Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
PGO
|
aktualizacja

Polskie firmy pod ścianą. Już połowa z nich chce podnieść ceny

19
Podziel się:

Co druga firma w Polsce deklaruje, że podniesie ceny swoich towarów lub usług, a co trzecia wstrzyma realizowane inwestycje - wynika z badania "Skaner MŚP" zrealizowanego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Głównym powodem takich decyzji jest drastyczny wzrost kosztów, w tym cen energii.

Polskie firmy pod ścianą. Już połowa z nich chce podnieść ceny
Połowa firma w Polsce chce podnieść ceny towarów i usług (Adobe Stock, PARILOV EGENIY)

Wzrost kosztów materiałów czy energii oraz "generalna drożyzna" to największe wyzwania, na które wskazują mikro, małe i średnie firmy. W efekcie niemal co piąty przedsiębiorca starał się o dodatkowe środki, z czego ponad 16 proc. dostało decyzję odmowną. Blisko 40 proc. firm z sektora MŚP spodziewa się, że w kolejnych miesiącach dostęp do finansowania, typu leasing, faktoring, pożyczka czy kredyt będzie się pogarszał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Firmy przerzucają koszty cen energii na klientów. Ile to jeszcze potrwa?

Co druga firma chce podnieść ceny

Dodano, że co drugiej firmy trudniej będzie uzyskać każdy z tych rodzajów finansowania. Najmniej optymizmu mieli w tym obszarze przedstawiciele sektora budowlanego. Połowa firm przyznaje, że w obecnych okolicznościach podniesie ceny towarów lub usług, a co trzecia wstrzyma inwestycje - wynika z badania "Skaner MŚP" przeprowadzonego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Eksperci zwrócili uwagę, że gospodarcze konsekwencje wojny w Ukrainie - w tym zerwanie globalnych łańcuchów dostaw, wzrost cen i kosztów prowadzenia działalności - widoczne są w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK. Na koniec sierpnia br. zaległości firm wyniosły 39,2 mld zł, czyli o ponad 2 mld zł więcej niż w analogicznym okresie ub.r. Przeterminowane długi budownictwa przekraczają 5,6 mld zł, przemysłu - blisko 6,8 mld zł, handlu - ponad 8,1 mld zł. Najwyższy udział firm z problemami jest natomiast w transporcie - prawie 9 proc.

Wśród badanych 2 proc. nie dostrzega żadnych problemów, z czego na koniec 2021 r. było to 5,4 proc.

Największe niepokoje o charakterze finansowym skupione są wokół podatków, prowizji i kosztów, które zjadają coraz większą część marż. Głównie przedsiębiorcy obawiają się utraty rentowności firmy (38,2 proc.) oraz płynności finansowej (29,4 proc.). 10,3 proc. firm boi się, że banki wypowiedzą im umowy kredytowe, a dodatkowo mogą stracić zdolność kredytową - wskazał prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak, komentując wyniki badania.

Zwrócił uwagę, że nieliczni w ostatnich miesiącach zdecydowali się wystąpić o kredyt, faktoring, pożyczkę czy leasing, "co widać w danych BIK dotyczących zaciąganych kredytów przez mikroprzedsiębiorców". - Wśród tych, których wnioski zostały rozpatrzone pozytywnie, przeważały średnie firmy - dodał.

Blisko 40 proc. firm sektora MŚP spodziewa się natomiast, że w ostatnim kwartale tego roku dostęp do finansowania typu leasing, faktoring, pożyczka czy kredyt się pogorszy. W tej grupie niemal co drugi przedsiębiorca jest przekonany, że trudniej będzie uzyskać każdy rodzaj wsparcia finansowego, a co trzeci, że najtrudniej będzie firmom pozyskać kredyt.

Ceny materiałów i energii największą bolączką firm

Według badania główną bolączką mikro, małych i średnich firm są rosnące ceny materiałów i energii - 55,6 proc. z nich wskazuje inflację jako największe wyzwanie dla prowadzenia działalności. Utrzymuje się też problem ze spadkiem sprzedaży (19,4 proc.) i znalezieniem pracowników (17,4 proc.). Wzrósł też udział firm, które zmagają się z utrzymaniem płynności finansowej (wzrost o 10,8 pkt. proc. wobec IV kw. 2021 r.).

