Nowy pomysł rządu. Branża: przerabialiśmy to z Orbisem, nie przetrwało

Resort sportu ogłosił, że pracuje nad wprowadzeniem opłaty turystycznej i uruchomieniem krajowej platformy rezerwacyjnej. Branża turystyczna na pomyśle rządu nie zostawia suchej nitki. - Skoro wiceminister sam mówi, że z Booking'iem nie wygramy, to projekt jest położony na starcie - uważa Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. - Pomysł jest absurdalny, jak z PRL - oceniają szefowie Świnoujskiej Organizacji Turystycznej.

Grzegorz Momot
bezchmurne, g�ry, niebo, pogoda, s�o�ce, Tatry, wypoczynek, zima, ferie, podr�e, turysta, turystykaResort sportu ogłosił, że pracuje nad wprowadzeniem opłaty turystyczne
Źródło zdjęć: © pap | Grzegorz Momot
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Podczas niedawnego posiedzenia sejmowej podkomisji stałej ds. turystyki wiceminister Ireneusz Raś poinformował, że Ministerstwo Sportu i Turystyki pracuje nad wprowadzeniem opłaty turystycznej oraz nad stworzeniem platformy rezerwacyjnej, która miałaby konkurować z komercyjnymi portalami.

Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej powiedział PAP, że każdy ruch państwa, który odbiera zewnętrznym pośrednikom pieniądze polskich przedsiębiorców, jest zasadny. Jednak - jak wskazał - zapowiadana rządowa platforma Poland Travel "nie ma szans wygrać z tak dużymi podmiotami jak np. Booking". Jego zdaniem sama idea jest warta rozważenia, ale "wymaga drastycznych i radykalnych korekt oraz dalszej pracy".

Nowoczesny dom z bali z widokiem na Tatry. Koszty utrzymania zaskakują

Przedstawiciel tatrzańskich przedsiębiorców zaznaczył, że branża jest za opłatą turystyczną i nie boi się nazywać jej wprost podatkiem. Zaznaczył jednak, że środki z opłaty muszą w całości pozostawać w gminach turystycznych.

Nie może być żadnej możliwości, by pieniądze trafiały do budżetu centralnego i wracały później w formie dotacji. Tu stawiamy bezwzględne weto - wskazał.

Odwołał się przy tym do przykładu Tatrzańskiego Parku Narodowego, który "oddaje wpływy z biletów do centrali, a potem prosi o środki na naprawę szlaków".

Szef Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG) uważa, że gminy powinny mieć możliwość poboru takiej opłaty, zastępującej obecną opłatę miejscową. Jak mówił, 100 proc. wpływów z opłaty turystycznej powinno być jednak wydawane na lokalną infrastrukturę i obsługę ruchu turystycznego, bez udziału organizacji pozarządowych, lokalnych organizacji turystycznych czy struktur centralnych. - Te pieniądze nie mogą być wydawane np. na budowę państwowej platformy rezerwacyjnej – dodał.

Wagner ocenił, że budowa takiego portalu to "poszukiwanie wartości politycznej w oparciu o niezdiagnozowany stan rynku". - Skoro wiceminister sam mówi, że z Booking'iem nie wygramy, to projekt jest położony na starcie. Przedsiębiorcy dziś nie próbują z Booking'iem walczyć, tylko go wyprzedzać - stwierdził.

Zdaniem przedstawiciela TIG, w szarej strefie działa więcej niż 30-35 proc. obiektów, a państwowa platforma - jak mówił - "nie zachęci ich do legalizacji, a raczej odstraszy". Przypomniał, że samorządy jeszcze przed pandemią analizowały tworzenie systemów rezerwacyjnych, ale "nie mają środków ani zaplecza", bo koszt budowy i utrzymania profesjonalnego portalu mogą wynieść kilkanaście milionów złotych. - Turyści z kolei nie ufają mało znanym platformom - to problem globalny - podsumował.

"Przerabialiśmy to już z Orbisem"

Świnoujska Organizacja Turystyczna ocenia tę inicjatywę krytycznie.

Pomysł utworzenia krajowej platformy rezerwacyjnej jest absurdalny. Mamy przykłady innych europejskich gospodarek opartych na turystyce i nie znam takich centralnych rozwiązań, które by się tam sprawdziły. Te największe platformy typu Booking mają ugruntowaną pozycję i nie zastąpi ich nowa platforma państwowa - ocenił Piotr Piwowarczyk, prezes ŚOT.

