ZUS odmówił przeliczenia emerytury. Wyrok może być przełomem
We wtorek Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy skargę dotyczącą braku prawa do ponownego przeliczenia emerytur mieszanych, czyli świadczeń uzyskanych przez osoby urodzone po 31 grudnia 1948 r. i łączących elementy starego i nowego systemu emerytalnego - informuje "DGP". Jeśli uzna ten przepis za niekonstytucyjny, skutki będą bardzo szerokie - oceniają eksperci.
Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", sprawa, którą zajmie się Trybunał Konstytucyjny, dotyczy jednej z najbardziej pomijanych grup emerytów: przede wszystkim kobiet z roczników 1949-1953 i części mężczyzn, którzy przeszli na świadczenie w okresie przejściowym między starym a nowym systemem.
Państwo obiecało im "gwarancję ochrony praw nabytych", a w praktyce wyłączyło ich z prawa do ponownego przeliczenia podstawy wymiaru nawet wtedy, gdy po przyznaniu emerytury dalej pracowali i odprowadzali składki - tłumaczy w rozmowie z "DGP" Katarzyna Kalata, radca prawny Kancelarii Kalata.
Luksusowe 35 m kw na każdą porę roku. Nie potrzebujesz pozwolenia
Chodzi o to, że składki tych osób nie podnoszą emerytury w taki sposób, jak podwyższają ją innym emerytom, co jest naruszeniem zasady równości i samej istoty ubezpieczenia społecznego - jeżeli składka jest obowiązkowa, to jej wartość powinna mieć znaczenie przy ustaleniu wysokości świadczenia - wyjaśnia dziennik.
Wystąpiła do ZUS o przeliczenie emerytury, zakład odmówił
Za skargą, którą zajmie się TK, stoi emerytka, której świadczenie w 55 proc. było ustalone według starych zasad, a 45 proc. - według nowych. Po uzyskaniu emerytury kobieta pracowała jeszcze przez dziewięć lat. Gdy w 2023 r. wystąpiła do ZUS o przeliczenie emerytury, zakład jej odmówił. Jej młodsze koleżanki z mniejszym stażem i wynagrodzeniem, uzyskały wyższe od niej świadczenia emerytalne - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Zdaniem ekspertów trudno zrozumieć, dlaczego akurat ta grupa została pozbawiona prawa do przeliczenia emerytury.
- Jeśli trybunał uzna ten przepis za niekonstytucyjny, skutki będą bardzo szerokie, ponieważ otworzy to drogę do ponownego przeliczenia świadczeń dla tysięcy osób. - podkreśla Katarzyna Kalata w rozmowie z dziennikiem. - Będzie to jeden z nielicznych momentów, gdy państwo przyzna, że luka legislacyjna sprzed dekady realnie obniżyła ludziom emerytury - wyjaśnia ekspertka.
Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"