymczasem okazuje się, że trzeba je teraz poszerzać, bo już się zatykają. Przebudować trzeba A4 między Katowicami a Krakowem, trasę A4 na zachód od Wrocławia oraz odcinek A1 między Toruniem i Włocławkiem.

Na A4 planowane są prace na trasie od granicy województw opolskiego i śląskiego do Krakowa. Odcinek między Gliwicami a Mysłowicami, przebiegający przez śląską aglomerację, obsługuje ponad 105 tys. pojazdów na dobę. Szacunkowy koszt rozbudowy 120 km A4 od granicy województw do Krakowa może sięgnąć 10 mld zł.

GDDKiA przeznaczy w 2026 r. na budowę nowych tras i modernizację istniejącej sieci 20 mld zł. Rosną także wydatki na utrzymanie dróg: z 2,67 mld zł w 2024 r. do planowanych 3,59 mld zł w 2026 r.

Infrastruktura, z której kierowcy korzystają od wielu lat, wymaga coraz większych nakładów. Drogi budowane na Euro 2012 już wymagają remontów lub będą w najbliższych latach wymagały remontów, w tym wymiany ścieralnej warstwy nawierzchni asfaltowej. Takie prace planuje się zwykle po 12–15 latach użytkowania – wyjaśnia w rozmowie z "Rz" Szymon Piechowiak, rzecznik GDDKiA.

W perspektywie najbliższej dekady wydatki na bieżące utrzymanie i remonty mogą więc przewyższyć nakłady na budowę nowych dróg. Według Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa (OIGD), dużym problemem stały się dostępność i cena asfaltu, którego tona podrożeje z 1730 zł w końcu lutego 2026 r. do 3240 zł w połowie października 2026 r. – czytamy w dzienniku.

– Ceny, nawet w kalkulowanych kilka lat wcześniej kontraktach długoterminowych, powodują ogromne koszty, których nie rekompensuje waloryzacja ani w umowach zawartych z GDDKiA, ani w umowach z samorządami – tłumaczy Dzieciuchowicz, prezes OIGD w rozmowie z "Rz".

Wybrane dla Ciebie