Rząd nie panuje nad budżetem? Nowe dane o zadłużeniu. "Bardzo chaotyczne podejście"

Wygląda to tak, jakby minister Domański liczył, że będziemy wyrastać z deficytu i długu dzięki wzrostowi gospodarczemu. Ale to może być niewystarczające - tak Mateusz Michnik z Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju komentuje najnowsze dane o deficycie. Dlaczego deficyt wciąż rośnie?

Minister finansów i rozwoju Andrzej DomańskiMinister finansów i rozwoju Andrzej Domański
Źródło zdjęć: © KPRM
Robert Kędzierski

Dochody budżetu państwa po lipcu wyniosły 313,8 mld zł, a wydatki 470,5 mld zł - poinformowało przed tygodniem Ministerstwo Finansów i Gospodarki. Deficyt wyniósł 156,7 mld zł, co stanowi 54,3 proc. planu na cały 2025 rok.

W okresie styczeń - lipiec 2025 r. dochody budżetu państwa były niższe o ok. 42,7 mld zł (tj. 12 proc.) w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego (356,5 mld zł, tj. 56,9 proc. planu).

"W warunkach porównywalnych, tj. bez reformy udziałów jednostek samorządu terytorialnego (JST), dochody budżetu państwa w okresie styczeń-lipiec wyniosłyby 392,5 mld zł, tj. 78,7 mld zł więcej i byłyby o 36 mld zł wyższe niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, tj. 10,1 proc. więcej w ujęciu rok do roku. Oznacza to, że spadek dochodów rdr jest jedynie efektem innego podziału wpływów z PIT i CIT między budżetem państwa a JST" - zaznaczył w komunikacie resort finansów.

Dziura się powiększa. Państwo płaci za COVID-19

Nowe dane wzbudziły liczne komentarze. "Pole manewru Ministerstwa Finansów jest więc już bardzo ograniczone. O ile jeszcze w czerwcu można było być optymistą, że nowelizacja budżetu nie będzie konieczna, o tyle po lipcu nie jesteśmy już tego aż tacy pewni" - oceniali w niedawnym raporcie analitycy Pekao.

Czy faktycznie są podstawy do obaw? - Miesięczny przyrost deficytu w lipcu o około 37 mld PLN może budzić niepokój, gdyż był najsilniejszy od marca, ale była to m.in. konsekwencja dodatkowych wydatków na kwotę ok. 16 mld PLN w związku ze spłatą obligacji Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 - wyjaśnia w rozmowie z money.pl Mateusz Sutowicz, Starszy Ekonomista ING.

- Z kolei wysoki deficyt budżetu państwa po siedmiu miesiącach tego roku to m.in. efekt zmian w finansowaniu samorządów (JST), co przekłada się na niższe dochody podatkowe (głównie PIT i CIT) budżetu państwa i utrudnia porównywalność wyników budżetu z poprzednimi latami, sugerując trudniejszą sytuację - podkreśla analityk.

100 mld zł więcej dla samorządów

Jak wskazuje ekspert, w okresie styczeń-lipiec budżet państwa przekazał jednostkom samorządu terytorialnego kwotę 120,4 mld zł z tytułu udziału w podatku PIT, wobec 42,5 mld zł w analogicznym okresie roku ubiegłego.

- Warto zauważyć, iż w warunkach porównywalnych tj. bez reformy dochody budżetowe byłyby istotnie wyższe - podkreśla analityk ING.

Mimo iż sytuacja budżetowa pozostaje wyzwaniem, a tradycyjnie koniec roku przynosi silne przyrosty deficytu, to na ten moment nie widzimy podstaw do nowelizacji budżetu. Co więcej, zgodnie z przekazem Ministerstwa Finansów nie są obecnie prowadzone prace na nowelizacją tegorocznego budżetu - wskazuje Sutowicz.

Ekspert: Nowelizacja budżetu nie będzie konieczna

Podobnego zdania jest inny ekspert. - Wysokie wykonanie deficytu budżetowego po lipcu nie musi oznaczać konieczności nowelizacji ustawy budżetowej na 2025 rok - ocenia Mateusz Michnik z Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju.

