Prawnicy o pomyśle zmian wieku emerytalnego. Wskazują na konstytucję

Propozycja uzależnienia wieku emerytalnego kobiet od posiadania dzieci wywołała dyskusję nie tylko o polityce rodzinnej, ale również o zgodności takiego rozwiązania z konstytucją. Prawnicy wskazują w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że pomysł może naruszać zasadę równości wobec prawa.

Wiek emerytalny kobiet. Prawnicy wskazują na konstytucjęWiek emerytalny kobiet. Prawnicy wskazują na konstytucję
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, East News | ZipZapic.com
Magda Żugier

Propozycja minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, aby wiek emerytalny kobiet zależał od posiadania dzieci, wywołała dyskusję wśród prawników. Eksperci zwracają uwagę, że takie rozwiązanie może budzić poważne wątpliwości konstytucyjne - wskazuje "Rzeczpospolita".

Zgodnie z przedstawioną koncepcją matki mogłyby przechodzić na emeryturę wcześniej, natomiast kobiety bezdzietne pracowałyby do 65. roku życia, podobnie jak mężczyźni. Jak tłumaczyła ministra w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, rozwiązanie miałoby uwzględniać wysiłek związany z wychowaniem dzieci i jednocześnie zachęcać do rodzicielstwa.

Eksperci: problem z zasadą równości

Katarzyna Wilczyk, radca prawny i starszy prawnik w kancelarii Raczkowski, ocenia, że propozycja może naruszać konstytucyjną zasadę równości oraz zakaz dyskryminacji.


WIDEO
Wiek emerytalny do zmiany. Co gdy kobieta nie ma dziecka? Oto propozycja


– Uzależnienie wieku emerytalnego kobiet od posiadania dzieci prowadziłoby do różnicowania sytuacji zarówno samych kobiet (matek i kobiet bezdzietnych), jak i kobiet oraz mężczyzn, ponieważ analogiczne uprawnienie nie przysługiwałoby ojcom – wskazuje w rozmowie z "Rz".

Jak dodaje, choć konstytucja dopuszcza szczególne rozwiązania służące ochronie rodziny i macierzyństwa, tak daleko idące zróżnicowanie wymagałoby bardzo silnego uzasadnienia. W przeciwnym razie mogłoby zostać uznane za sprzeczne z zasadą równości.

Podobnego zdania jest Marcin Frąckowiak, radca prawny z kancelarii Sadkowski i Wspólnicy. Zwraca uwagę, że nie każda kobieta może mieć dzieci z przyczyn biologicznych, dlatego uzależnienie wieku emerytalnego od macierzyństwa prowadziłoby do nierównego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji prawnej.

Prawnik wskazuje również na praktyczne problemy takiego rozwiązania. Zauważa, że wcześniejszą emeryturę mogłaby otrzymać kobieta, która urodziła dziecko, ale go nie wychowywała, podczas gdy osoby faktycznie ponoszące ciężar opieki mogłyby zostać potraktowane inaczej.

Już dziś istnieje wsparcie dla rodziców

Eksperci podkreślają, że zamiast wykorzystywać system emerytalny do zachęcania do posiadania dzieci, warto skupić się na usuwaniu barier utrudniających zakładanie rodzin oraz skuteczniejszym wspieraniu rodziców.

Przypominają również, że od 2019 r. funkcjonuje rodzicielskie świadczenie uzupełniające, czyli tzw. matczyne emerytury. Przysługują one matkom, które wychowały co najmniej czworo dzieci i nie wypracowały odpowiedniego świadczenia emerytalnego. W określonych przypadkach mogą z niego korzystać także ojcowie. Świadczenie jest wypłacane do wysokości najniższej emerytury, która od marca 2026 r. wynosi 1978,49 zł brutto.

Wybrane dla Ciebie