Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
WS
|
aktualizacja

Regres w mieszkaniówce. Spada dostępność mieszkań

122
Podziel się:

– Warunki mieszkaniowe, w jakich żyją na co dzień Polacy, są jednymi z najgorszych w Europie. Pokazują to dane Eurostatu. Np. na każdego mieszkańca naszego kraju przypada 1,2 pokoju. Gorzej lub podobnie jak u nas jest tylko w Rumunii, Chorwacji, Słowacji i na Łotwie – mówi ekspert portalu GerHome.pl Marek Wielgo. W sierpniu utrzymanie mieszkania, wliczając w to energię, kosztowało średnio o 27,4 proc. więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem.

Regres w mieszkaniówce. Spada dostępność mieszkań
Koszty utrzymania domu stanowią duże obciążenie budżetu gospodarstw domowych (Agencja Wyborcza.pl, Gethome.pl, Patryk Ogorzałek)

Eksperci Gethome.pl podsumowali sytuację na rynku nieruchomości w obliczu Światowego Dnia Mieszkalnictwa. Wskaźniki, jakie wzięto pod uwagę w analizie, mówią, że sytuacja w Polsce się nie polepsza – mieszkamy w ciasnych lokalach, wydajemy zbyt dużo dochodu na utrzymanie nieruchomości, a ceny najmu biją rekordy.

Przeludnione mieszkania

W Polsce wskaźnik pokazujący odsetek populacji żyjącej w przeludnionych mieszkaniach wynosi 35,7 proc. I jest jednym z najwyższych w Europie. Gorzej jest tylko w Bułgarii, na Łotwie i w Rumunii.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Na nieruchomościach można też stracić". Deweloperzy dostaną bolesną lekcję?

– Z drugiej strony, w ostatnich latach mogliśmy się szczycić tym, że w Europie Polska zajmowała trzecie miejsce, po Francji i Niemczech, pod względem liczby budowanych mieszkań, na co w dużej mierze zapracowali deweloperzy. Niestety, naszego kraju próżno szukać w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o dostępność mieszkań, czyli relację ich cen do zarobków – komentuje Marek Wielgo.

Według badania Deloitte w 2021 roku mieszkanie o powierzchni 70 mkw. kosztowało w Polsce równowartość 7,8 rocznych pensji brutto, co dało nam na 19 europejskich krajów 11 miejsce. Dla porównania Irlandczycy na takie lokum muszą wydać równowartość 3,1 rocznych pensji.

Mieszkania drożeją, spada zdolność kredytowa

Ten rok przyniesie najpewniej duży regres w budownictwie mieszkaniowym. Wskutek gwałtownego wzrostu kosztów budowy nowe mieszkania mocno podrożały. Równocześnie możliwości finansowe potencjalnych nabywców drastycznie się skurczyły wskutek wzrostu stóp procentowych oraz zaostrzenia kryteriów oceny zdolności kredytowej przez Komisję Nadzoru Finansowego. Efektem tego jest spadek sprzedaży mieszkań, na co deweloperzy odpowiedzieli wstrzymaniem inwestycji – podaje Marek Wielgo, ekspert Gethome.pl.

Ponadto możemy mówić również o przeciążeniu kosztami mieszkania, obecnie wskaźnik ten w Polsce według danych Eurostatu nie jest jeszcze tak wysoki (dotyczy 5,4 proc. mieszkańców miast), ale prognozuje się, że na koniec roku zaliczy duże odbicie.

Nowe dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują, że w sierpniu utrzymanie mieszkania kosztowało średnio o 27,4 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok temu. Tempo wzrostu jest więc dużo szybsze od sierpniowego wskaźnika inflacji (16,1 proc.).

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(122)
xxxxx xxx
2 miesiące temu
A podobno wstaliśmy z kolan.
microszkop
2 miesiące temu
Jak może przeciętny Polak coś kupić skoro daniny ; PiT ZUS VAT itp itd to ponad 80% ? Problem polega na tym że sami tego oczekują i się wzajemnie obwiniają za biedę i nigdy ich na nic nie będzie stać. Do tego jeszcze jakiś mandacik jakaś kara za niewywiązanie i zostaje chleb ze smalcem zamiast willa.
Życie
2 miesiące temu
W Warszawie i wielu dużych miastach setki mieszkań stoi pustych. Kupione przez zachodnie koncerny inwestycyjne oraz prywatnych inwestorów jako lokata kapitału. Wystarczyłoby obłożyć każde drugie i kolejne mieszkanie tego samego właściciela wysokim podatkiem katastralnym. Do tego zabronić nabywania lokali mieszkaniowych osobom niefizycznym oraz bez polskiego obywatelstwa. Na rynek wylałaby się fala mieszkań. Ceny spadłyby drastycznie a dzięki temu wzrosłaby ich dostępność dla młodych rodzin. Mieszkania powinny być traktowane jako dobro narodowe będące podstawą do życia społeczeństwa a nie towarem inwestycyjnym. Mamy ujemny przyrost naturalny. Rodzin nie stać na drugie czy więcej dzieci, bo pół życia tyrają na kredyt cisnąc się w dwupokojowych klitkach. Tymczasem kolejne rządy dbają wyłącznie o grube portfele inwestorów i developerów.
fryc
2 miesiące temu
polska biało-czerwoni polska biedota nigdy wiecej do polski zachod to jest zycie .Dwie osoby 103m +ogrod to jest zycie jak w Madrycie
MARO
2 miesiące temu
Obawiam się że w przyszłym roku zaczną wchodzić na rynek mieszkania odebrane przez banki tym których nie będzie stać na spłacanie rat kredytów jakie zostały zaciągnięte na ich zakup!
...
Następna strona