Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Anna Zaleska
|
aktualizacja

Sądy już korzystają z wyroku TSUE. Frankowicze z Warszawy wygrali

31
Podziel się:

Małżeństwo z Warszawy, które zaciągnęło trzy kredyty frankowe w latach 2006 - 2007, właśnie uzyskało korzystny dla siebie wyrok. Z ich umów znikły klauzule niedozwolone. Teraz muszą zwrócić kapitał w złotych, ale według stopy dla franków. Warszawski sąd rozstrzygając tę sprawę, powołał się na niedawny wyrok TSUE.

Dla wielu kredytobiorców kredyty frankowego okazały się pułapką.
Dla wielu kredytobiorców kredyty frankowego okazały się pułapką. (Materiały prasowe)

3 października Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, rozpatrując sprawę państwa Dziubak, uznał, że w przypadku klauzul abuzywnych nie można ich zastąpić żadnymi innymi mechanizmami przewalutowania.

Trybunał orzekł, że w takich przypadkach kredyt zostanie przewalutowany na kredyt złotowy, ale z zachowaniem oprocentowania kredytu walutowego. Jeśli klient będzie chciał rozwiązać umowę kredytową, będzie mógł to zrobić, o ile będzie to z korzyścią dla niego.

Na to stanowisko TSUE powołała się warszawski Sąd Rejonowy, który zajmował się pozwem małżeństwa z Warszawy. Sędzia Michał Maj, którego cytuje "Rzeczpospolita", umowy kredytowe - zawarte przez małżonków - zawierały klauzule niedozwolone, które nie wiążą konsumentów. Strony tych umów były i są zatem związane treścią umowy jaka ostała się po usunięciu postanowień abuzywnych. Kienci banku są zatem zobowiązani do zwrotu kapitału w złotych w ratach, według stopy LIBOR dla CHF od momentu uruchomienia kredytu. Czyli niższej od złotowej.

Zobacz: Wyrok TSUE. Justyna Dziubak: jest ulga i nadzieja na godne życie

Sąd - jak podaje "Rz" - nie zgodził się z argumentacją banku, że ewentualnym skutkiem istnienia klauzul abuzywnych w umowie winno być rozliczenie rat według kursu średniego NBP - korzystniejszego dla banku.

Pełnomocnik frankowiczów mec. Dariusz Wółkiewicz szacował w rozmowie z "Rz", że małżonkowie zaoszczędzą ok. 100 tys. dzięki takiemu rozstrzygnięciu.

Przegrany bank zapowiedział apelację. Uważa, że sprawa nie jest jednoznaczna, a na Węgrzech sądy cztery razy pytały TSUE o wykładnię w sprawie kredytów frankowych zanim ukształtowała się linia orzecznicza.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

KOMENTARZE
(31)
witek
3 lata temu
moj dług juz dawno został sprzedany i juz prawie spłaciłem w KRUKu
easy moneey
3 lata temu
Dlaczego od 2017 zakazane jest udzielanie kredytów we frankach, a kiedyś banki mogły bez ograniczeń? To nie trzeba być geniuszem finansowym, żeby się domyślić, ze to był jeden wielki skok na łatwą kasę dla banksterów. Dlaczego tak ryzykowny instrument finansowy miały w ogóle w ofercie? Mogli tylko w PLN udzielać, kto im bronił?
Iga
3 lata temu
Nie chce myśleć o stresie jaki muszą przechodzić Ci ludzie... ja stresuje się biorąc kredyt w złotówkach, właśnie analizuje wszytsko przez Sprint Casha, ciekawe czy ci ludzie też anazliowali tak dokładnie te kredyty czy wiedzieli, że we frankach jest korzystniej i po prostu je brali?
bezprawie i n...
3 lata temu
SPRAWIEDLIWE WYROKI ?.............................. O ile sędziowie ,nie będą wydawać wyroków we własnej sprawie ....... Wg mnie sędziowie którzy mają kredyt we frankach , ewentualnie ich najniżsi ,powinni być WYŁĄCZENI z orzekania.... Jednak Sąd Najwyższy " , wbrew logice ,godzi się na to aby tacy sędziowie orzekali we własnej sprawie ,więc możemy zapomnieć o PRAWIE oraz SPRAWIEDLIWOŚCI.
milo
3 lata temu
Sędzia Gołaszewski, według mnie, nie zadawał pytań do TSUE, bo nie wiedział jak interpretować dyrektywę, ale po to, aby uzyskać poparcie dla swoich wyroków. Inaczej mówiąc - nie chciał aby w następnej instancji jego orzeczenia były podważane przy zastosowaniu absurdalnych argumentów.
...
Następna strona