Będą wysiedlenia? Są pierwsze przecieki ws. planu rządu
Jakie plany wobec mieszkańców Głuchołaz, Lewina Brzeskiego czy Nysy ma rząd? Wysiedlenia dotkną najwyżej 250 lokalizacji - wynika z informacji Radia Zet. Dokument w tej sprawie powstał po jesiennej, dramatycznej powodzi.
"Czerwone strefy" to obszary zalewowe, które na specjalnych mapach wyznaczyły Wody Polskie. Objęły ponad 20 tysięcy działek, w tym 16 tysięcy w zlewni Nysy Kłodzkiej. Na tym obszarze są całe miasta, jak Lądek-Zdrój, Trzebieszowice czy Radochów. Mieszkańcy tych terenów obawiali się, że mogą być przesiedlani i czekali na decyzję władz - informuje Radio Zet.
Pełnomocnik rządu do spraw odbudowy po powodzi Marcin Kierwiński w środę ma zaprezentować nowy plan przeciwpowodziowy dotyczący zlewni Nysy Kłodzkiej. Jako pierwsi poznają go samorządowcy.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
"Wenecja umiera". Włosi testują wielki projekt
Jak dowiedziała się nieoficjalnie reporterka Radia ZET, w planie tym ani razu nie pada określenie "czerwona strefa". Dokument nie przyniesie odpowiedzi na pytanie, na którą czeka wielu powodzian: czy wobec planów rządu warto odbudowywać domy zniszczone przez powódź.
Nie takie jest nasze założenie. To całościowy plan ograniczenia ryzyka powodziowego, którego realizacja zajmie lata - dowiedziała się "Zetka" od osoby, która brała udział w przygotowaniu raportu.
Konsultacje społeczne zdecydują o skali wysiedleń
Od rezultatów konsultacji społecznych z mieszkańcami będzie zależeć ostateczna forma i skala wysiedleń. Mają one dotknąć najwyżej 250 lokalizacji - usłyszała reporterka Grażyna Wiatr.
Plan, który opracowali naukowcy i eksperci Wód Polskich, zakłada kilka wariantów nowej ochrony przeciwpowodziowej zlewni Nysy Kłodzkiej. Specjaliści skupiają się na propozycjach budowy nowych polderów, przebudowy istniejących zbiorników, ale też na kwestii zabezpieczenia konkretnych domów. Inwestycje mogą zająć kilka lat - informuje Radio Zet.