Wiceprezes ŚOT Michał Faligowski porównuje pomysł utworzenia serwisu Poland Travel, do pomysłów gospodarczych z czasów PRL. - Myśmy już coś takiego przerabiali. To się nazywało Orbis i w warunkach gospodarki rynkowej nie przetrwało - skomentował Faligowski.

Ocenił, że państwowe, rządowe inicjatywy dot. rozwoju branży turystycznej, hotelarstwa podejmowane po 1989 r. nie przyniosły sukcesu. Wskazał na Polski Holding Hotelowy (utworzony w 2018 r. przez konsolidację aktywów hotelowych należących do Skarbu Państwa) czy programy, które miały wspierać wypoczynek np. osób z niepełnosprawnościami.

- To są przedsięwzięcia generujące koszty, ale trudno wskazać ich wymierne efekty - ocenił Faligowski. - Wymyśla się coś nowego, a później o tym zapomina – dodał.

Eksperci ŚOT, przyznają, że w turystyce tzw. szara strefa jest poważnym problemem. Część obiektów i usług funkcjonuje "poza systemem". W miejscowościach nadmorskich mieszkania, apartamenty są wynajmowane na krótkie pobyty, ale nikt tego nie rejestruje, zatem właściciel nie odprowadza podatków, turyści nie wnoszą opłat uzdrowiskowych.

- Popieram inicjatywy, które mają ograniczyć szarą strefę, ale nie wymyślajmy centralnych systemów rezerwacji, tylko sięgnijmy po rozwiązania sprawdzone w innych krajach, np. u naszych zachodnich sąsiadów - zaproponował Piwowarczyk. - Metoda marchewki, nie kija. Bez angażowania dużych środków publicznych. Bez centralnego opodatkowywania hotelarzy. Centralizacja jest zwykle nieskuteczna - zwrócił uwagę.

Piwowarczyk podkreślił, że przedsiębiorców z branży hotelarskiej, jak również gastronomicznej, transportowej należy przekonywać do włączania się w sieć autoryzowanych podmiotów świadczących usługi w danym mieście czy regionie.

Zachętą dla nich może być np. karta turysty, którą Świnoujście planuje wprowadzić od kwietnia 2026 r. Karta będzie powiązana z opłatą uzdrowiskową, ale przede wszystkim ma zapewnić turystom liczne bonusy: zniżki w restauracjach, darmowy wstęp do niektórych obiektów, bezpłatne korzystanie z toalety przy plaży itp.

- Ktoś, kto "po cichu" wynajmuje mieszkanie czy pokój, takiej karty nie wyda, więc jego goście będą wiedzieli, że działa w szarej strefie. Nie skorzystają z przywilejów, więc może następnym razem wybiorą rejestrowany nocleg - zauważył Piwowarczyk.

Nowa opłata w Polsce. Branża ocenia krytycznie

Prezes ŚOT krytycznie ocenił też pomysł wprowadzenia opłaty turystycznej, jeśli miałoby to oznaczać, że wpływy z niej miałyby płynąć do budżetu centralnego, a nie do samorządów. Zdaniem Piwowarczyka obecny system pobierania opłat uzdrowiskowych (przez gminy mające status uzdrowiska) lub opłat miejscowych (pobieranych w miejscowościach z wyjątkowymi walorami krajobrazowymi, klimatycznymi) jest "dobry, choć wymaga pewnych korekt, unowocześnienia".

- Mam na myśli cyfryzację, wykorzystanie nowych technologii, umożliwienie wnoszenia opłat przez smartfona, ale też powszechnego korzystania z różnych bonusów, np. tańszych lub darmowych przejazdów transportem publicznym - zaproponował Piwowarczyk.

Podkreślił, że jeśli inicjatywa MSiT miałaby oznaczać np. poszerzenie funkcjonalności aplikacji mObywatel o funkcjonalności turystyczne, przyniosłoby to wiele korzyści. Piwowarczyk zaznaczył, że wpływy z opłat nazywanych uzdrowiskowymi czy turystycznymi powinny w całości trafiać do samorządów. W Świnoujściu opłata wynosi 6 zł 38 gr za dobę, w 2026 r. wzrośnie do 6 zł 67 gr.

