Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Przemysław Ciszak
Przemysław Ciszak
|

Protest rolników w Warszawie. Gotowi są sparaliżować całą Polskę

889
Podziel się:

Rolnicy przyjechali do stolicy, aby zaprotestować przeciwko tzw. Piątce dla zwierząt, czyli ustawie zakazującej m.in hodowli zwierząt futerkowych i ograniczenie uboju rytualnego. Zapowiedzieli blokadę Warszawy. - Premier nie ma wyjścia, musi się z nami spotkać. Dziś do napisania jest nowa umowa społeczna - mówił w rozmowie z money.pl Michał Kołodziejczak, szef AGROunii.

Protest rolników w Warszawie. Gotowi są sparaliżować całą Polskę
Protest rolników, rolnicy, Agro Unia (money.pl, Paweł Orlikowski)

Aktualizacja: 11:40

Stało się. Warszawa ma doświadczyć gniewu rolników, przed którym zaledwie tydzień temu przestrzegał były już minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. "Rolnicy ostatniego zdania nie powiedzieli, a ich gniew, państwo może mocno odczuć" - przewidywał.

Zobacz także: Protest rolników w Warszawie. Jesteśmy na miejscu wydarzeń z relacją na żywo:

Chodzi o ustawę o ochronie zwierząt zakazującą m.in hodowli zwierząt futerkowych i ograniczenie uboju rytualnego tylko do potrzeb krajowych związków wyznaniowych. To zdaniem rolników zdrada polskiej wsi cios w ich dochody.

Uchwaloną we wrześniu nowelizacją, której projekt złożyli posłowie PiS, a patronuje jej sam Jarosław Kaczyński, zajmują się obecnie senackie komisje. Senat ma rozpatrzyć ją na posiedzeniu plenarnym we wtorek 13 października.

Nie bez przyczyny rolnicy "zajechali" Warszawę właśnie we wtorek. O godzinie 10 rano zebrali się na pl. Zawiszy. Na miejscu jest nasz reporter. Na trasie marszu Al. Jerozolimskie, gmach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przy Wspólnej i dalej Sejm oraz KPRM.

"Opozycja jest na ulicy!"

- Domagamy się jasno spotkania z premierem. O 14 spotyka się z opozycją. To tutaj, na ulicy, jest prawdziwa opozycja - grzmiał w rozmowie z money.pl Miała Kołodziejczak. - O 14:30 idziemy pod KPRM i będziemy nalegać na spotkanie. Premier nie ma wyjścia. Dziś do napisania jest nowa umowa społeczna, między rządem a społeczeństwem.

Lider AGROunii Michał Kołodziejczak od kilku dni mobilizował osobiście i za pomocą mediów społecznościowych rolników. Na nagraniu umieszczonym na Facebooku nawoływał: "Niech będą nas dziesiątki tysięcy. Niech ta liczba zrobi wrażenie. Nie będzie trzeba brać gnojówki, nie będzie trzeba robić chamstwa".

Mimo deszczu rolnicy idą na przód. Są syreny i bębny. Nie ma za to petard ani pirotechniki.

- Nie po to przyjechaliśmy, aby tworzyć tematy zastępcze. Każdy ma maseczkę, nie ma tolerancji dla łamania zasad epidemiologicznych. Kto tego nie rozumie, nie jest z nami – nawoływał i upominał przewodniczący AGROunii. – U nas nie ma półśrodków!

- Wczoraj kolejny raz napluli nam w twarz. Ustalaliście coś z ministrem, ulataliście coś z premierem? Kłamią. Raz kolejny postanowili nas podzielić – mówił przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.

Zobacz także: Piątka dla zwierząt. "Jeśli ustawa wejdzie, PiS przegra wybory na wsi"

Jak przypomnieli organizatorzy, wiozą premierowi tę samą krowę co przed siedmiu laty. - W 2013 roku wieźliśmy krowę Kaczyńskiemu, teraz tę samą niechcianą plastikową krowę wieziemy Morawieckiemu. W 2013 roku ustawa zakazująca uboju rytualnego rozjechała się w Sejmie. Dziś znów walczymy o polską wieś, o polskich rolników - grzmiał przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.

- Nie godzimy by choć jedna branża rolnicza odeszła, by została wygaszona. Obiecywanie, mamienie, nie ma na to naszej zgody - dodał Kołodziejczak.

W proteście wzięli również Krzysztof Bosak i Renata Beger. Były kandydat na prezydenta z ramienia Konfederacji podkreślił, że jest to zła ustawa i wszyscy powinni protestować. - - Nie ma powodu, abyśmy jako kraj likwidowali dwie z dochodowych branż rolniczych - mówił dla money.pl.

Paraliż całego kraju

Jak przekazał stołeczny ratusz we wtorek zapowiedzianych jest kilkanaście zgromadzeń publicznych i przemarszów w centrum Warszawy. To efekt zapowiedzianej przez rolników blokady Warszawy.

Ale rolnicy na tym nie kończą. Jak zapowiedział w poniedziałek Sławomir Izdebski, przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych, rolnicy gotowi są sparaliżować cały kraj.

- Jeżeli się okaże, że izba wyższa polskiego parlamentu również podniesie swoją rękę na polskich chłopów, na polskich rolników, to w najbliższym czasie Polska zostanie sparaliżowana. Dotrzemy do każdego posła, dotrzemy do każdego senatora, zablokujemy wszystkie drogi dojazdowe do Warszawy (....) Ponad 100 miejsc w Polsce zostało już zablokowanych, wizyty u posłów, wizyty u senatorów, więc wprawę już mamy i my naprawdę się nie cofniemy - mówił Izdebski.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(889)
Twój
11 miesięcy temu
Czy tylko rolnik pracuje? Praca to nie wypoczynek , każdy pracujący wkłada wysiłek w swoją pracę bo inaczej nie dostałby wynagrodzenia. Każdy z nas jest zmęczony po pracy ale już taki los. Nie wszyscy mogą być ministrami, nie wszyscy mogą urzędować w Brukseli, nie wszyscy muszą narzekać i oczerniać. Krzyczeć muszą nieroby.
Baba
2 lata temu
Dzisiaj nie mogłam dojechać na umówione badania stałam godzinę wokół ronda jeździli rolnicy w traktorach za pół miliona i żyjący na moim ZUSir.To zwykle lobuzy
Tricia
2 lata temu
I to są „ludzie”, którzy ponoć kochają zwierzęta? Jak można mieć pretensje o zakaz znęcania się nad zwierzętami... 🤬
ja
2 lata temu
głosowali na PIS to mają co chcieli
zobaczycie
2 lata temu
Jak prezes odbierze wam w ramach dekomunizacji ziemie, która wasi dziadowie dostali od władzy ludowej z reformy rolnej dekretami PKWN z 1944r., to odechce sie wam strajków. Uzasadni to "sprawiedliwością społeczną".
...
Następna strona