Protest w Warszawie. Policja użyła gazu pieprzowego

Policja rozbija protest w Warszawie na Placu Zamkowym. Najpierw napierała na demonstrujących, potem użyła gazu pieprzowego.

Katarzyna Izdebska-Białka

Przemarsz, zgodnie z zapowiedziami, miał ruszyć z Placu Zamkowego w Warszawie o godz. 16. Protestujący chcieli przejść pod Pałac Prezydencki, Ministerstwo Rozwoju i Sejm. W planach mieli również "ewentualną okupację URM i miasteczko do 31 maja".

To się nie udało. Protestujący jeszcze przed godz. 16 byli spisywani przez policję, niektórzy zostali zabrani do radiowozów, skąd mają być przewiezieni na komendę. Policja nie chciała wpuszczać nawet dziennikarzy, otoczyła demonstrujących kordonem.

By rozbić demonstrację, policja koło godz. 16.30 użyła gazu pieprzowego. Były krzyki, z Placu Zamkowego odjeżdżały karetki. - Nie mieści mi się w głowie, że policja tak się zachowuje wobec ludzi - powiedziała jedna z demonstrujących, z którą rozmawiał nasz reporter. - Jestem przewodnikiem turystycznym, moja branża nie istnieje. Przyjechałam tu po pracę i chleb, chcę normalnego życia, móc pracować, płacić podatki, nawet na tę policję, która nas tak potraktowała - powiedziała.

Innego zdania jest policja.
- Niestety mamy do czynienia z przypadkami agresji wobec policjantów. W związku z czynną napaścią na funkcjonariuszy użyto środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i gazu - twierdzi Sylwester Marczak z KSP.

Protest przeniósł się na Plac Zawiszy. Demonstrujący próbowali przejść pod siedzibę PiS, ale zablokowała ich policja.

Nasz reporter był na miejscu:

Organizatorzy Strajku Przedsiębiorców spodziewali się nawet 10 tysięcy uczestników. Wiadomo już, że nie wesprą ich (w sposób zorganizowany) górnicy, którzy w ostatniej chwili zrezygnowali z wyjazdu do stolicy.

Podczas protestu zatrzymany przez policjantów został senator Koalicji Obywatelskiej Jacek Bury. Miał stanąć w obronie jednego z uczestników manifestacji i pytać policję, dlaczego go szarpią. Bury opowiada o wszystkim na filmach opublikowanych na Facebooku.

Senator nakręcił je we wnętrzu policyjnego wozu, do którego - jak twierdzi został wepchnięty siłą, wcześniej policjant podciął mu nogi. Zarówno Bury, jak i inne osoby znajdujące się we wnętrzu policyjnego radiowozu twierdzą, że pokazywał on legitymację senatora.

Inne zdanie na ten temat ma Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

- W trakcie naszych działań nie zatrzymano żadnej osoby posiadającej immunitet. Podkreślamy, że senator wszedł do radiowozu i nie chce go opuścić. W związku z powyższym radiowóz pozostał na Placu Zamkowym - przekazał Marczak money.pl.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami trwały przez wiele godzin. Oto wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami trwały przez wiele godzin. Oto wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie