Rosyjska ropa utknęła na morzach i oceanach. Nikt nie może jej tknąć
Na różnych akwenach morskich utknęło blisko 48 mln baryłek rosyjskiej ropy naftowej – wynika z danych firmy analitycznej Kpler. Obecnie spośród ok. 50 tankowców, które do tej pory płynęło w kierunku Chin i Indii, wiele właśnie zmienia kierunek. To efekt sankcji USA nałożonych na Rosnieft i Łukoil.
Ministerstwo Skarbu USA poinformowało na początku tygodnia, że sankcje nałożone na rosyjski przemysł naftowy, najbardziej agresywne od wybuchu wojny, przynoszą efekt. Popyt na kluczowe gatunki ropy spadł, a ceny surowca z Rosji są coraz niższe w porównaniu z konkurencyjnymi dostawcami.
Skąd sałata w Polsce zimą? Ujawnia swój biznes
Indie szukają innej ropy
Indyjskie rafinerie już szukają zastępstwa dla rosyjskich dostaw. Rezerwują tankowce transportujące surowiec z Bliskiego Wschodu w tempie, które podniosło stawki frachtowe na tej trasie do najwyższego poziomu od pięciu lat. T
– Rosyjski eksport utrzymuje się na wysokim poziomie, ale surowiec nie dociera jeszcze do miejsc przeznaczenia – mówi Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Groep.
Moskwa robi wszystko, by utrzymać przepływ ropy. Morskie dostawy surowca wynoszą obecnie około 3,4 mln baryłek dziennie – wynika z danych śledzenia statków zebranych przez Bloomberg.
Chiny próbują być blisko Rosji
Chiny i Indie od 2022 roku kupują lwią część rosyjskiego eksportu i nadal utrzymują bliskie relacje z Moskwą. Obie potęgi obawiają się jednak wtórnych sankcji USA, które mogą dotknąć każdego, kto ułatwia rosyjski handel.
Zakres restrykcji i determinacja Waszyngtonu w ich egzekwowaniu zdecydują, ile tej ropy ostatecznie trafi do rafinerii. Senator Lindsey Graham sygnalizował, że Trump może dać zielone światło dla jeszcze ostrzejszego pakietu sankcji wobec Rosji.