Prezes ŚOT zaproponował, by polskie gminy turystyczne i uzdrowiskowe pobierały opłaty od gości nie na podstawie noclegów, ale od pierwszego dnia pobytu na ich terenie. Piwowarczyk zwrócił uwagę, że w miejscowościach nadmorskich jest bardzo dużo turystów jednodniowych.

Jako przykład wskazał "kurtaxe" pobierane w niemieckich kurortach, kilka kilometrów od Świnoujścia, na wyspie Uznam.

- Pobierają 3,75 euro za dzień i ta opłata jest, generalnie, akceptowana przez turystów, bo się im opłaca. Umożliwia m.in. bezpłatne korzystanie z transportu - podsumował Piwowarczyk.

Propozycja resortu sportu wzorowana na innych krajach

Wiceminister sportu informował podczas obrad sejmowej podkomisji, że szczegóły opłaty turystycznej są opracowywane. Wyjaśnił, że wzorem innych krajów europejskich opłata taka byłaby powiązana ze świadczeniami na rzecz turysty w gminie, w której będzie on zakwaterowany - np. z nieodpłatnym korzystaniem z basenu, zwiedzaniem muzeów.

Opłata naliczana byłaby od osoby, ale zostanie przygotowany katalog zwolnień. - Mam nadzieję, że na przełomie grudnia i stycznia będziemy wnioskować o wpis do wykazu prac Rady Ministrów - powiedział Raś.

Zapewnił, że w przygotowywanym projekcie "opłaty uzdrowiskowej nie będziemy dotykać". Według niego pobór takiej opłaty uszczelni ustawa o najmie krótkoterminowym, nad którą trwają prace. - W efekcie jej wprowadzenia do rejestru zostanie dopisane 30-35 proc. lokalizacji.

Wiceminister mówił też o budowie "domu marek turystycznych", który mógłby nosić nazwę Poland Travel. Zastrzegł, że z Booking'iem czy innymi tego typu platformami taki portal "pewnie nie wygra", ale umożliwi chociaż kilka procent "bezpośrednich połączeń z recepcjami" podmiotów świadczących usługi zakwaterowania dla turystów.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 2007 r. gminy mogą pobierać opłatę miejscową lub klimatyczną, jeśli spełniają określone normy dotyczące m.in. zanieczyszczenia powietrza oraz walorów klimatycznych i krajobrazowych.

Wybrane dla Ciebie
Miliarder Sergey Brin opuszcza Kalifornię, obawiając się nowego podatku dla bogaczy
Miliarder Sergey Brin opuszcza Kalifornię, obawiając się nowego podatku dla bogaczy
Problemy na Lotnisku Chopina z powodu śniegu. Są przekierowane i odwołane loty
Problemy na Lotnisku Chopina z powodu śniegu. Są przekierowane i odwołane loty
Rosną ceny nowych samochodów w Rosji. Wskazali powód
Rosną ceny nowych samochodów w Rosji. Wskazali powód
Trump grozi Kubie. "Nie będzie już więcej ropy ani pieniędzy"
Trump grozi Kubie. "Nie będzie już więcej ropy ani pieniędzy"
Minister Domański krytykuje prezydenta Nawrockiego. "Hipokryzja"
Minister Domański krytykuje prezydenta Nawrockiego. "Hipokryzja"
Rośnie napięcie w Iranie. Linie lotnicze wstrzymują loty
Rośnie napięcie w Iranie. Linie lotnicze wstrzymują loty
Startup Elona Muska od sztucznej inteligencji z wielomiliardową stratą
Startup Elona Muska od sztucznej inteligencji z wielomiliardową stratą
Zauważyli wyraźny trend na polskich drogach. Winny "fenomen na skalę europejską"
Zauważyli wyraźny trend na polskich drogach. Winny "fenomen na skalę europejską"
Sanatorium na NFZ czy prywatnie? Oto ile zapłacimy w 2026 roku
Sanatorium na NFZ czy prywatnie? Oto ile zapłacimy w 2026 roku
Podatek od psa w górę. Oto ile zapłacimy w 2026 roku
Podatek od psa w górę. Oto ile zapłacimy w 2026 roku
Trzymał w obrabowanym banku 600 tys. euro. Nowe szacunki strat po skoku stulecia
Trzymał w obrabowanym banku 600 tys. euro. Nowe szacunki strat po skoku stulecia
Gigantyczna kara dla policji. Komendant ujawnił dane kobiety po aborcji
Gigantyczna kara dla policji. Komendant ujawnił dane kobiety po aborcji