Rosja zbuduje na Białorusi fabrykę dronów, aby "zapewnić bezpieczeństwo swojemu kluczowemu sojusznikowi" - poinformowały białoruskie media państwowe. Pomysł wyszedł od jednego z kluczowych doradców Władimira Putina i wiceszefa jego administracji, Maksima Orieszkina.
Podczas wspólnego oglądania wystawy dronów rosyjskich w Mińsku Orieszkin powiedział Łukaszence, że Rosja mogłaby zbudować zakłady na Białorusi. Zakłady takie miałyby powstać w ciągu jednego roku i produkowałyby "wszystkie kluczowe składniki", z wykorzystaniem rosyjskich rozwiązań technicznych - oświadczył Orieszkin.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Łukaszenka grozi Polsce rozmieszczeniem rosyjskiej broni jądrowej. "Jesteśmy na to gotowi"
Jesteśmy gotowi, żeby zbudować zakłady - zadeklarował Łukaszenka. Dodał, że to "ogromna perspektywa" dla jego kraju".
- Bardzo ważne jest, aby Białoruś miała własne zakłady produkujące drony, co wzmocniłoby zarówno jej gospodarkę, jak i bezpieczeństwo narodowe - stwierdził Maksim Orieszkin.
Rosja masowo używa dronów na wojnie z Ukrainą
Po uzyskaniu pełnych mocy produkcyjnych fabryka miałaby produkować do 100 tys. dronów rocznie. Moskwa i Mińsk mają ustalić pozostałe szczegóły budowy zakładu, w tym jego lokalizacji.
Portal telewizji Biełsat zwrócił uwagę, że Orieszkin zauważył, że drony "zmieniają sferę cywilną i wojskową", a nie wspomniał, że Rosja masowo używa ich w wojnie przeciwko Ukrainie.
Przypomniał, że Białoruś obecnie produkuje swoje bezzałogowce, ale nie wiadomo, w jakiej liczbie i czy dostarcza je Rosji. Nie było dotąd sygnałów świadczących o tym, by produkcja ta była masowa.