Ponad sto milionów złotych kary dla Biedronki. UOKiK wygrywa z gigantem w sądzie

Biedronka przez kilka lat naruszała prawa konsumentów - uznał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sieć ta nie umieszczała przy wszystkich swoich produktach cen, a czasem cena na półce różniła się - na niekorzyść klienta - od tej zakodowanej w kasie. W czwartek UOKiK podał, że sąd przyznał mu rację w sporze z właścicielem Biedronki. Firma ma do zapłaty 115 mln zł kary, choć może jeszcze odwołać się od orzeczenia.

Ponad sto milionów złotych kary dla Biedronki. UOKiK wygrywa z gigantem w sądziePonad sto milionów złotych kary dla Biedronki. UOKiK wygrywa z gigantem w sądzie
Źródło zdjęć: © Twitter, WP | Rafał Parczewski, UOKiK
oprac.  TOS

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdził, że "spółka Jeronimo Martins Polska stosowała praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów dotyczące nieprawidłowości cenowych występujących w sklepach Biedronka i utrzymał nałożoną karę 115 mln zł" - czytamy w czwartkowym komunikacie UOKiK, zamieszczonym na Twitterze.

Jak tłumaczy urząd, sąd uznał, że "prezes UOKiK miał rację, stwierdzając, że JMP stosowało nieuczciwą praktykę rynkową. Polegała ona na uwidacznianiu niższej ceny przy produkcie na półce niż zakodowana w kasie. Spółka naruszyła też obowiązek informacyjny poprzez brak ceny przy każdym produkcie".

Przypomnijmy, sprawa ma swój początek w sierpniu 2020 roku. Wtedy to UOKiK podjął decyzję o nałożeniu kary na Biedronkę. Był to efekt postępowania, wszczętego po napływie szeregu skarg od klientów tej sieci.

"Setki sygnałów dotyczyły wyższych cen w kasie niż na sklepowych półkach lub braku cen przy towarze. Skargi dały podstawę do wszczęcia postępowania przeciwko Jeronimo Martins Polska. W jego trakcie Prezes Urzędu zlecił kontrole Inspekcji Handlowej, które potwierdziły skalę nieprawidłowego informowania o cenach w sklepach należących do JMP. Z ustaleń Urzędu wynika, że praktyka trwa co najmniej od 2016 r." - podawał dwa lata temu UOKiK.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rząd szuka pieniędzy w kieszeniach Polaków. "Idziemy na zderzenie czołowe"

Duża skala problemu

Różnice w cenach wynosiły nawet po kilka złotych za jeden produkt. "Biorąc pod uwagę, że praktyka trwała kilka lat, konsumenci mogli ponieść przez nią dotkliwe straty, a właściciel sieci Biedronka bezpodstawnie wzbogacił się ich kosztem" - tłumaczył urząd.

Kontrole Inspekcji Handlowej wykazały, że w sklepach Biedronki średnio aż 14 proc. towarów nie miało informacji o cenie. Co więcej - ze skarg wynikało też, że zdarzały się sytuacje, w których to sprzedawcy nie chcieli uznać roszczeń klientów, którzy zgodnie z przysługującym im prawem domagali się sprzedaży produktu w korzystniejszej dla nich cenie, którą widzieli na półce.

Urząd podkreślał, że dopiero wszczęcie postępowania pod koniec 2019 roku przyczyniło się do podjęcia przez Biedronkę działań, których celem ma być rozwiązanie stwierdzonych nieprawidłowości.

Sieć zaskoczona zarzutami

Biedronka z zarzutami się nie zgadzała. "Z zaskoczeniem przyjęliśmy decyzję Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, którą uważamy za niezasłużoną w obliczu naszego zaangażowania i konsekwencji w polityce niskich cen dla klientów" - przekonywała dwa lata temu sieć.

"Biorąc pod uwagę skalę działalności naszej sieci – ponad 3 tys. sklepów, blisko 70 tys. pracowników, ponad 4 mld odwiedzin klientów w okresie od 2017 r. do lipca 2020 r. - nie możemy wykluczyć indywidualnych przypadków, w których niezamierzony błąd ludzki doprowadził do braku ceny lub braku jej natychmiastowej aktualizacji" - tłumaczyła firma. Dlatego sprawa trafiła do sądu.

Jak podaje serwis wirtualnemedia.pl, decyzja sądu, o której poinformował w czwartek UOKiK, nie jest prawomocna i Jeronimo Martins Polska może się od niej odwołać. Poprosiliśmy sieć o komentarz do orzeczenia. Odpowiedź opublikujemy, gdy tylko ją dostaniemy.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Musk kupi Ryanaira? Kłótnia z prezesem krąży po sieci
Musk kupi Ryanaira? Kłótnia z prezesem krąży po sieci
Prawie 4 mld zł do spłaty. Pekao wzywa spółkę od Polimerów Police
Prawie 4 mld zł do spłaty. Pekao wzywa spółkę od Polimerów Police
"Nie straszmy rolników". Ważny apel ws. Mercosur
"Nie straszmy rolników". Ważny apel ws. Mercosur
Brzoska zamieścił triumfalny wpis. Wskazał kraj. "Podwajamy liczbę"
Brzoska zamieścił triumfalny wpis. Wskazał kraj. "Podwajamy liczbę"