Protest rolników w Warszawie. Gotowi są sparaliżować całą Polskę

Rolnicy przyjechali do stolicy, aby zaprotestować przeciwko tzw. Piątce dla zwierząt, czyli ustawie zakazującej m.in hodowli zwierząt futerkowych i ograniczenie uboju rytualnego. Zapowiedzieli blokadę Warszawy. - Premier nie ma wyjścia, musi się z nami spotkać. Dziś do napisania jest nowa umowa społeczna - mówił w rozmowie z money.pl Michał Kołodziejczak, szef AGROunii.

Michał Kołodziejczak, szef AGROuniiProtest rolników, rolnicy, Agro Unia
Źródło zdjęć: © money.pl | Paweł Orlikowski
Przemysław Ciszak

Aktualizacja: 11:40

Stało się. Warszawa ma doświadczyć gniewu rolników, przed którym zaledwie tydzień temu przestrzegał były już minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. "Rolnicy ostatniego zdania nie powiedzieli, a ich gniew, państwo może mocno odczuć" - przewidywał.

Protest rolników w Warszawie. Jesteśmy na miejscu wydarzeń z relacją na żywo:

Chodzi o ustawę o ochronie zwierząt zakazującą m.in hodowli zwierząt futerkowych i ograniczenie uboju rytualnego tylko do potrzeb krajowych związków wyznaniowych. To zdaniem rolników zdrada polskiej wsi cios w ich dochody.

Uchwaloną we wrześniu nowelizacją, której projekt złożyli posłowie PiS, a patronuje jej sam Jarosław Kaczyński, zajmują się obecnie senackie komisje. Senat ma rozpatrzyć ją na posiedzeniu plenarnym we wtorek 13 października.

Nie bez przyczyny rolnicy "zajechali" Warszawę właśnie we wtorek. O godzinie 10 rano zebrali się na pl. Zawiszy. Na miejscu jest nasz reporter. Na trasie marszu Al. Jerozolimskie, gmach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przy Wspólnej i dalej Sejm oraz KPRM.

"Opozycja jest na ulicy!"

- Domagamy się jasno spotkania z premierem. O 14 spotyka się z opozycją. To tutaj, na ulicy, jest prawdziwa opozycja - grzmiał w rozmowie z money.pl Miała Kołodziejczak. - O 14:30 idziemy pod KPRM i będziemy nalegać na spotkanie. Premier nie ma wyjścia. Dziś do napisania jest nowa umowa społeczna, między rządem a społeczeństwem.

Ronicy idą przez Warszawę pod KPRM © money.pl | Paweł Orlikowski, money.pl

Lider AGROunii Michał Kołodziejczak od kilku dni mobilizował osobiście i za pomocą mediów społecznościowych rolników. Na nagraniu umieszczonym na Facebooku nawoływał: "Niech będą nas dziesiątki tysięcy. Niech ta liczba zrobi wrażenie. Nie będzie trzeba brać gnojówki, nie będzie trzeba robić chamstwa".

Mimo deszczu rolnicy idą na przód. Są syreny i bębny. Nie ma za to petard ani pirotechniki.

- Nie po to przyjechaliśmy, aby tworzyć tematy zastępcze. Każdy ma maseczkę, nie ma tolerancji dla łamania zasad epidemiologicznych. Kto tego nie rozumie, nie jest z nami – nawoływał i upominał przewodniczący AGROunii. – U nas nie ma półśrodków!

- Wczoraj kolejny raz napluli nam w twarz. Ustalaliście coś z ministrem, ulataliście coś z premierem? Kłamią. Raz kolejny postanowili nas podzielić – mówił przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.

Piątka dla zwierząt. "Jeśli ustawa wejdzie, PiS przegra wybory na wsi"

Jak przypomnieli organizatorzy, wiozą premierowi tę samą krowę co przed siedmiu laty. - W 2013 roku wieźliśmy krowę Kaczyńskiemu, teraz tę samą niechcianą plastikową krowę wieziemy Morawieckiemu. W 2013 roku ustawa zakazująca uboju rytualnego rozjechała się w Sejmie. Dziś znów walczymy o polską wieś, o polskich rolników - grzmiał przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.

- Nie godzimy by choć jedna branża rolnicza odeszła, by została wygaszona. Obiecywanie, mamienie, nie ma na to naszej zgody - dodał Kołodziejczak.

W proteście wzięli również Krzysztof Bosak i Renata Beger. Były kandydat na prezydenta z ramienia Konfederacji podkreślił, że jest to zła ustawa i wszyscy powinni protestować. - - Nie ma powodu, abyśmy jako kraj likwidowali dwie z dochodowych branż rolniczych - mówił dla money.pl.

Paraliż całego kraju

Jak przekazał stołeczny ratusz we wtorek zapowiedzianych jest kilkanaście zgromadzeń publicznych i przemarszów w centrum Warszawy. To efekt zapowiedzianej przez rolników blokady Warszawy.

Protest rolników w Warszawie
Protest rolników w Warszawie © money.pl | Paweł Orlikowski

Ale rolnicy na tym nie kończą. Jak zapowiedział w poniedziałek Sławomir Izdebski, przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych, rolnicy gotowi są sparaliżować cały kraj.

- Jeżeli się okaże, że izba wyższa polskiego parlamentu również podniesie swoją rękę na polskich chłopów, na polskich rolników, to w najbliższym czasie Polska zostanie sparaliżowana. Dotrzemy do każdego posła, dotrzemy do każdego senatora, zablokujemy wszystkie drogi dojazdowe do Warszawy (....) Ponad 100 miejsc w Polsce zostało już zablokowanych, wizyty u posłów, wizyty u senatorów, więc wprawę już mamy i my naprawdę się nie cofniemy - mówił Izdebski.

Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu