Reuters powołał się na pisemną odpowiedź resortu energetyki Kazachstanu. W oficjalnych kanałach medialnych ministerstwa nie ma takiej informacji.
Ataki zatrzymały rafinerie. Rosja prosi sąsiada o pomoc
Resort nie ujawnił planowanej wielkości przerobu ropy, warunków współpracy ani nazw rafinerii objętych rozmowami. Wiadomo jedynie, że uzyskane w wyniku przerobu paliwa miałyby być sprzedawane na rynku krajowym, a część produkcji wysłana z powrotem do Rosji.
WIDEOAtak dronów na Krymie. Tak Rosjanie stracili ważny sprzęt wojskowy
Ministerstwo miało jednak podkreślić, że priorytetem pozostaje zaopatrzenie rynku krajowego oraz utrzymanie wykorzystania mocy produkcyjnych kazachstańskich zakładów.
Rosja od czerwca zmaga się z niedoborami paliw, wywołanymi falą ukraińskich ataków dronowych na rafinerie i infrastrukturę naftową. Zakłócenia doprowadziły do ograniczenia produkcji, problemów z zaopatrzeniem stacji paliw oraz wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży benzyny w wielu regionach kraju.
Rozmowy rosyjsko-kazachstańskie toczą się w czasie zakłóceń eksportu ropy z Kazachstanu przez terminal Konsorcjum Rurociągu Kaspijskiego (CPC) w Noworosyjsku nad Morzem Czarnym.
Od 17 lipca drony, najprawdopodobniej ukraińskie, atakowały tankowce obsługujące terminal, a ostatni potwierdzony incydent tego typu zdarzył się 30 lipca. Ataki zmusiły CPC do kilkakrotnego wstrzymania załadunku ropy, doprowadziły do ograniczenia wydobycia w Kazachstanie z powodu zapełniających się magazynów oraz zwiększyły obawy armatorów i ubezpieczycieli o bezpieczeństwo żeglugi na głównym szlaku eksportowym kazachstańskiej ropy.