- Nie wiem, jak miałaby wyglądać nowelizacja budżetu. Zwiększa się ryzyko nowelizacji, ale na ten moment nie wydaje się konieczna - mówi ekonomista w rozmowie z money.pl.

Warto przypomnieć, że na takim stanowisku stoi resort finansów. - Na chwile obecną nie przewidujemy nowelizacji budżetu. Nie aktualizujemy żadnych prognoz dotyczących deficytu - mówił Andrzej Domański 31 lipca, kiedy ostatni raz odniósł się do kwestii budżetu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tłit - Adam Szłapka

Polska z drugim najgorszym deficytem w UE

Mateusz Michnik podkreśla, że przy analizie stanu finansów publicznych należy patrzeć szerzej niż tylko na budżet państwa. Chodzi o tzw. deficyt general government, czyli deficyt całego sektora instytucji rządowych i samorządowych.

- Jeśli chodzi o te statystyki, to nie jest dobrze. W 2025 roku według prognozy Komisji Europejskiej Polska będzie miała drugi najgorszy wynik deficytu sektora general government w relacji do PKB w krajach Unii Europejskiej. Przed nami jest tylko Rumunia - wskazuje ekspert FOR.

Deficyt całego sektora finansów publicznych ma w tym roku wynieść 6,4 proc. PKB. - Te prognozy nie są dobre także na przyszły rok - dalej będą przekraczały 6 proc. PKB - dodaje Michnik.

"Chaotyczne podejście do finansów publicznych"

W ocenie eksperta, obecny rząd nie działa skutecznie w kierunku redukcji deficytu. - Mamy bardzo chaotyczne podejście do finansów publicznych. Można częściowo pochwalić plany ograniczenia kreatywnej księgowości stosowanej przez rząd PiS, ale zmiany dotyczące funduszy pozabudżetowych są niewystarczające - mówi Michnik.

Ekonomista krytykuje politykę fiskalną rządu, który z jednej strony zwiększa wydatki socjalne (renta wdowia, babciowe), a z drugiej planuje zmniejszenie dochodów publicznych.

- Dochodzimy do sytuacji, w której redukcja deficytu może być trudniejsza. Częściowo rozumiem perspektywę rządu, że boją się ambitnych reform fiskalnych i wolą działać na przeczekanie, bo podwyżka podatków czy redukcja wydatków może spotkać się z negatywną reakcją wyborców - analizuje Michnik.

Ekspert wskazuje jednak na przykład Szwecji z lat 90., gdzie rząd przeprowadził skuteczną konsolidację fiskalną i wygrywał wybory. - Wygląda to tak, jakby minister Domański liczył, że będziemy po prostu wyrastać z deficytu i długu dzięki wzrostowi gospodarczemu. Ale to może być niewystarczające - ocenia.

Potrzeba racjonalizacji wydatków

Michnik uważa, że Polska powinna podjąć zdecydowane działania. Od 2015 roku relacja wydatków publicznych do PKB wzrosła do poziomu porównywalnego z krajami skandynawskimi.

- Możemy się porównywać z krajami nordyckimi, które są uważane za model państwa opiekuńczego. Niemniej pod względem skuteczności tych wydatków publicznych jesteśmy bardzo daleko od Szwecji czy Danii. Potrzebujemy racjonalizacji wydatków - podkreśla ekonomista.

Według eksperta priorytetem powinny być reformy w dwóch obszarach: systemie świadczeń społecznych i systemie emerytalnym. - Na emerytury przeznaczamy największą część wydatków publicznych i ta pozycja będzie rosnąć ze względu na starzejące się społeczeństwo. Konieczne, choć kontrowersyjne, jest podniesienie wieku emerytalnego - wskazuje Michnik. Innym obszarem są transfery, z 800+ na czele. - W tym przypadku duża część środków trafia do bogatych, co jest bezsensowne pod względem redystrybucji. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się wprowadzenie kryterium dochodowego, które pozwoli na oszczędności - ocenia ekspert.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana