Rosyjska propaganda trafia na podatny grunt. Przeanalizowali, co się dzieje w Niemczech

Eksperci są zaniepokojeni faktem, że propaganda Kremla jest szczególnie dobrze przyjmowana przez Niemców – podaje "Bild". I zaznacza, że Rosja od lat próbuje wpływać na opinię społeczną na świecie, by legitymizować swoje zbrodnie, takie jak inwazja na Ukrainę, i niejasne układy.

Propaganda Władimira Putina trafia w Niemczech na podatny grunt - pisze "Bild"Propaganda Władimira Putina trafia w Niemczech na podatny grunt - pisze "Bild"
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Contributor#8523328
oprac.  TOS

Portal dziennika "Bild" komentuje w poniedziałek, że rosyjska propaganda trafia w Niemczech na wyjątkowo podatny grunt z kilku powodów. To między innymi "historycznie przyjazne stosunki między Niemcami i Rosją, dziedzictwo socjalistycznej dyktatury NRD, także duża liczba rosyjskojęzycznych mieszkańców Republiki Federalnej Niemiec".

Od czasu ataku Rosji na Ukrainę większość treści propagandowych dotyczy prowadzonej przeciwko Kijowowi wojny. "Prorosyjskie poglądy są sprytnie rozpowszechniane za pośrednictwem wielu różnych kanałów. Pod wpływem propagandy pozostają zarówno osoby niemiecko-, jak i rosyjskojęzyczne" - zaznacza "Bild", który poprosił o analizę ekspertów z Centre of Information Resilience (CIR).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sankcje trzeba zaostrzyć. Ekspert ostrzega: do budowy rosyjskich rakiet można używać części ze sprzętu agd

Pięć filarów propagandy

Zdaniem naukowców z CIR kremlowska propaganda w Niemczech oparta jest na pięciu głównych filarach. Pierwszy, najbardziej oczywisty z nich, to niemieckojęzyczne rosyjskie media państwowe: RT DE i SNA (niemiecka wersja Sputnika). Podawane przez nie informacje są rozpowszechniane przez inne niemieckie portale internetowe i przez ekstremistycznych blogerów.

"W niedawno opublikowanym raporcie SNA szczegółowo przedstawiło potępienie przez ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa niemieckiej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Ławrow dobitnie wyrażał się o nazistowskiej przeszłości Niemiec i fałszywie oskarżył niemiecki rząd o wspieranie neonazistów poprzez pomoc Ukrainie" – przypomina "Bild".

Szerzeniem rosyjskiej propagandy zajmują się też influencerzy, z których "wielu ma powiązania z Niemcami" – ustalili eksperci CIR. Przykładem jest 29-letnia Alina Lipp, która ma swoją stronę internetową, prowadzi kanały na YouTube, Telegramie i RuTube (rosyjskim klonie YouTube). Posługuje się językiem niemieckim i rosyjskim.

"Wiele z przekazywanych przez influencerów treści koncentruje się na walkach w okupowanym przez Rosję Donbasie" – podkreślają eksperci, dodając, że Lipp jest kreowana przez zwolenników Kremla na "represjonowaną dziennikarkę, która jedynie szerzy prawdę".

Kolejnym filarem propagandy jest rosyjsko-niemiecka organizacja Vadar, "rzekomo działająca w interesie Niemców z Rosji". Zdaniem CIR kanał Vadar na Telegramie pełen jest treści antyukraińskich, ponadto wspiera on rosyjską politykę inwazji na Ukrainę, m.in. krytykując niemiecką pomoc dla Kijowa. Vadar szerzy m.in. poglądy, że "duża część ludności niemieckiej obawia się wojny, a Bundeswehra jest do niej nieprzygotowana".

Według CIR po zablokowaniu witryn rosyjskich mediów państwowych na terytorium UE rosyjskie ambasady "agresywnie rozpowszechniają propagandę Kremla w mediach społecznościowych". Jako przykład podawana jest wypowiedź Siergieja Ławrowa na Twitterze, w której obwinił rząd USA o wysadzenie gazociągu Nord Stream 2. Oprócz Twittera, rosyjskie ambasady korzystają też z Facebooka, Instagrama, Telegramu i YouTube, choć wiele z tych platform jest obecnie w Rosji zakazanych.

Eksperci są też zaniepokojeni działaniami ekstremistycznych mediów i partii, które rozsiewają kłamstwa Kremla w Niemczech. "Kilka z tych organizacji jest powiązanych z rosyjskim rządem lub rosyjskimi mediami państwowymi" – wskazuje CIR. Najbardziej znanym przykładem jest AfD, niemiecka prawicowa partia populistyczna, która rozpowszechniała np. rosyjskie oświadczenia w sprawie wybuchu gazociągu Nord Stream.

Skrajna lewica też się dokłada

"Bild" dodaje, że "propagandowe bajki Putina" rozpowszechniają także lewicowi ekstremiści. "Lewico-ekstremistyczna witryna internetowa World Socialist (WSWS) z siedzibą w USA ma obszerną wersję w języku niemieckim, która przekazuje rosyjską propagandę" – wskazują eksperci CIR.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj

Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu