Resort zdrowia reformuje się w trakcie pandemii. "To była okazja do czystki"
Zmiany kadrowe i kilkukrotna zmiana statutu Ministerstwa Zdrowia doprowadziły do chaosu i paraliżu decyzyjnego - pisze czwartkowa "Gazeta Wyborcza". Jej rozmówcy mówią, że pracownicy nawet nie wiedzą z kim pracują w ramach nowego podziału departamentów. Resort zdrowia odpowiada, że zmiany były podyktowane koniecznością optymalizacji.
– To była okazja do czystki. Odwołano kilkoro dyrektorów, powołano innych. Departamentom zmieniono zadania, ale ludzi nie poprzenosili. Dlatego nie wiemy, kto się teraz czym zajmuje – cytuje pracowników resortu "GW". I podaje kilka przykładów: kilka tygodni temu rano ukazało się nowe zarządzenie ministra o podziale kompetencji między członków kierownictwa resortu, a po południu już było nieaktualne. Bo w tym czasie doszło do zmiany wśród wiceministrów. - Minister Niedzielski na nową wiceminister od informatyzacji powołał Annę Goławską, dotychczas dyrektor generalną resortu - pisze "GW".
Trzykrotnie też zmieniał się statut resort. Zaledwie kilka miesięcy temu zlikwidowano departament e-zdrowia, teraz jest przywrócony pod nazwą departamentu innowacji. Zamiast departamentu systemu zdrowia powstał departament lecznictwa. Zadania departamentów – kwalifikacji medycznych i nauki oraz pielęgniarek i położnych – ma częściowo przejąć nowy departament rozwoju kadr. Departament ratownictwa medycznego i obronności zamieniono na departament bezpieczeństwa. Departament współpracy międzynarodowej zamieniono w biuro - wylicza "Gazeta".
– Teraz nie wiemy niczego. Ani kto, ani czym się zajmuje, ani jakie są projekty ustaw i rozporządzeń, ani gdzie powstają. Przychodzą do nas z departamentu prawnego już prawie gotowe, czasami trzy jednego dnia, ale nikt nie tłumaczy, jaki ma być sens tych legislacji – mówi pracownica resortu.
Narodowa kwarantanna. "To powtórka sytuacji z wiosny"
Według informacji "GW" z ministerstwa ma odejść prawniczka, wicedyrektorka departamentu prawnego Alina Budziszewska-Makulska. Zaś po wtorkowej naradzie dyrektorów departamentów rezygnację złożyła Alicja Żelichowska, którą Adam Niedzielski ściągnął z Narodowego Funduszu Zdrowia i powołał na dyrektorkę biura ministra zaledwie cztery tygodnie temu. – Powiedziała, że takiego chaosu jak u nas to ona nie jest w stanie opanować – słyszymy od pracowników resortu.
W odpowiedzi na pytania "GW" Biuro Komunikacji MZ napisało: "Zmiany są uzasadnione koniecznością optymalizacji struktury organizacyjnej Ministerstwa i lepszego podziału zadań wewnątrz Ministerstwa".