Rzeczniczka KE o puczu Prigożyna. "Kontynuujemy konsultacje z państwami UE"

- Uważnie obserwujemy sytuację i jesteśmy w stałym kontakcie z naszym ambasadorem w Moskwie. Kontynuujemy także konsultacje z państwami członkowskimi UE — poinformowała Nabila Massrali, rzeczniczka Komisji Europejskiej.

Servicemen from private military company (PMC) Wagner Group block a street in downtown Rostov-on-Don, southern Russia, 24 June 2023. Security and armoured vehicles were deployed after Wagner Group's chief Yevgeny Prigozhin said in a video that his troops had occupied the building of the headquarters of the Southern Military District, demanding a meeting with Russiaâ��s defense chiefs. EPA/ARKADY BUDNITSKY Dostawca: PAP/EPA.Z najnowszych doniesień wynika, że Grupa Wagnera przejęła kontrolę nad wszystkimi obiektami wojskowymi w Woroneżu. EPA/ARKADY BUDNITSKY Dostawca: PAP/EPA.
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/ARKADY BUDNITSKY

Nabila Massrali powiedziała, że KE jest w stałym kontakcie ze swoim ambasadorem w Moskwie. Jednocześnie cały czas kontynuowane są konsultacje z państwami członkowskimi UE. Rzeczniczka dodała jednocześnie, że sytuacja związana z puczem Jewgienija Prigożyna, jest wewnętrzną sprawą Rosji.

Przypomnijmy, w piątek Jewgienij Prigożyn, szef Grupy Wagnera przekazał, że oddziały regularnej rosyjskiej armii zaatakowały obóz Grupy Wagnera, co skutkowało licznymi ofiarami śmiertelnymi. Oświadczył, że zamierza "przywrócić sprawiedliwość" w siłach zbrojnych i wezwał, by nie okazywać mu sprzeciwu.

Natomiast w sobotę w godzinach porannych przywódca najemników poinformował, że znajduje się w kwaterze Południowego Okręgu Wojskowego w Rostowie nad Donem i oczekuje tam na przybycie ministra obrony Siergieja Szojgu oraz szefa sztabu generalnego Walerija Gierasimowa. Zagroził, że w przeciwnym razie "wagnerowcy pójdą na Moskwę".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sarkazm Putina, który śmieje się z sankcji. "Zwykłe popisywanie się. Mówi to, bo nie ma wyjścia"

Prigożyn zapowiedział, że jego bojownicy nie poddadzą się

Tymczasem z najnowszych doniesień wynika, że Grupa Wagnera przejęła kontrolę nad wszystkimi obiektami wojskowymi w Woroneżu, mieście położonym 500 km na południe od stolicy Rosji.

Władimir Putin nazwał żołnierzy najemniczej Grupy Wagnera zdrajcami i zapewnił, że buntownicy poniosą odpowiedzialność przed prawem i narodem, a Rosja zostanie obroniona.

Z kolei Prigożyn zapowiedział w sobotę po przemówieniu Władimira Putina, że jego bojownicy nie poddadzą się w walce z regularną rosyjską armią.

Ekspert: nie można wykluczyć negatywnego scenariusza dla Kremla

Marek Menkiszak z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) uważa, że rebelia Grupy Wagnera, na której czele stoi Jewgienij Prigożyn, ma raczej małe szanse powodzenia. Zostanie prawdopodobnie stłumiona, a sam Prigożyn zostanie uwięziony lub zabity.

- Dla Prigożyna to akt desperacji i próba radykalnej obrony przed fizyczną likwidacją przez rosyjską armię FR — ocenia ekspert OSW.

Ekspert nie wyklucza jednocześnie, że nie można wykluczyć najbardziej negatywnego dla Kremla rozwoju sytuacji. - Jeśli ta konfrontacja będzie się przedłużać lub zwłaszcza jeśli Grupa Wagnera bez oporu dotrze do Moskwy i dojdzie do dezintegracji obozu władzy, to nie należy wykluczać nawet przewrotu pałacowego na Kremlu oraz ucieczki Putina i jego niektórych współpracowników — ocenia.

Wybrane dla Ciebie