Estakada się wali. Prezydent nie zgadza się z decyzją wojewody

Władze Chorzowa odwołają się od decyzji wojewody śląskiego, który wyznaczył lokalnym władzom trzymiesięczny termin na wzmocnienie konstrukcji chorzowskiej estakady - zapowiedział prezydent Chorzowa Szymon Michałek.

ChorzówWładze Chorzowa odwołają się od decyzji wojewody śląskiego ws. estakady
Źródło zdjęć: © PAP
Katarzyna Kalus

Podczas rozmowy na antenie Radia Katowice prezydent powtórzył, że budowla grozi zawaleniem i zamiast wzmacniać jej konstrukcję, należy ją rozebrać.

Władze Chorzowa podjęły decyzję o wyłączeniu z użytkowania estakady 2 czerwca. Wówczas otrzymały ekspertyzę, w której wskazano, że należy zrobić to niezwłocznie ze względu na fatalny stan techniczny obiektu, który w każdej chwili może ulec awarii lub katastrofie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Znany miliarder ujawnia po latach. "Stracona okazja"

6 czerwca po spotkaniu wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego wojewoda śląski Marek Wójcik poinformował, że Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Katowicach nakaże chorzowskiemu samorządowi wzmocnienie estakady w ciągu DK79 (ul. Katowicka). Prace miałyby polegać na podparciu jej przęseł stalowymi konstrukcjami.

- Mam nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli jej podpierać, tylko ją rozbierzemy - powiedział Michałek, pytany w Radiu Katowice o to, kiedy zabezpieczy estakadę zgodnie z decyzją służb wojewody.

Prezydent wyraził też opinię, że biorąc pod uwagę Prawo zamówień publicznych, wyznaczony przez wojewodę trzymiesięczny termin może okazać się niemożliwy do spełnienia. Zwrócił też uwagę, że nadzór budowlany musiałby też zgodzić się na prowadzenie prac i uznać, że wejście pod estakadę, by zbudować podpory, jest bezpieczne.

Skierowaliśmy pismo do wojewody, w którym mówimy, że jedyną słuszną drogą jest droga demontażu tej estakady - oświadczył prezydent Chorzowa.

Dopytywany, czy oznacza to, że lokalne władze odwołają się od decyzji wojewody, potwierdził. - W tym momencie przygotowujemy pismo odwoławcze - dodał.

Prezydent Chorzowa: decyzja trudna, ale konieczna

Michałek powtórzył, że zamknięcie estakady było decyzją trudną, ale konieczną. Jak przekonywał, zgodnie z ekspertyzą ze względu na korozję budowla może zawalić się pod własnym ciężarem. Nie zgodził się z zarzutami, że zamknięcie estakady było "podszyte polityką" i przekonywał, że było podyktowane troską o bezpieczeństwo ludzi.

- To, że ktoś wydał decyzję w dwa dni czy jeden dzień, podważając ekspertyzę, która była tworzona dwa miesiące, to jest jego decyzja, nie moja. Natomiast mimo wszystko ja jestem prezydentem tego miasta i w razie, gdyby coś się coś stało, to to się dzieje na terenie mojego miasta - podkreślił.

Michałek zadeklarował, że lokalne władze jak najszybciej chciałyby ogłosić przetarg na wyburzenie estakady. Decyzja o przesunięciu środków na pierwszy etap rozbiórki powinna zapaść na najbliższej sesji Rady Miasta - 26 czerwca. W Wieloletniej Prognozie Finansowej muszą zostać zabezpieczone środki na całość prac - dodał. Pytany o szacowany koszt prac odpowiedział, że to kilkadziesiąt milionów złotych.

Zamknięcie estakady wielkim problemem dla miasta

Wyłączenie estakady z użytkowania spowodowało poważne utrudnienia w ruchu zarówno samochodów i pieszych, jak i transportu publicznego - autobusów, tramwajów i pociągów. Z danych magistratu wynikało, że estakadą codziennie przejeżdżało ok. 45 tys. pojazdów, a ponad 80 proc. stanowił ruch tranzytowy. Ul. Katowicka (DK79) to ważne połączenie pomiędzy Bytomiem a Katowicami.

Mimo wcześniejszej decyzji Michałka, PKP Polskie Linie Kolejowe dwa dni później zdecydowały o przywróceniu ruchu kolejowego pod estakadą. Poinformowały, że będzie się on odbywał pod nadzorem pracowników PKP PLK. Prezydent uważa, że jest to niebezpieczne.

Chorzowska estakada powstała w latach 70. XX w., aby rozwiązać problemy komunikacyjne w tej części miasta. Nad miejskim rynkiem zbudowano dwa dwupasmowe, kilkusetmetrowe wiadukty, które oddano do użytku w 1979 r. Znacząco poprawiło to poruszanie się na trasie Katowice - Bytom, ale całkowicie zmieniło oblicze centrum Chorzowa. Pomysły dotyczące wyburzenia estakady pojawiały się wielokrotnie, ale nigdy nie wprowadzono ich w życie.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł