Schron w bloku będzie obowiązkowy. Ceny pójdą w górę
Nowe przepisy o miejscach doraźnego schronienia (MDS) podniosą koszty budowy i mogą podbić ceny mieszkań o 2-5 proc. Branża ostrzega przed ryzykiem zatorów w pozwoleniach po 31 grudnia 2025 r. i domaga się doprecyzowania wymogów, zwłaszcza pojemności MDS-ów - podaje "Rzeczpospolita".
Od 1 stycznia obowiązuje ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej, a od stycznia 2026 roku wchodzi w życie kluczowy obowiązek. Nowe budynki wielorodzinne, w tym garaże podziemne, trzeba będzie projektować tak, by można było w nich urządzić miejsca doraźnego schronienia.
Deweloperzy, którzy będą składać wnioski o pozwolenie na budowę od 2026 roku, muszą już uwzględniać te przestrzenie. Kto chce budować na starych zasadach, powinien złożyć wniosek do końca 2025 roku.
Rynek spodziewa się przyspieszenia składania wniosków w końcówce roku, choć eksperci nie przewidują rekordowych liczb. W lipcu, sierpniu i wrześniu Główny Urząd Statystyczny odnotował już wzrost pozwoleń na budowę – inwestorzy mogli przyspieszyć decyzje właśnie ze względu na nadchodzące przepisy dotyczące schronów.
Kupili 120 letni dom. Nie uwierzycie ile kosztował
Branża podkreśla, że rozporządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, które określa szczegółowe wymagania techniczne dla miejsc doraźnego schronienia, ukazało się dopiero w lipcu. Dopiero w październiku doprecyzowano kluczowy przepis, czyli sposób obliczania pojemności takich pomieszczeń. Ma ona odpowiadać liczbie osób równej ilorazowi powierzchni użytkowej mieszkań i wskaźnika 25 metrów kwadratowych na osobę.
Zdaniem deweloperów to przełomowa zmiana, bo wpływa na wiele elementów projektu – między innymi na liczbę wyjść ewakuacyjnych i parametry techniczne.
Koszty budowy w górę
Koszty budowy również pójdą w górę. Według szacunków spółki Victoria Dom, przystosowanie podziemi do roli miejsc schronienia może podnieść koszty budowy od 400 do 600 złotych netto za metr kwadratowy powierzchni użytkowej mieszkań. W efekcie ceny mieszkań mogą wzrosnąć od 2 do 5 procent.
Podwyżki wynikną z konieczności wzmocnienia konstrukcji, zastosowania bardziej wydajnej wentylacji, zabezpieczenia instalacji oraz ewentualnego zmniejszenia liczby miejsc postojowych. Efekt w cenach pojedynczych inwestycji będzie widoczny dopiero pod koniec 2026 roku, a w statystykach rynkowych w latach 2027–2028.
Największa obawa branży dotyczy niejasnych przepisów, które mogą prowadzić do odmowy wydania pozwoleń lub wstrzymania inwestycji po końcu 2025 roku. Ministerstwo zapewnia, że projekt zmian jest w uzgodnieniach międzyresortowych, a pozostałe kwestie regulują już obowiązujące rozporządzenia.
Eksperci zwracają uwagę, że klienci na razie rzadko pytają o schrony w budynkach, ale w przyszłości bezpieczniejsze podziemia mogą stać się atutem sprzedażowym. Ustawa przewiduje też dotacje celowe, nawet do 100 procent poniesionych dodatkowych kosztów, choć nie wiadomo, jak i kiedy będą one przyznawane.
Mimo obaw o wyższe koszty i formalności, deweloperzy przyznają, że przy obecnej sytuacji geopolitycznej sens tworzenia miejsc doraźnego schronienia jest nie do podważenia.