- Blisko co druga firma mierzy się obecnie z wyzwaniami w zakresie terminowości uzyskiwanych płatności od kontrahentów, a wśród tych najczęściej wskazywanych są wydłużone terminy zapłaty, na co skarży się już co 5. przedsiębiorca - zauważył Grzelczak. Jego zdaniem to duże utrudnienie dla firm z sektora MŚP, które nie tylko uniemożliwia dalszy rozwój - w tym zatrudnianie nowych, wykwalifikowanych pracowników - ale powoduje powstawanie niedoborów w budżecie przeznaczonym na finansowanie bieżących zobowiązań.

Firmy szukają oszczędności

Firmy z sektora MŚP w walce z drożyzną, chwytają się różnych rozwiązań: m.in. kupują na zapas, szukają tańszych zamienników, wstrzymują inwestycje. - W drugim kwartale tego roku relacja inwestycji do PKB spadła do poziomu 15 proc., jest to jeden z najniższych wyników w UE - przypomina Rogowski.

Co druga firma przyznaje, że w obecnych okolicznościach podnosi ceny swoich towarów bądź usług - jeszcze w ostatnim kwartale 2021 r. w ten sposób odpowiadało 5 proc. badanych firm. Wyższe ceny dla niemal co trzeciego przedsiębiorcy oznaczają konieczność wstrzymywania inwestycji, a co piąty deklaruje, że magazynuje towar. Mniejsza grupa przedsiębiorców niż przed rokiem, decyduje się przeczekać inflację i nie podejmować żadnych środków zaradczych - 13,6 proc. wobec 52,4 proc. na koniec 2021 r.

- Z naszych badań wynika, że to firmy handlowe w przeważającej większości podnoszą ceny, przemysł natomiast wstrzymuje kolejne inwestycje, a firmy budowlane najczęściej decydują się przeczekać skutki rosnącej inflacji - dodał Grzelczak.

Badanie zrealizował Instytut Keralla Research na próba 500 mikro, małych i średnich firm techniką wywiadów telefonicznych w terminie 7-28 lipca 2022 r.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(19)
Cała ta wojna
rok temu
Media robią ludziom papkę z mózgów a to tylko jedne ruskie tłuką się z drugimi o ziemię, wpływy i władzę. Wojna oligarchów. Amerykańce to podgrzewają wysługując się Europą, bo od zawsze lubią ruskich szturchać. Tylko, że jak doprowadzą do III Wojny Światowej, to znowu wszyscy będą nas mordować. Nasze dzieci i wnuki. Bo to będzie tradycyjnie na naszym podwórku. Nie w Ameryce. Za ich namową wchrzaniamy się w sprawie Ukrainy między wódkę a zakąskę. I to między dwóch gigantów. A ani jedna strona tego konfliktu, ani druga to nie są nasi bracia. Jak dojdzie do eskalacji tej wojny, to znowu (jak w 1939-1944) jedni i drudzy Rusowie będą nas mordować. Może jeszcze i Niemcy się przyłączą. A najbardziej na wojnie zawsze cierpią ci zwykli najbiedniejsi. Już Europa tonie w problemach i biedzie. Zaraz dojdzie do głodu i zamieszek.
robolbezrobot...
rok temu
niepokoje społeczne bez kontroli u nas nie są na rękę opozycji czy całej unijnej klasie politycznej - powód emigranty zarobkowe ( ci co wywożą kasę od nas na ruinę)-zresztą w całej unii
Jan
rok temu
Ogólnie to jest tak, Precz ze złodziejską Unią europejską!!!
logiczny
rok temu
Jak tak dalej będzie inflacja galopować to trzeba będzie kolejny raz o 60% podwyższyć posłom ☝🤔🤮
logiczny
rok temu
Informacja dla Januszy " piniędzy nie ma i nie będzie "🤷‍♂️🧏‍♂️